Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego: dziecko na drodze – samodzielne i przygotowane
08:30 06-05-2025 | Autor: redakcja
Samodzielność dziecka zaczyna się od bezpieczeństwa
Samodzielne poruszanie się dziecka – pieszo, na rowerze, hulajnodze, czy komunikacją miejską – to jeden z ważniejszych etapów w jego rozwoju. Wymaga jednak solidnego przygotowania, zarówno teoretycznego, jak i praktycznego. Kluczowa jest tutaj rola dorosłych: rodziców, nauczycieli, opiekunów, by zapewnić korzystne środowisko do zdobywania umiejętności.
– Rozwijanie samodzielności u dziecka to proces, który powinien przebiegać stopniowo i z dużą uważnością na jego indywidualne możliwości. To nie tylko nauka zasad ruchu drogowego, ale przede wszystkim wzmacnianie w dziecku pewności siebie czyli wiary we własne możliwości i umiejętności. Dzieci uczą się tego poprzez działanie i sprawdzanie siebie w różnych sytuacjach. Dlatego bardzo ważne jest wspólne ćwiczenie bezpiecznych zachowań w praktyce, uświadamianie zagrożeń oraz rozwijanie umiejętności przewidywania konsekwencji swoich zachowań. Wszystko po to, aby w kluczowym momencie nasze dzieci potrafiły podjąć samodzielną decyzję – w trosce o swoje bezpieczeństwo – komentuje psycholog Urszula Młodnicka, ekspert Akademii Bezpiecznego Puchatka.
Zgodnie z przepisami – dzieci poniżej 7. roku życia mogą poruszać się po drodze tylko pod opieką osoby, która ukończyła co najmniej 10 lat. Po ukończeniu 10 lat, dzieci zyskują możliwość samodzielnego uczestniczenia w ruchu drogowym. Choć przepisy wyznaczają granice formalne, to w praktyce o bezpieczeństwie dziecka na drodze w dużej mierze decyduje jego właściwe przygotowanie – umiejętność rozpoznawania zagrożeń, przewidywania konsekwencji i podejmowania świadomych decyzji.
Przećwiczona droga to bezpieczna droga
Najlepszym wyborem jest trasa do szkoły, którą dziecko dobrze zna i którą wcześniej wielokrotnie przeszło z dorosłym. Dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację i działanie, dlatego wspólne pokonywanie drogi daje możliwość poznania otoczenia, omówienia ewentualnych zagrożeń oraz pokazania, jak podejmować właściwe decyzje.
– Bezpieczna droga do szkoły to ta sprawdzona, znana dziecku z praktyki. Kluczowe jest, aby trasę omówić i przećwiczyć razem – zwracając uwagę na ryzykowne miejsca i ucząc właściwego zachowania w konkretnych sytuacjach. Młodsze dzieci nie zawsze potrafią przewidzieć skutki swoich decyzji – ich umiejętność oceny ryzyka dopiero się kształtuje. Rolą dorosłych jest więc nie tylko przekazywanie zasad, ale przede wszystkim modelowanie odpowiednich postaw. Nasze obserwacje pokazują, że dzieci, które regularnie ćwiczą z opiekunem sytuacje drogowe, wykazują większą uważność i lepiej radzą sobie w codziennym ruchu ulicznym – mówi nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Nauka przez doświadczenie: 3 kluczowe zasady
Bezpieczeństwo to nie tylko znajomość przepisów, ale przede wszystkim umiejętność zastosowania ich w codziennych sytuacjach. Tego właśnie uczą materiały edukacyjne „Akademii Bezpiecznego Puchatka”, które pomagają nauczycielom, rodzicom i dzieciom we wspólnym ćwiczeniu konkretnych zachowań – od przechodzenia przez jezdnię, po bezpieczną jazdę na rowerze czy hulajnodze. Program oferuje nauczycielom gotowe scenariusze lekcji, a rodzicom – proste, atrakcyjne wizualnie infografiki, które mogą wykorzystać w domowych ćwiczeniach z najmłodszymi. Dzięki temu edukacja odbywa się w dwóch najważniejszych dla dziecka miejscach: w szkole i w domu.
Trzy kluczowe zasady, które warto wdrażać od najmłodszych lat:
- Widoczność to podstawa – Dziecko powinno zawsze być dobrze widoczne na drodze – szczególnie po zmroku. Odblaski, jasne elementy ubioru czy kamizelki odblaskowe znacząco zwiększają jego bezpieczeństwo. Warto od najmłodszych lat uczyć dzieci, że to one są odpowiedzialne za swoją widoczność.
- Zasady przechodzenia przez jezdnię – dziecko powinno nauczyć się zatrzymywać, rozglądać i upewniać, że może bezpiecznie przejść. Taki sposób zachowania powinien wejść w nawyk – tylko wtedy staje się automatycznym, bezpiecznym odruchem, który działa również w sytuacjach stresowych czy pośpiechu.
- Bezpieczeństwo na przystanku – Przystanek to miejsce, gdzie dzieci łatwo się nudzą i mogą zacząć biegać, bawić się lub rozpraszać – dlatego tak ważne jest, by wiedziały, jak zachować się odpowiedzialnie, zanim pojawi się pojazd. Dziecko powinno mieć wpojony nawyk spokojnego oczekiwania, z dala od krawędzi jezdni lub torowiska
Liczba wypadków z udziałem dzieci spada
W 2024 roku w Polsce doszło do 1 741 wypadków drogowych z udziałem dzieci w wieku 0-14 lat1. Choć w porównaniu z 2023 rokiem liczba wypadków spadła, to dane te wciąż są alarmujące.
– Każde działanie, które zwiększa świadomość i kompetencje dzieci, ma realny wpływ na zmniejszenie liczby wypadków – dodaje nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – Bezpieczeństwo nie polega na ograniczaniu dzieci, ale na dawaniu im narzędzi i wiedzy, dzięki którym mogą samodzielnie i bezpiecznie funkcjonować w codziennym życiu.

O programie
„Akademia Bezpiecznego Puchatka” to ogólnopolski program edukacyjny skierowany do uczniów klas I szkół podstawowych. Obejmuje on tematykę związaną z bezpieczeństwem dzieci w różnych sferach życia. Program organizowany jest przez markę Puchatek we współpracy z Biurem Prewencji oraz Biurem Ruchu Drogowego KGP. W ciągu 16 edycji programu wzięło w nim udział ponad 3,5 miliony dzieci. W ramach tegorocznej edycji przygotowano także infografiki edukacyjne, dostępne w Strefie Rodzica na stronie www.akademiapuchatka.pl, które ułatwiają utrwalanie wiedzy w domowym zaciszu. Zapisy dostępne na stronie: https://akademiapuchatka.pl/zglos-szkole/
Samodzielność dziecka powinna zaczynać się od braku zaufania do wydawałoby się dorosłych ludzi.
Dzieci trzeba uczyć że kierowcy to ślepe krety i narwani psychopaci. Prędzej cię rozjadą niż pozwolą ci przejść przez przejście lub dojechać do domu, szkoły lub pracy
zrób eksperyment: kup samochód i zacznij jeździć po mieście. Gwarantuje ci że zmienisz zdanie na temat tego kto jest ślepym kretem
jesteś ruskim trollem?
coś z główką nie tenteges ?
u ciebie? Krecie?
poszukuje cie pilnie szpital psychiatryczny. Zgłoś sie niezwłocznie a unikniesz kłopotów. Frajerze
No frajerem to jest to co ma problem z przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego i jeszcze się tym chwalenie. To raz. Zwłaszcza pod artykułem gdzie pisze się o bezpieczeństwie dzieci. Dwa raczej nie jest normalne będąc kierowcą z papierami uznawać pieszych za wrogów. Jeżeli chcesz to chętnie odstąpię ci łóżko i miejsce 😉
Piszesz posty jak ruski troll. Brzmisz tak aby podkopać poczucie bezpieczeństwa społeczeństwa. Żeby wybrzmiało że wszyscy POLACY są tacy jak piszesz. Lecz jeżeli piszesz to nieodpłatnie to znaczy, że jesteś tylko pożytecznym idiotą XD
Mam prawo jazdy. Jeżdżę bezpiecznie i przepisowo. Przepuszczam pieszych, zwłaszcza dzieci. Tobie radzę to samo. No i może jakieś lekarstwo na uspokojenie. Niezły frustrat z ciebie
Farsa, farsa, farsa. Zapraszam wszystkich urzędników i policjantów z lokalnej komendy i z ruchu drogowego, radnych z Lublina i spoza miasta, pana Żuka, ZDiTM, radnych dzielnicowych pod SP nr 5 przy Smyczkowej 3. To co odwalają kierowcy w okolicach godzin 8:00 i 15-16:00 to kabaret. Cały chodnik i alejki są rozjeżdzane po całej długości.
Kierowcy przepychaja się po chodniku między pieszymi i dziećmi idącymi do szkoły!!!! Kierowcy potrafia cofać w stronę dziecka ktrórego głowa jest na wysokości maski auta!!!
Starsze osoby musza sie chować między zaparkowanymi autam żeby bezpiecznie przejść. Samo PdP jest zastawione przez auta. A wokoło jest pełno wolnych miejsc.
Jedyne działania jakie są podejmowane to te przez SM, ale strażników jest za mało i nie moga być wszędzie.
Więc błagam nie piszcie takich bzdetów bo nikogo to nie interesują to jest kłamstwo. Kierowcy w Polsce i w Lublinie to ignnoranci i bandyci. Wdzią tylko czubek własnego nosa. A bezpieczeństwo innych mają daleko i głęboko. A o prewencji nie ma nawet mowy.
tak jest i pod wieloma innymi szkołami,
dziecko pod same rdzwi placówkimusi byćdowiezione ,
tylko to się liczy
Zostań w domu.
Taka ciekawostka.
Na wyniesionych PdP nikt nie rzuca się pod auta, dzieci nie wbiegają pod samochody, itp.
Może poza apelowaniem do dzieci (by te zachowywały się bezpiecznie) apelować należy także do zarządzających drogami (projektantów), żeby robić bezpieczne PdP.
Może warto zacząć od kierowców? Wyprzedzanie i omijanie na pasach i przed nimi to norma na lubelskich ulicach.
Farsa, farsa, farsa. Zapraszam wszystkich urzędników i policjantów z lokalnej komendy i z ruchu drogowego, radnych z Lublina i spoza miasta, pana Żuka, ZDiTM, radnych dzielnicowych pod SP nr 5 przy Smyczkowej 3. To co odwalają kierowcy w okolicach godzin 8:00 i 15-16:00 to kabaret. Cały chodnik i alejki są rozjeżdzane po całej długości.
Kierowcy przepychaja się po chodniku między pieszymi i dziećmi idącymi do szkoły!!!! Kierowcy potrafia cofać w stronę dziecka ktrórego głowa jest na wysokości maski auta!!!
Starsze osoby musza sie chować między zaparkowanymi autam żeby bezpiecznie przejść. Samo PdP jest zastawione przez auta. A wokoło jest pełno wolnych miejsc.
Jedyne działania jakie są podejmowane to te przez SM, ale strażników jest za mało i nie moga być wszędzie.
Więc błagam nie piszcie takich bzdetów bo nikogo to nie interesuje. To jest kłamstwo. Kierowcy w Polsce i w Lublinie to ignnoranci i bandyci. Wdzią tylko czubek własnego nosa. A bezpieczeństwo innych mają daleko i głęboko. A o prewencji nie ma nawet mowy.
Oczywiście że tylko rowerzyści są święci i nie jeżdżą po chodnikach