Ford uderzył w latarnię. Nieprzytomny kierowca trafił do szpitala
00:54 21-10-2017 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek kilka minut przed godziną 23 na ul. Franczaka w Lublinie. Samochód osobowy uderzył tam w słup latarni. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja i pogotowie energetyczne.
Jak wstępnie ustalono, kierujący fordem mężczyzna jechał od strony Kalinówki. Na prostym odcinku drogi wjechał na wysepkę rozdzielająca jezdnie, staranował znak drogowy, a następnie auto z impetem uderzyło w metalowy słup latarni.
Kierowca forda, 26-letni mieszkaniec Lublina, był nieprzytomny. Pierwszej pomocy udzielili mu przypadkowi kierowcy. Mężczyzna z licznymi obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku.
Ruch w tym miejscu jest całkowicie wstrzymany. Wyznaczono objazdy przez ul. Doświadczalną, al. Witosa i ul. Dekutowskiego.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2017-10-21 00:46:08
Prawdopodobnie nie miał zapiętych pasów, bo poduszka nie wystrzeliła…
Poduszka nie wystrzeliła bo źle wycelował czujnikiem w słup.
Szkoda, że nie ma już czym poprawić.
Bo atrapy siedziały oryginalne już kilka lat temu poszły i to Kazik w garażu wyklepie i będzie się jeździć dalej ?
Prawdopodobnie to niekoniecznie… Może po prostu w tej ćwiartce była zaślepka zamiast poduszki, albo wiek auta zrobił swoje…
Poduszka wystrzeli i przy niezapiętych pasach. Sterownik poduszek powietrznych odpali je wcześniej, aby poszkodowany nie „odbił” się od poduszki. Tu ewidentnie układ był niesprawny (kontrolka świeciła, ale została „olana”), albo gorzej, wsadzona zaślepka+opornik zamiast poduszki.
A myślisz że to były prawdziwe poduszki ??
A gdzie montują inne poduszki, niż ich chińskie podróby?
Koło południa na Alejach Kraśnickich też ktoś zaliczył latarnię koło południa.
Głupoty wypisujesz tymi pasami i poduszkami.
Dzielny słup, wytrzymał atak.
Kto spróbuje następny?
Coś ostatnio słupy i latarnie szaleją, ciekawe co na to filar ? Zaśnięcie za kołkiem ?
Filar czeka na pierwsze przymrozki, drań doskonale wie, że jak drogowcy nie posypią to chętny do ucałowania filaru zaraz sie znajdzie.
Przygotujcie znicze.
Kierowca zaraz po wypadku był przytomny lecz bez kontaktu i napewo był w pasach.
.Najprawdopodobniej był w szoku ponieważ wyrwał się chcącym udzielić mu pomocy .
Może chciał sobie głupotę z głowy wybić
że tak sie zapytam, gdzie jest poduszka powietrzna kierowcy? nawet konfetti nie strzeliło
Mam wrażenie, że mało na liczniku nie było… Przy niezapiętych pasach to cud, że załapał się jeszcze na pobyt w szpitalu.
Nooo, a ja chętny do ostatniej posługi, już zacierałem łapki i… ksiądz proboszcz też.
Nie ciesz się z czyjegoś nieszczęścia bo może dojść do takiej sytuacji, że te twoje łapki będą służyć ci tylko do napędzania kół w wózku inwalidzkim na którym usiądziesz a jedyną osobą, która zechce spojrzeć na ciebie to może będzie ksiądz proboszcz….
Chyba uderzenie/latarnia wepchnęły kokpit do środka bardziej na kierowcę trochę, szkoda, że nie ma lepszego ujęcia ze środka.
Ujęcie ze środka pewnie by było, ale kierownik wolał jechać do śpitola niż pozować do zdjęć. Taki wredny typ.