Groźny wypadek koło młyna Krauzego. Dachował samochód osobowy, trwa akcja ratunkowa (wideo, zdjęcia)
16:29 07-11-2019 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek kilka minut po godzinie 16 na al. Tysiąclecia w Lublinie. Na wysokości młyna Krauzego dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący samochodem osobowym marki Opel 56-letni mężczyzna jechał w stronę centrum. Na łuku jezdni wpadł w poślizg, po czym auto zjechało na pas zieleni, staranowało bariery i znalazło się na przeciwległym pasie jezdni.
Poruszający się z naprzeciwka kierowca mazdy chcąc uniknąć zderzenia, wjechał w bariery. Z kolei reflektor, który wypadł z dachującego opla, rozbił szybę w pasażerskim busie relacji Lublin – Krasnystaw. W tył busa uderzył jadący za nim kolejny bus, tym razem relacji Lublin – Chełm.
Na miejscu cały czas trwa akcja ratunkowa. Jak nas wstępnie poinformowano, jest kilka osób poszkodowanych. Policjanci ustalają też szczegółowe okoliczności wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Al. Tysiąclecia w stronę Świdnika jest całkowicie zablokowana.
Galeria zdjęć

(fot. lublin112.pl, Tomasz, wideo Bernard – dziękujemy!)
Jak tam trzeba jechać żeby tak się wykoleić ?! Co chwile info z tej lokalizacji o wypadku…
Tigra się znarowiła i poszła…
Trzeba złagodzić wjazd na most Lewy pas od strony Świdnika! Wszystko jest ok jak się jadzie przepisowo ale wystarczy trochę deszczu, nieznaczne przekroczenie prędkości i stan techniczny samochodu ( zawieszenie plus opony) i mamy gotowy przepis na podobne wydarzenie. Jeżdżę tamtędy codziennie i do tej pory się zastanawiam dlaczego tego jeszcze nie poprawili!! Czekają aż ktoś zginie!
Miałem łyse zimowe opony (2mm bieżnika) i jadąc na tym zakręcie w taki dzień jak dziś, przy 75 km/h auto jechało jak po sznurku. Zastanawiające.
Właśnie co tam trzeba zrobić żeby wypaść ????????
Jeżdżę tamtędy w miarę często i nic nadzwyczajnego się nie dziej do ok 100km/h
Gorzej w drugą stronę na zakręcie za zjazdem na rondo przy Makro (Świdnika) tam jest garb, który wybija auta i zaczynają się dziwnie zachowywać i to jest dla mnie zrozumiałe
Tam jest uskok na jezdni. Nie wiem czy dokładnie w tym miejscu kierowca stracił panowanie, ale pewnie w niejednym wypadku dał początek utracie panowania. Wystarczy kiepskie zawieszenie, opony w złym stanie, mocno przekroczona prędkość, gwałtowny manewr zmiany pasa i wypadek gotowy.
Od tego są badania techniczne i obligatoryjnie powinni je weryfikować i zrobić koło pióra wsiórowi np. od tego g…a tigry i ,,diagnoście”.
Ok. 60% wsiórów nie wjeżdża nawet na ścieżkę diagnostyczną i to się nie zmieni dopóki ,,stacje” będą w każdej wsi.
Gumofilcy wypadli z bagażniku
Jak jade ta trasa na tym odcinku 70km/h to wszyscy wyprzedzaja mnie i mam wrazenie ze jest zasada ze im gorsze warunki tym szybciej jezdza.
Dureń całe miasto zakorkował
A miało być szybko i bezpiecznie hahahaha. I wy którzy jeździcie tam 100 ALE bezpiecznie przypominam ze wystarczy RAZ .
Czarny punkt… albo żyły wodne 😀
poproszę mi tutaj co było później na Mazowieckiego Rondelsie
Kieliszek kiedy bariery zamiast płotków ???
ps. tak, możecie sobie zablokować komentarz 😛
Hehe założył może zimowki z 2005r bo przecież maja jeszcze 1.8mm bieżnika a minimalnie może być 1.6mm hehe. A do tego gaz w podłogę i zakończenie znamy wszyscy…
Dlaczego osiołku „hehe”? Masz frajdę jak się komuś coś stanie?