Funkcjonariusze spali w czasie służby. Prokuratura potwierdza okoliczności ucieczki podejrzanego o podwójne zabójstwo
16:36 23-10-2024 | Autor: redakcja
Minęły już ponad dwa tygodnie od głośnej w całym kraju ucieczki Bartłomieja B. ze szpitala psychiatrycznego w Radecznicy. Jak już informowaliśmy podejrzany o zabójstwo własnego brata i ojca przebywał w zakładzie karnym w Zamościu, gdzie po dokonaniu próby samobójczej przewieziono go do szpitala. Tam po pokonaniu kraty w oknie łazienki oddalił się w nieznanym kierunku. Przez kilka dni w poszukiwania mężczyzny zaangażowane były setki policjantów a także śmigłowiec i drony. W końcu został on zatrzymany w jednym z pustostanów na Podkarpaciu.
Jak wyjaśnia prokurator Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu, obecnie cały czas prowadzone jest śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Bartłomiej B. zgodnie z przepisami był pilnowany w szpitalu przez dwóch strażników. To jednak w żaden sposób nie utrudniło mężczyźnie ucieczki. Już wiadomo dlaczego.
– Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż w czasie wykonywania przez nich obowiązków służbowych nie przebywali w jednym pomieszczeniu z osobą pozbawioną wolności jak też nie sprawowali bezpośredniego nadzoru nad nią. To umożliwiło Bartłomiejowi B. zdjęcie kajdanek, swobodne poruszanie po szpitalu i ostatecznie opuszczenie budynku. Zachowanie to spowodowało zwłokę w podjęciu czynności poszukiwawczych gdyż w czasie poprzedzającym ucieczkę jak i po niej, dwaj funkcjonariusze Służby Więziennej spali w czasie pełnienia służby – dodaje Rafał Kawalec.
Potwierdza to wcześniejsze, nieoficjalne ustalenia w tej sprawie. Okazało się bowiem, że ucieczka została zauważona po dłuższym czasie, dodatkowo nie od razu też podjęto akcję poszukiwawczą. Początkowo bowiem strażnicy przetrząsali szpitalne pomieszczenia starając się samodzielnie odnaleźć uciekiniera. To wszystko sprawiło, że Bartłomiej B. zdołał w tym czasie oddalić się już na sporą odległość od szpitala.
Prokuratura podkreśla, że zachowanie funkcjonariuszy pilnujących mężczyznę było rażąco nieprawidłowe. Śledczy zabezpieczyli monitoring, który jest przedmiotem oględzin, gromadzona jest dokumentacja i przesłuchiwani są świadkowie. Zlecono też biegłemu sprawdzenie kajdanek, którymi skuty był Bartłomiej B. Te bowiem znaleziono w szpitalu i wciąż nie jest wiadome, jak mężczyzna poradził sobie z ich otwarciem.
Nie dziwię się że spali
Nie dość że zmiany po 24h czy zmiany z małym odstępem czasu od poprzedniej to jeszcze braki w kadrach mogły spowodować że po prostu nie byli w stanie tyle wysiedzieć
Zmęczenie rzecz normalna
Służba jak służba, mam nadzieję że przez jeden zwykły błąd nie zostaną zwolnieni, bo inaczej to chore państwo
Było ich dwóch. Jeden mógł drzemać, drugi siedzieć z podejrzanym.
Ich już nie ma, nic im nie pomoże. Będą wydaleni plus zarzuty. Oby mieli prawa emerytalne.
Za partactwo nagrodę? Już pensję otrzymywali, nie wykonując należycie obowiązków. Może się na starość wezmą porządnie do roboty…
Spanie na służbie wynikające z braków kadrowych? Śmiała teza, milordzie. Ja zawsze myślałem, że jak są braki kadrowe, to jest więcej roboty i nie ma czasu kiedy po d*pie się podrapać, o ucinaniu sobie drzemki nawet nie mówiąc. Ale widocznie w mundurówce leserka i bumelanctwo rządzą się swoimi prawami i zawsze są tam ku temu warunki.
Jeżeli braki kadrowe powodują, że te obiboki w mundurach mogą sobie pozwolić na spanie na służbie, to strach pomyśleć, co się tam dzieje, kiedy nie ma braków kadrowych.
Kto by nie chciał sobie pospać w robocie za 7-8 kafli miesięcznie (bo tyle średnio zarabiają funkcjonariusze SW)?
ale sensacja przeciez zawsze sie kima na sluzbie albo na kebsa sie wyskakuje,ale odkryli ameryke ,tak jak kierowcy ciagnikow siodlowych na tabletach filmy ogladaja podczas trasy ale odkrycie no normalnie szok
Ja na nocnej zmianie nie śpię.
Jak masz służbę na oddziale kobiecym to się nie dziwię.
Szkoda, że funkcjonariuszy nie obejmuje odpowiedzialność cywilna i regres w razie niedopełnienia obowiązków, tak jak OC nie obejmuje pijanych kierowców.
Wtedy można by ich personalnie obciążyć kosztami wielodniowej akcji poszukiwawczej…
A co do tego, że spali – to było oczywiste od samego początku. Raczej nikt pilnujący podejrzanego, gdy idzie do łazienki, nie sprawdza co się z nim dzieje po upływie wielu godzin.
Zwolnić laserów i obciążyć kosztami poszukiwań 😁
Jak trafio do paki to im zonki nieh duzo3 mydła spakujo😆😆😆
słownik ortograficzny najlepiej żeby żonki spakowały
Nie dostaną nic prócz warunkowego umorzenia a nawet jeśli by za coś kiedyś klawisz trafił pod cele, to idzie na ochronke.
Czy ktoś z PiS-u odpowiedzialny za fatalne wyniki handlu detalicznego został już aresztowany a może chociaż postawione zarzuty ma?
#POhandlu
Poczekaj na wybory prezydenckie. Wtedy poznamy prawdziwy stan państwa po PiS-ie. Teraz jest cisza, bo obciążyłoby to KO i spadłoby poparcie. Jak dowalą podatków, aby spłacić zaciągnięte przez PiS kredyty to się posr…..
xxx tvn się naoglądałeś i majaczysz
Frajerzy, przecież widzieli, że rudy to po takim wszystkiego można się spodziewać.
Na dołkach śpią w więzieniach śpią na izbie wytrzeźwień śpią, na sorach śpią. Problem się robi, bo raz na jakiś czas wyjdą z tego kłopoty, ale to nic nie zmienia. No chyba, że jesteś lekarzem, to możesz spać, bo sobie to zapisali w przepisach.
A Gorzowie Wielkopolskim całe stado nie spało i przyjechało spacyfikować starego chorego człowieka.
można zdjąć kajdanki ?
Cóż, dopóki nie zapytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie. Może się zlitowali nad dobrym chłopakiem.
A w opolu lubelskim pół litra kosztuje u klawisza 50 zeta, jest to wiedza powszechna, i co z tym robicie? Pensji nie ma z czego podnieść, to niech se chłopaki dorobią, i na oddziale spokojniej.
w pytaniu była sugestia – czy samodzielnie bez pomocy można zdjąć kajdanki