Fala przemocy wobec najbliższych. Trzy osoby objęte dozorem za znęcanie się nad członkami rodziny
15:53 09-08-2023 | Autor: redakcja
Chwycił partnerkę za szyję i zaczął dusić
Policjanci odizolowali 36-letniego mieszkańca gminy Sosnowica, który znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją konkubiną.
– 32-latka nie zgłaszała interwencji, wierząc że jej partner się zmieni, tym bardziej że wspólnie wychowują dzieci. Podczas ostatniej awantury 36-latek będąc w stanie nietrzeźwości chwycił swoją partnerkę za szyję i zaczął dusić. Ponadto wyrwał jej telefon, aby nie mogła zadzwonić na policję. Kobieta w obawie o swoje życie i zdrowie wsiadła na rower i uciekła do swojej matki mieszkającej w pobliskiej miejscowości. Wtedy też postanowił złożyć stosowne zawiadomienie do organów ścigania. Jak się okazało takie sytuacje nasilały się od marca – relacjonuje sierżant sztabowy Ewelina Semeniuk z parczewskiej Policji.
Kobieta była kontrolowana, poniżana oraz niejednokrotnie naruszano jej nietykalność cielesną. W wyniku zgromadzonego materiału sąd zastosował wobec 36-latka dozór policyjny połączony z zakazem przebywania we wspólnie zajmowanym budynku, zakazem zbliżania i kontaktowania z pokrzywdzoną oraz obowiązkiem zawiadamiania organu dozorującego o każdym zamierzonym wyjeździe.
Uderzał ojca pięściami po głowie
Kolejnym sprawcą przemocy jest 39-letni mieszkaniec gminy Sosnowica. Nie spodobało mu się, że ojciec zwrócił mu uwagę iż nie posiada ubezpieczenia zdrowotnego.
– 39-latek sfrustrowany słowami ojca zaczął się awanturować. Doszło do szarpaniny, podczas której uderzał ojca pięściami po głowie i całym ciele. W obronie seniora stanęła żona, która również została poszkodowana. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. W obawie o swoje zdrowie i życie najbliżsi zdecydowali się złożyć zawiadomienie o przemocy – wyjaśnia sierżant sztabowy Ewelina Semeniuk.
Na wniosek śledczych prokurator zastosował w stosunku do 39-latka dozór policji połączony z procedurą nakazu opuszczenia miejsca zamieszkania.
Wykręcał ręce 81-letniemu ojcu
Policjanci zatrzymali również 51-letniego mieszkańca gminy Siemień. Mężczyzna znęcał się nad swoim 81-letnim ojcem. Podczas licznych awantur, które nie były zgłaszane 51-latek będąc pod działaniem alkoholu wyganiał ojca z domu, wyzywał, groził pozbawieniem życia.
– Zdarzyło się że popychał i wykręcał ojcu ręce. Senior nie był już w stanie dłużej znosić przejawów przemocy w stosunku do swojej osoby i zadzwonił na policję. W trakcie ostatniej awantury 81-latek bał się wrócić do miejsca zamieszkania i tułał się całą noc po miejscowości w której zamieszkuje – relacjonuje sierżant sztabowy Ewelina Semeniuk.
W zawiązku z powyższym w stosunku do 51-latka zastosowano procedurę policyjnego nakazu natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakazu zbliżania się do mieszkania i jego otoczenia.
To ta ”miłość bliźniego” wg ”nauki kościoła” ? Każdego niewierzącego zabić, wierne barany ograbić. Oto słowo boże.
A ile jest osób które nie zgłaszają takich czynów. Ile matek twierdzi że nie mogą zgłosić dzieci na policję bo przecież to ich dzieci, ile też kobiet jest ofiarami przemocy domowej, niestety którym jest też tłumaczone że taka ich rola, mężczyźni którzy wstydzą się przyznać. Jest tego bardzo bardzo wiele. Dobrze że chociaż prawo się zmieniło, na korzyść pokrzywdzonych. Tylko oby też pokrzywdzeni wynieśli z tego coś, i nie dawali oprawcom kolejnych szans.
Koledzy z celi już się nimi zajmą w odpowiedni sposób jak się dowiedzą co przeskrobali
Cieszę się ,że podajecie te informacje. Jest to wskazówka dla wielu osób, że dzisiaj prawo stoi po stronie po słabszych. BRAWO . Nadmienię również ,że czytają to również ci , którzy dopuszczają się takich czynów i wiedzą, że to nie przelewki.
Dozór policyjny. Rzeczywiście wielka kara dla bandyty, który kpi sobie z prawa.
Nikt na tym świecie nie ma prawa doświadczyć takiej przemocy!
Bzdury jakie dowody jest obdukcja czy z tego paragrafu poprostu się kara bo nietrzeba dowodów.
Ludzie wy nie wiecie jaka jest prawda mieszkam w tej samej wsi co te ludzie mieszkam 1 dom odbicie i prawda jest całkiem inna to matka tych dzieci na oczach sąsiadów wyrzuca zabawki dzieci trzaska drzwiami krzyczy na nich rzuca talerzami ma pretensje do byle kogo i pozwala na latalie dla 5 latka latania po podwórko nago ten facet wszystko robi za nią jak wraca z pracy to on gotuje sprząta bawi się z nimi a ona jest chora psychiatrycznie i dziwie się ludziom ze ona jeszcze te dzieci ma my jako wieś będziemy robić wszystko by te dzieci wychowywał och ojciec który potrafi się nimi zająć