Gorajec Zastawie: paralotniarz spadł tuż po starcie. 58-latek trafił do szpitala
10:15 23-02-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 22 lutego, w godzinach popołudniowych na terenie miejscowości Gorajec Zastawie w gminie Radecznica. Dyżurny zamojskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku z udziałem paralotniarza. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, którzy zabezpieczyli teren oraz wykonali niezbędne czynności procesowe.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 58-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego wystartował na paralotni z pobliskiego wzniesienia. Niedługo po starcie mężczyzna upadł na ziemię. Osoby znajdujące się w rejonie miejsca zdarzenia natychmiast powiadomiły służby ratunkowe oraz udzieliły poszkodowanemu pierwszej pomocy przedmedycznej.
W wyniku upadku paralotniarz doznał poważnych obrażeń ciała. Został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Jak wynika z przekazanych informacji, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci prowadzą obecnie czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności, przebiegu oraz przyczyn wczorajszego zdarzenia.
Ciekawe czy te latające gacie miały prawilne dopuszczenia
Sugerujesz, że Franio miał coś z tym wspólnego, a raczej jego gacie?
Gacie Frania są jedynie poszlaką, w procesie prawdopodobna jest większa afera.
Jest duże prawdopodobieństwo, że paralotniarzysta bez prawilnych papierów nie ustąpił bocianom na przelocie dla pieszych i wpadł pod ostrzał radarowy służb z F16.
Jeśli chodzi o grubszą sprawę związaną z gaciami Frania to na bank musi to być afera rozporkowa połączona z kredytami frankowymi.
Jeżeli w związku z tą aferą można domniemać że Franio ma Długi w rozporku. To nawet pochlebna opinia dla jego przyrodzenia.
Ale to wszystko zostało już odcięte, grubą brązowa krechą. To po co drążyć?
Ikar…
Co prawda jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale co to za życie…
Chyba już se nie pofruwa…
To teraz będzie mógł uczestniczyć w paraolimpijskich.
Ale dopiął swego, poleciał. Chociaż helikopterem to nie to samo…
piękny sport – latałem z kolegą w tandemie – szybkiego powrotu do pełni zdrowia życzę poszkodowanemu!