Groźny wypadek na ul. gen. Ducha w Lublinie. BMW uderzyło w bariery, są duże utrudnienia
12:40 13-06-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w sobotę, 13 czerwca, około południa na ul. gen. Ducha w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Północną samochód osobowy uderzył w bariery. Na miejscu interweniowały: zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący BMW mężczyzna poruszał się w kierunku ul. Poligonowej. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na lewą stronę, a następnie z impetem uderzyło w bariery energochłonne dzielące jezdnie.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Mężczyznę przetransportowano do szpitala. Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Ustalane są dokładne okoliczności oraz przyczyny zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu. Ul. Ducha w kierunku ul. Willowej jest całkowicie zablokowana, tworzą się spore korki.
Na objazd kierowane są również pojazdy komunikacji miejskiej, których część kursuje przez al. Warszawską, a pozostałe przez ul. Zelwerowicza. Problemy z przejazdem potrwają około dwóch godzin.
Galeria zdjęć
Ciekawe ile miał na budziku jak go wyrzuciło. Obstawiam że grubo ponad setkę. Tuż obok jest przystanek autobusowy. Na szczęście nikogo nie zabił
Tu się puknie, tam się sztuknie, dwa wiadra szpachli i będzie beta jak nowa.
driftował nieudacznik
Albo szybko albo bezpiecznie. Między szybko oraz bezpiecznie „i” się nie wstawia bo to sprzeczność, tak jak:
jasno i ciemno
sucho i mokro
wysoko i nisko
tanio i drogo.
Szybko ciąć,to co zostało,tak by nie naprawił.
Kolejne BMW przegrało nierówną walkę z barierą energochłonną, spieszy się kochać takich idiotow
Nie kojarzę jakie hasło marketingowe ma BMW, ale powinno być : BMW crash! boom! bang!
To BMW wygląda teraz jak gigantyczny chrząszcz jelonek.
Bo Mi Wolno
Jechałem od wypadku 3 razy i straszne korki to jest gruba przesada.
Drzwi obdarte szpachla pęka ale ważne że beemka!
Widziałem to zdarzenie.
Klasyczne połączenie: duża moc, tylny napęd i baaaardzo młody chłopak.
A potem ryk silnika, mocno na gaz, utrata panowania i bum!
Synek wypadł zapłakany z rozbitego samochodu aż zapomniał o matce na tylnim siedzeniu.
Nawet mi go nie szkoda.
trudne warunki drogowe