Groźne wypadki z udziałem pieszych. Jedno ze zdarzeń zarejestrowała kamera (wideo)
12:55 27-10-2025 | Autor: redakcja
Radzyńscy funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności dwóch wypadków drogowych, które miały miejsce w Radzyniu Podlaskim. Oba zdarzenia wydarzyły się w miniony piątek na ulicach Wisznickiej i Wyszyńskiego. W każdym z nich ucierpiała piesza, która przechodziła przez oznakowane przejście.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce około godziny 17.25 na ulicy Wisznickiej. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów z radzyńskiej drogówki, 37-letni kierujący samochodem marki Audi A3, mieszkaniec gminy Radzyń Podlaski, potrącił 64-letnią kobietę, mieszkankę Radzynia Podlaskiego. Poszkodowana w wyniku odniesionych obrażeń została przetransportowana karetką pogotowia do szpitala.
Zaledwie kilka minut później, na ulicy Wyszyńskiego, doszło do kolejnego potrącenia. W tym przypadku 49-letnia mieszkanka Radzynia Podlaskiego, kierująca samochodem marki Volkswagen Golf, uderzyła w 74-letnią pieszą, która również przechodziła przez jezdnię na oznakowanym przejściu. Kobieta z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala, gdzie udzielono jej pomocy medycznej.
W obu przypadkach uczestnicy zdarzeń byli trzeźwi. Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie pełnych okoliczności i przyczyn tych wypadków.
Radzyńska policja apeluje zarówno do kierowców, jak i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności. Jak przypominają funkcjonariusze, jesienna aura, zapadający zmrok oraz opady deszczu wpływają na widoczność i wydłużają drogę hamowania. Piesi, mimo posiadania pierwszeństwa na przejściu, nie powinni wchodzić bezpośrednio przed nadjeżdżające pojazdy. Mundurowi zwracają się także z apelem o używanie elementów odblaskowych, które w znacznym stopniu zwiększają bezpieczeństwo na drodze.

fot. Policja Radzyń Podlaski

fot. Policja Radzyń Podlaski
Na szczęście pieszy miał całkowite, ekstremalne, niewiarygodne, totalne pierwszeństwo. To zamortyzowało upadek i dało nieśmiertelność dlatego mógł iść na autopilocie.
W zasadzie to jest fenomen – pieszy może wchodzić na przejście nie upewniając się że go nic nie rozjedzidzie a kierowcy w tym samym czasie nie wolno się zagapić.
Ludzie pdp jest usytuowane na drodze, jesteście tam gościnnie.
Osobiście jak przechodzę przez przejście dla pieszych utrzymuję kontakt wzrokowy z kierowcą i wiem że on mnie widzi – nie pcham się na przejście prosto pod samochód bo mam pierwszeństwo. Na cmentarzu jest pełno ludzi którzy mieli rację i mieli pierwszeństwo.
Wina kierowcy bez sprzeczna ale pieszy to też jakiś zakochany czy nieprzytomny. Już w szkole podstawowej uczy się dzieci ,że patrzymy w lewo w prawo i jeszcze raz w lewo jak przechodzimy przez ulicę. Prościej mówiąc , nawet na przejściu trzeba kontrolować ulice a nie iść jak ta owca czy koń z klapkami na oczach.
2 zje8y się spotkały