04/06/2026
690 680 960

Dziki w mieście to już codzienność w całej Polsce. Z roku na rok jest ich coraz więcej

Mieszkają na obrzeżach miasta, często zapuszczają się na osiedla. Nie narzekają na brak pożywienia, przede wszystkim jednak nic im nie zagraża. Należy jednak pamiętać, że dziki potrafią zareagować agresywnie, zwłaszcza jeśli poczują się zagrożone.

Obecność dzikich zwierząt na terenie Lublina nie jest niczym dziwnym. Przez ostatnie lata mieszkańcy dosłownie przyzwyczaili się do spacerujących saren czy też dzików. Szczególnie te ostatnie coraz śmielej zaczęły zapuszczać się na osiedla. Był też przypadek, że zawędrowały do centrum, na Krakowskie Przedmieście.

Miasto ma powierzchnię 147 km2, jednak bloki i zabudowania zajmują jedynie 47 procent terenu. Lasy to blisko 12 proc., a jedna trzecia Lublina, a dokładnie 5 318 ha, to tereny rolnicze, z czego 4 430 ha stanowią grunty rolne. Dlatego też zwierzęta mają tu doskonałe warunki do życia. Przede wszystkim jednak, nikt ich nie niepokoi.

Lublin nie jest w tej kwestii odosobniony, gdyż tego typu sytuacje występują w większości miast w całym kraju. Do sprawy postanowił odnieść się Polski Związek Łowiecki wskazując, iż zjawisko dzików w miastach narasta z każdym rokiem. Zwierzęta te przystosowują się do miejskiego środowiska, szukając łatwego dostępu do pożywienia i schronienia.

Choć jak ustaliliśmy, dotychczas w Lublinie nie zanotowano żadnego przypadku ataku zwierzęcia na człowieka, to jak zaznacza PZŁ, ich obecność wiąże się z realnym zagrożeniem. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma zachowanie spokoju i przestrzeganie kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa.

– Po pierwsze, nie należy dokarmiać dzików. Nawet niewielkie resztki jedzenia mogą przyciągnąć dziki i zachęcić je do częstszych wizyt w okolicy. Trzeba również szczelnie zamykać pojemniki na śmieci. Po drugie – i najważniejsze – nie powinniśmy podchodzić do dzików. To zwierzęta, które mogą reagować agresywnie, jeśli poczują się zagrożone. Powinniśmy wyprowadzać psy na smyczy, blisko siebie, ponieważ szczekający pies może sprowokować dzika do ataku – wyjaśnia Wacław Matysek, specjalista ds. komunikacji Polskiego Związku Łowieckiego.

Obecność dzika w mieście należy zgłosić służbom miejskim, dzwoniąc pod numer 112 lub na straż miejską. PZŁ zaznacza, że myśliwi nie prowadzą działań w miastach. Prawo łowieckie zakazuje strzelania do zwierzyny w odległości mniejszej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych, a także w odległości mniejszej niż 500 metrów od miejsc zebrań publicznych. W praktyce oznacza to, że polowania w granicach administracyjnych miast polowanie są generalnie zabronione ze względu na bezpieczeństwo.

14 komentarzy

  1. prawo łowieckie na pewno również zakazuje strzelania do ludzi, a jednak zdarza się to nagminnie

  2. W ocenie mojej oraz wielu osób z wykształceniem przyrodniczym, niezbędna jest selekcja.
    Pogłowie dzików jest bardzo duże i odstrzał nie zagraża gatunkowi.
    Intencją jest oprócz bogactwa kulinarnego dziczyzny, ograniczenie również rozprzestrzeniania się ASF.

    • .......................,
      Ocena: 3

      Twoje wykształcenie w tym temacie, jest tylko podstawowe. Sprawdź dokładnie jakie są ograniczenia związane z odstrzałem.

  3. Ocena: 12

    Dzikusów też coraz więcej, szczególnie w boltach i glovo.

  4. Ocena: 5

    Wybiją wszystkie świnie z powodu ASF, to dziki będą już niepotrzbne. Wtedy wezmą się za dziki

  5. Dziki w mieście to wielki biznes dla cwaniaków.

  6. Już alkoholicy z niebieskimi kartami szukają pretekstu żeby pomordować ludzi?

  7. Dlaczego zatem w Katowicach odbywają się odstrzały dzików w mieście? U nas jest to konieczne! Ataku zwierzęcia na człowieka nie było, ale to tylko kwestia czasu. Zapraszam na Sławin. Jeszcze kilka lat temu dziki się jeszcze bały i schodziły z drogi. Teraz jest ich kilka razy więcej (bo rozmnażają ekspresowo) i ani człowieka ani samochodu się nie boją. Boją się natomiast dzieci wracać wieczorami do domu. Sama miałam wiele razy sytuację spotkania stada, które nie chciało zejść z chodnika i zawróciłem bo dziś zaczynał iść w moim kierunku.

    • Anna K . Chłop żywemu nie przepuści, skąd takie osoby się biorą? Zastanów się nad sobą. A wybicia psów i kotów nie żądasz? Pies czy kot też jest niebezpieczny. Skoro dzieci boją się wracać same wieczorem do domu, to wiedz, że dzieci do pewnego wieku nie można zostawić samych na ulicy i to jeszcze wieczorem ! Poza tym naucz je odpowiedniego zachowania wobec dzikich zwierząt; nie zaczepiać, nie karmić, tylko omijać z daleka a w ostateczności rozsądnie płoszyć.

  8. Ocena: 1

    Jest to przemyślana polityka. Idą takie czasy, że być może dzikie zwierzęta będą jedynym dostępnym źródłem mięsa w mieście.

  9. ciągnie swòj do swego xD

  10. Zrobić odstrzał, odłowić, spowodowac aby bały się zbliżać do ludzi

Dodaj komentarz