Fałszywy „pracownik banku” znów uderzył. 34-latek stracił ponad 20 tysięcy złotych
14:09 10-04-2026 | Autor: redakcja
Opolscy policjanci ponownie ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod pracowników banków. Mimo licznych apeli i kampanii informacyjnych, przestępcy nadal wykorzystują zaufanie oraz presję czasu, by wyłudzić pieniądze.
Do zdarzenia doszło w środę, 8 kwietnia. Do 34-letniego mieszkańca powiatu opolskiego zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako pracownik banku. Poinformowała go, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jego dane osobowe, a środki zgromadzone na koncie są zagrożone. Aby je zabezpieczyć, mężczyzna miał postępować zgodnie z jej instrukcjami.
W trakcie rozmowy do połączenia dołączył rzekomy „konsultant”. Nakazał on 34-latkowi, aby nikomu nie mówił o sprawie, udał się do placówki bankowej, wypłacił wszystkie oszczędności, a następnie przekazał je wskazanemu pracownikowi banku.
Mężczyzna, będąc pod silnym wpływem manipulatora, wykonał wszystkie polecenia. Wypłacił pieniądze i przekazał je nieznajomemu w umówionym miejscu. Dopiero po powrocie do domu próbował ponownie skontaktować się z rozmówcami. Bezskutecznie. Wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa i zgłosił sprawę Policji. Straty wyniosły ponad 20 000 złotych.
Policja po raz kolejny przypomina podstawowe zasady bezpieczeństwa:
- nigdy nie należy przekazywać danych osobowych przez telefon,
- pracownicy banków nie proszą o wypłaty środków, przelewy ani instalowanie dodatkowych aplikacji,
- w przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy rozłączyć się i samodzielnie skontaktować z bankiem, korzystając z oficjalnej infolinii.
Funkcjonariusze apelują również o rozmowy z bliskimi, szczególnie osobami starszymi, które są najczęstszym celem takich przestępstw. Świadomość i ostrożność mogą uchronić przed poważnymi stratami finansowymi.
Dlaczego nieustająco piszecie „Fałszywy pracownik banku” co może okazać się nieprawdą?
Prosimy nie mylić znaczenia słów. „Fałszywy pracownik banku” to oszust podszywający się pod bank, a nie etatowy pracownik placówki. Opisujemy sposób działania sprawcy, a nie wystawiamy mu legitymację służbową. Został użyty precyzyjny zwrot, bo najpierw wprowadził ofiarę w błąd, a potem ją okradł.
a czego ty nie rozumiesz? co ci rozrysować?
Pewnie „osobie komentującej” chodzi o to, że oszuści znają się na bankowości i operacjach finansowych jak etatowi pracownicy, czyli być może byli doskonale szkoleni, albo studiowali ekonomię, albo pracowali niegdyś w banku, albo co poniektórzy są pracownikami banku i współpracują z szajką przekazując informację o stanie konta klientów banku. Stąd zastanawia się czy to fałszywy pracownik banku, a nie jakiś rzeczywisty pracownik. Bo faktem jest, że trafia to na osoby posiadające spore środki na kontach i mające zdolność kredytową, a nie na rencistę, który natychmiast wypłaca swoją bieda-rencinę i pozostaje mu okrągłe zero do następnego przelewu z ZUS.
domniemania nie mające pokrycia w rzeczywistości…nic więcej.
…a skąd ta pewność, że domniemania nie mają pokrycia w rzeczywistości? złapano oszustów za rękę, rozpracowano szajkę, odbyła się rozprawa sądową? Czyli na dwoje babka wróżyła.
Znowu zagrożone oszczędności i przekazanie gotówki do rączki – tym razem, nowość! – wskazanego pracownika banku🤣🤣🤣🤣🤣
niewiarygodna jest głupota ludzka, to się nie mieści w jakichkolwiek kategoriach rozumowania. Gdyby 20 lat temu ktoś się tak oszukał, to ok, ale teraz ?
Zabrać telefony i komputery amebom umysłowych, żeby nie były okradane… czyli 95% populacji… 😉
Młody to jeszcze sobie zarobi..!