10/06/2026
690 680 960

Groźny wypadek w Motyczu, wśród poszkodowanych dziecko. Kierowca nie zauważył znaku stop

Wypadek na skrzyżowaniu koło Hotelu Jedlina w Motyczu. Jeden z kierowców nie patrzył na znaki i sądził, że ma pierwszeństwo. Doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym autem.

Do wypadku doszło w środę, 10 czerwca, w Motyczu w gminie Konopnica. Około godziny 17, na drodze powiatowej prowadzącej od Uniszowic do Wojciechowa, na skrzyżowaniu z drogą do Kozubszczyzny, zderzyły się dwa samochody osobowe: Toyota i Cupra. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący Cuprą mężczyzna poruszał się od Kozubszczyzny w kierunku Tomaszowic. Wjeżdżając na skrzyżowanie zignorował znak stop i nawet nie zwalniając, doprowadził do zderzenia z jadącą w stronę Uniszowic Toyotą. Uderzone w bok auto wypadło jeszcze z jezdni.

W wypadku poszkodowane zostały dwie osoby. Jest to kobieta z dzieckiem, które podróżowały Toyotą. Obecnie policjanci prowadzą czynności wyjaśniające. Są utrudnienia w ruchu.

8 komentarzy

  1. Ocena: 13

    Nie zauważył czy może codziennie tak jeździł ale tym razem się nie udało…

  2. Ocena: 5

    Pewnie z BMW-io przesiadł się na Cuprę, i myślał że zawsze i wszędzie będzie miał pierwszeństwo.

  3. Tutaj też źle oznakowane skrzyżowanie, jak na rondzie z pniakiem?

  4. Aż mu ledy wypadły…

  5. Emeryt Milicjant
    Ocena: 0

    Niedługo będzie trzeba wam mówić wdech-wydech bo się udusicie taką jesteście tępotą jako społeczeństwo.

  6. w drodze ktòra ta prdl gminka otworzyła na węglin ròwnież pospulstwo nie do widzi znakòw a kasę na progi to pewnie do kieszeni schował jeden z drugim co trzeba zgłosić do „WSA” bo od roku się pier dolicie pseudo gminko

    • Próg to sobie jełopie w domu złóż jak ci potrzebny a nie na drodze żeby ludzi męczyć.

    • Nie pasuje? Wyberdalaj.
      Kupiec na twoją ruderę szybko się znajdzie, wielu osobom tam się podoba, Pan Wójt ten sam od ponad 20 lat, jakby źle rządził to by go nie wybierali ponownie, co nie?

Dodaj komentarz