05/06/2026
690 680 960

Groził wysadzeniem komisariatu, bo zdenerwował go zakaz. Kopnął policjanta w twarz

Najpierw zadzwonił na kraśnicki komisariat, a potem na 112, aby poinformować, że wysadzi komisariat i podłoży bombę. Okazało się, że przyczyną frustracji był policyjny zakaz nałożony wcześniej przez funkcjonariuszy. Chciał zmusić ich groźbami, aby zmienili zdanie.

Wszystko rozpoczęło się kilka dni temu od interwencji policjantów z kraśnickiego komisariatu, która dotyczyła przemocy domowej. W jej wyniku 23-letni mieszkaniec Kraśnika został zobowiązany do opuszczenia lokalu mieszkalnego, a także otrzymał zakaz zbliżania się do mieszkania oraz kontaktowania się z członkiem rodziny. Mężczyzna został również zatrzymany przez policję.

Decyzja ta wywołała u podejrzanego ogromne emocje. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, w piątek po opuszczeniu komisariatu mężczyzna zadzwonił do jednostki policji i w wulgarny sposób znieważył funkcjonariuszkę. Przy tej okazji zagroził, że podłoży bombę w komisariacie, jeśli zastosowane środki nie zostaną uchylone. Następnie skontaktował się z numerem alarmowym 112, ponownie grożąc wysadzeniem budynku oraz żądając wycofania zakazów i nakazów.

Dzięki szybkim działaniom policjantów udało się zidentyfikować i zatrzymać podejrzanego. 23-latek został odnaleziony na jednej z ulic Kraśnika w pobliżu komisariatu. Na widok patrolu mężczyzna podjął próbę ucieczki między blokami, jednak po pieszym pościgu funkcjonariusze zatrzymali go. Podczas zatrzymania był agresywny, stawiał opór, a nawet kopnął jednego z policjantów w twarz. Groził również pozbawieniem życia policjantowi i jego rodzinie.

23-latek usłyszał dwa zarzuty dotyczące zmuszania funkcjonariuszy przemocą i groźbą do zaniechania czynności prawnych oraz trzeci zarzut za znieważenie funkcjonariusza w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych. Za popełnione czyny grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Obecnie przeciwko 23-latkowi toczy się także postępowanie sądowe w związku z zarzutami dotyczącymi przemocy domowej.

18 komentarzy

  1. I po co męczyć zwierzęta,jak tu mamy gotowy preparat medyczny i obiekt medyczny do testów?

  2. I już ma gdzie mieszkać. Ty i ja płacimy za ten ciepły hotel z pełnym wyżywieniem.

  3. Ocena: 2

    Ciekawe czy jak ochłonie, to nie będzie płakał, przepraszał policjantów i prosił na kolanach o wybaczenie. Redakcjo prosimy o monitorowanie co dalej. Może jakiś filmik będzie z tego zdarzenia.

  4. Ocena: 1

    Śmieci się same wyniosły.

  5. Jakie długie lata to tylko 3 wiosenki w pełnym dostatku.Lepiej niż w hotelu tylko że za nasze pieniądze. U sąsiadów na północnym wschodzie wiedzieliby co z gościem zrobić a u nas to pieszczoty a nie wymiar sprawiedliwości. 10 lat to mało za sumę popełnionych czynów . Nic tylko iść do policji i nadstawiać twarz nie mogąc reagować bo procedury zabraniają.Trzeba przeprosić za zaistniałą sytuację. Chwast.

  6. Ocena: 0

    Nie wsadzą go do więzienia. Prędzej policjantów zwolnią bo źle potraktowali.

  7. Wysportowany .

  8. Ocena: 0

    I teraz za ten czyn czekają go 3 letnie wakacje w murach więziennych gratis żarcie pod pysk w ciepłej celi

  9. Uwaga bomba!

  10. nie masz kogo kopnac , kopnij policjanta , nie odda.