Hałasujące w nocy BMW i pełno dymu na osiedlu. Mieszkańcy zaalarmowali policję i strażaków
17:24 03-01-2024 | Autor: redakcja
We wtorek po godzinie 23 mieszkańcy ul. Radości w Lublinie usłyszeli dobiegający z zewnątrz hałas samochodu. Silnik auta pracował na wysokich obrotach, wokół pojawiło się też spore zadymienie. O wszystkim zaalarmowana została policja oraz straż pożarna.
Jak nam przekazano, wpłynęło kilka zgłoszeń w tej sprawie. Na miejscu okazało się, iż w BMW przykryty kocem spał mężczyzna. Po obudzeniu wyjaśnił, iż po kłótni z żoną postanowił w aucie spędzić noc.
Aby mu nie było zimno, uruchomił silnik i poszedł spać. Po pewnym czasie noga zsunęła mu się na pedał gazu wciskając go. To sprawiło, iż silnik wszedł na wysokie obroty a z rury wydechowej pojazdu zaczęły wydobywać się kłęby dymu. Po wyjaśnieniu całej sytuacji interwencja została zakończona.
Brak informacji czy interwencja zakończyła się mandatem ( w zasadzie dwoma)?
A mandatu za pozostawienie pojazdu z włączonym silnikiem nie dostał?
A baba z niebieską kartą i nakazem opuszczenia mieszkania.
Przecież był w aucie! Umiesz czytać ze zrozumieniem ?
Przepalanie paliwa przez kilka godzin, a później marznięcie przez kolejne kilka, jest lepsze i tańsze niż hotel?
I niech ktoś powie ,że bmw to nie jest stan umysłu.
Przecież nikt normalny jeszcze tej marki nie kupił .
Takie pustaki tylko w mieście inspiracji.
A byłeś gdziekolwiek indziej?
Jak to mówią: wieś tańczy i śpiewa
A na badanie techniczne nie odesłali jak dymi?
a mandat za wlaczony silnik powuyzej 1 min na ternie zabud?? to komu
niebieską karte babie i kuratora
Witamy w Lublinie