08/06/2026
690 680 960

Gwałtowny manewr przyczyną groźnego zdarzenia drogowego (zdjęcia)

Wczoraj na drodze S12 w Puławach doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Utrudnienia z przejazdem trwały kilka godzin.

Do zdarzenia doszło w czwartek przed południem na drodze S12 przy zjeździe Puławy Azoty. Kierowca ciężarowej scanii, chcąc wykonać manewr wyprzedzania nie zapanował nad pojazdem. W wyniku tego samochód przewrócił się na bok, a wraz z nim ciągnik siodłowy, który przewoził na lawecie.

Na skutek przewrócenia się pojazdów zablokowana została droga w kierunku Radomia. Policjanci zorganizowali objazd przez Puławy. Kierowca scanii, 62-letni mieszkaniec Starachowic był trzeźwy. Doznał ogólnych potłuczeń.

Za spowodowanie kolizji mężczyzna został ukarany mandatem i punktami karnymi.

(fot. Policja Puławy)

11 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Kolejne zdarzenie, w którym sprawcą nie był kierujący osobówką. To już 5 takie w tym miesiącu.

  2. Ocena: 0

    Nie przesądzam przyczyn wypadku, ale kierowcy ciężarówek mają presję w postaci uzależnienia wypłaty od przejechanych kilometrów. Czego nie mogą wydusić na ,,szybkich drogach” z powodu ograniczników, nadrabiają w terenach zabudowanych, zakrętach, wszędzie gdzie prędkość dozwolona jest mniejsza od możliwości pojazdu. Tę presję widać często w postaci trąbienia na ,,zbyt wolno” jadących kierowców. Nieraz miałem takie przypadki jadąc z maksymalną niekaralną. Jazda na zderzaku ma zmusić do przyspieszenia. Myślę wtedy- Ty się denerwuj, ja chcę żyć.

  3. Jestem najlepszym kierowcą
    Ocena: 0

    Ja tam zawsze poganiam powolniakow swoją Scanią, trąbie i mrugam długimi żeby jechali szybciej albo zjechali na pobocze i pozwolili mi jechać, bo mnie spowalniają. Z takim prędkościami niech sobie po swoim podwórku jeżdżą a nie blokują moją ciężarówkę.

    • Marna prowokacja

      • Ocena: 0

        To nie prowokacja, taka jest codzienność. Może nie chodzi o ,,najlepszego kierowcę” ale pieniądze i zdążyć zjechać do domu. Nikt nie lubi koczować w kabinie.

  4. Ja żem jest inżynier specjalność wrzucanie biegów i ciśnięcie gazu.. Jeżdżem wywrotkom zwaną „wielbłąd”. Jo tam nie narzekam na ossobówkarzy. czasem robiem sobie żarty i cisne gaz jak zjeżdżam z góry i chce mnie wyprzedzić osobówka. Ale ma wtedy tamten mine. Buhahaa. Tak w okóle to fajnie jest na ścieszce.

  5. Ocena: 0

    To na jakich oponach oni jeżdżą to jest dopiero horror. Jak są łyse to wycinają rowki/własne wzorki bieżnika/ a jak nie ma z czego to nalewki. I tak jeżdżą aż opona się rozpadnie. A potem piszą bzdury, że kierowca „nie zapanował nad pojazdem”, no jak miał zapanować jak to poduszkowiec a nie kołowiec.

  6. Ocena: 0

    Prawdopodobnie ładunek był zbyt przesunięty na tył naczepy i tylna oś ciągnika została niedociążona. W tym przypadku było kwestią czasu gdy jakiś manewr np. zmiany pasa spowoduje utratę stateczności podłużnej i zarzucenie.
    Ten kierowca ma ponad 40 lat bezkolizyjnej jazdy ciągnikami z naczepami i przewozem ciężkiego sprzętu. Podczas załadunku coś zostało źle policzone. Znam sytuację.

  7. Nie opanował mocy

  8. Ocena: 0

    Jaki gwałtowny manewr? Kanał stop cham na YT tam widać dokładnie co poszło nie tak