04/06/2026
690 680 960

Hejnał z wieży zamojskiego Ratusza znów zabrzmiał na żywo

W piątek, 1 maja, w Zamościu rozpoczął się sezon grania hejnału na żywo z wieży Ratusza. Jako pierwszy w tym roku melodię odegrał Krzysztof Wiatrzyk, 73-letni hejnalista, który od 27 lat kontynuuje miejską tradycję.

Po raz pierwszy w tym sezonie turystycznym z wieży zamojskiego Ratusza zabrzmiał hejnał odegrany na żywo. Wykonał go Krzysztof Wiatrzyk, 73-letni mieszkaniec Zamościa, z zawodu spawacz elektryczno-gazowy, a z wykształcenia muzyk po szkole muzycznej I i II stopnia. W połowie wakacji będzie zmieniał się z drugim zamojskim hejnalistą, Kazimierzem Szady.

Odegranie hejnału trwa około minuty, jednak muzyk wykonuje go w trzy strony świata. Razem z przejściem wokół wieży całość zajmuje maksymalnie pięć minut. Sama praca wymaga jednak znacznie więcej przygotowań. Hejnał grany jest raz dziennie w sezonie turystycznym, w samo południe.

– Z domu wychodzę po godzinie 11, idę piechotą na Rynek Wielki, żeby być z pół godziny przed 12, bo mam do pokonania 154 stopnie schodów, a zanim zagram, jeszcze za każdym razem sobie na miejscu muszę poćwiczyć – opowiada Krzysztof Wiatrzyk.

Jak zapewnia, mimo wieku i codziennego wysiłku, bardzo ceni tę pracę. Muzyka towarzyszy mu od młodości. W rodzinnym mieście ukończył szkołę muzyczną pierwszego stopnia, gdzie uczył się gry na trąbce. Później pracował w Państwowym Ośrodku Maszynowym. To właśnie tam Józef Przytuła, wieloletni szef Orkiestry Włościańskiej, obecnie Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego, wciągnął go do zespołu wokalno-instrumentalnego i zachęcił do dalszej edukacji muzycznej.

Krzysztof Wiatrzyk ukończył szkołę muzyczną II stopnia w Lublinie. Gdy jednak na trzecim roku ożenił się i został ojcem, muzyka zeszła na dalszy plan.

– Dopiero po jakimś czasie zacząłem pogrywać na weselach i zabawach. Jednak gdy kolega Waldek Skóra, który teraz uczy w szkole muzycznej, poszedł na studia i to się skończyło – wspomina pan Krzysztof.

Do grania hejnału wrócił 27 lat temu, gdy otrzymał informację z zamojskiego magistratu, że miasto potrzebuje hejnalisty. Od tamtej pory jest jednym z muzyków wykonujących tę ważną dla Zamościa tradycję. Drugim hejnalistą jest 70-letni Kazimierz Szady.

W obecnym sezonie turystycznym hejnał będzie wykonywany na żywo podczas majówki, a następnie od początku czerwca do końca września. Jesienią, zimą i wczesną wiosną melodia również rozbrzmiewa w Zamościu w samo południe, ale jest odtwarzana elektronicznie na kurancie. Tę wersję kilka lat temu nagrał inny miejski hejnalista, Konrad Zając.

Tradycja odgrywania hejnału w Zamościu sięga stuleci. Obecna melodia, skomponowana przez Aleksandra Bryka, wykonywana jest przez trębacza od 1984 roku.

fot. UM Zamość

Źródło: UM Zamość

Dodaj komentarz