09/06/2026
690 680 960

Za gwałt na koledze mógł dostać dwa lata odsiadki. Nie chciał, może trafić do więzienia na 10 lat

Oskarżony o fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 15-letnim kolegą Mateusz K. zrezygnował z zadeklarowanego wcześniej wniosku o dobrowolne poddanie się karze. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa dotyczy wydarzeń, do których doszło w lutym w Niepublicznym Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Rejowcu. Wtedy to trafił tam nowy wychowanek, 15-letni Maksymilian B. Jego starsi koledzy postanowili zrobić nowo przybyłemu „chrzest”. We wtorek 23 lutego, dwóch z nich, 17-letni Mateusz K. i jego 16-letni wspólnik złapali 15-latka i siłą zaciągnęli do łazienki.

Początkowo wyzywali go, potem zaczęli bić po twarzy, jednak brutalność oprawców narastała z każdą chwilą. Doszło do tego, że nakazali 15-latkowi jeść odchody, a na koniec jeden z nich, Mateusz K., włożył zaatakowanemu do odbytu kij od szczotki. Wszystkiemu mieli kibicować inni wychowankowie ośrodka. Kiedy sprawa wyszła na jaw, 17-latek uciekł z ośrodka i ukrywał się przed policją. Policja wystawiła za nim list gończy.

Po kilku tygodniach został on zatrzymany w swoich rodzinnych stronach. Od razu trafił do aresztu, gdzie przebywa do tej pory. Śledczy postawili mu zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 15-latkiem. Ze względu na drastyczne zachowanie oraz poważny czyn jakiego dokonał, postanowiono iż będzie on odpowiadał jak dorosły. W międzyczasie wyszło też na jaw, że to nie jedyny przypadek znęcania się przez Mateusza K. nad wychowankami ośrodka w Rejowcu.

W trakcie prowadzonych przez prokuraturę czynności, 17-latek zdecydował się skorzystać z możliwości dobrowolnego poddania się karze. Zaproponował dla siebie karę dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Prokurator zgodził się i sprawa trafiła do sądu. Jednak teraz Mateusz K. wycofał się z wcześniej złożonych deklaracji i sprawa będzie się odbywała normalnym tokiem. Zgodnie z kodeksem karnym 17-latkowi grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

(fot. prokuratura- zdjęcie ilustracyjne)
2016-10-25 21:24:50

12 komentarzy

  1. gdzie jest jego foto ,,,, jedynym sposobem żeby za 5lat nie gwałcił czyjejś córki jest teraz opublikowanie jego danych

  2. Ocena: 0

    Gdybym był sędzią dał bym mu 4 lata

  3. Zwyrol. Mam nadzieje że posiedzi długo.
    Ciekawe czy jego juz ochrzcili.

  4. I jaki człowiek wyjdzie z tego więzienia z te parę lat. On już tylko do utylizacji się nadaje

  5. Jego tyłek też będzie się nadawał do utylizacji po pobycie w więzieniu. Mam nadzieje że się nim tam zaopiekują tak jak on młodszymi kolegami. Życzę mu tego z całego serca żeby się przekonał jakim to jest twardzielem.

  6. Powinno się publicznie pokazywać zdjęcia takich zwyrodnialców, może fakt publicznego napiętnowania sprawców przestępstw spowodował by, że ludzie zastanowili by się dwa razy zanim coś zrobią. I mam tu na myśli nie tylko takie przestępstwa, ale wszystkie.
    Ps. Na mnie by to podziałało.

  7. Z reguły przy dobrowolnym poddaniu prokurator daje wyrok surowszy niż dałby sąd przy normalnej rozprawie. Dlatego rezygnuje bo liczy na łagodniejszy wyrok… np na zawiasy a nie bezwzględne więzienie. Jednak przy takiej sprawie to trochę loteria. No ale jak ma iść za krarty na 2 lata to i tak nie ma wiele do stracenia.

  8. 2 lata odsiadki za gwałt. Co to jest za dziki kraj. Zwolnili by go po roku i będzie robił to samo.

  9. Nie mogę sobie wyobrazić co czuła ofiara w trakcie tych tortur. Jak pomyśle, że ktoś zrobiły to mojemu dziecku to szarpie mi wnętrzności.