05/06/2026
690 680 960

Dzielnicowa z Biłgoraja zapobiegła tragedii. Wyciągnęła mężczyznę z wody

Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji dzielnicowej młodszej aspirant Anny Wolanin z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju, udało się zapobiec tragedii. Funkcjonariuszka uratowała życie mężczyzny, który leżał częściowo zanurzony w wodzie pod kładką nad rzeką Biała Łada.

Hasło „Pomagamy i chronimy” nie jest dla policjantów jedynie pustym sloganem, lecz rzeczywistym zobowiązaniem do działania. Dowiodła tego młodszy aspirant Anna Wolanin z biłgorajskiej komendy, która podczas pełnienia służby wykazała się wyjątkowym profesjonalizmem i empatią.

Do zdarzenia doszło w sobotni poranek, około godziny 7.30. Do funkcjonariuszki, która pełniła służbę na terenie Biłgoraja, podeszła osoba postronna. Zgłosiła, że pod kładką nad rzeką Biała Łada leży mężczyzna twarzą skierowaną do ziemi, który nie reaguje na wołanie. Informacja natychmiast wzbudziła niepokój dzielnicowej, która niezwłocznie udała się na wskazane miejsce.

Po przybyciu na miejsce policjantka potwierdziła zgłoszenie. Mężczyzna znajdował się częściowo w wodzie i nie reagował na jej wezwania. Ryzykując własne bezpieczeństwo, funkcjonariuszka zeszła po śliskiej skarpie i przystąpiła do sprawdzenia stanu poszkodowanego. Wyczuwalna woń alkoholu oraz brak reakcji sprawiły, że niezwłocznie podjęła decyzję o wyciągnięciu mężczyzny z wody.

Zamroczony 46-latek nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Dzielnicowa zabezpieczyła go do czasu przybycia dodatkowego patrolu policji. Wspólnymi siłami udało się przenieść mężczyznę w bezpieczne miejsce. Na szczęście nie wymagał on pomocy medycznej. Po zakończeniu interwencji został przekazany pod opiekę swojej rodziny.

Postawa młodszej aspirant Anny Wolanin po raz kolejny potwierdza, jak ważna jest gotowość do działania i szybka reakcja w sytuacjach zagrożenia życia. To właśnie dzięki takim funkcjonariuszom policyjne hasło „Pomagamy i chronimy” nabiera rzeczywistego znaczenia.

Policja apeluje również do obywateli, by nie pozostawali obojętni na ludzką krzywdę. Każdy z nas może odegrać kluczową rolę w uratowaniu czyjegoś życia – wystarczy zareagować.

21 komentarzy

  1. Ocena: 5

    Zamroczony czy naebany?

    • żadne z wymienionych. gość był na turnusie spa. jego stan można nazwać rozanieleniem lub błogością. relaks przerwały reżymowe służby.

      • Ocena: 6

        W takim razie zgłaszam błąd w tytule: Wypoczynek nad wodą udaremniony przez dzielnicową.

  2. strumień jak widac bardzo rwący, po prostu z powodu opadów atmosferycznych „rwał” wały przeciwpowodziowe. proponuję medal, tekturę i peany gdzie się da.

    • A tam piedrolisz, gość był porobiony, a w takim stanie to niedużo trzeba.
      Szacun dla dzielnicowej.

      • szacun dla kasjerki w biedrze, że kasuje zakupy

        • Wiem o co Ci chodzi – ale to nie do końca tak.
          Mogłaby zadzwonić po strażaków i nic nie robić – wyciąganie meneli z wody chyba nie leży w zakresie jej obowiązków.

          • Gość nie był w wodzie. Nie było zatem przesłanek, żeby angażować bardziej kompetentne służby niż formacja policji. „Zgłosiła, że pod kładką nad rzeką Biała Łada leży mężczyzna twarzą skierowaną do ziemi, który nie reaguje na wołanie. ” Pozwolę sobie wrócić to przysięgi, której treść brzmi „„Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia.” Oczywiście masz rację, mogła jeść kebaba jak jej koledzy z firmy.

  3. Ocena: -3

    Artykuł o tym, że policjanci wykonują swoją pracę. O masarzach albo bibliotekarzach podobne nie powstają.
    Od policjanta za to wymagam, żeby gdy zwracam się do takiego o uzasadnioną interwencję, to niech działa zgodnie z prawem, a nie szuka wymówek, że: „pan kierowca nie miał gdzie zaparkować”.

    • Ocena: 4

      Jak bibliotekarz lub masarz uratuje komuś życie chętnie napiszemy. A może zna Pan osobiście taki przypadek w ostatnim czasie? Prosimy dać znać.

      • „Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia.

      • Ocena: 1

        Już wam Pranio odpisuje. 😂 On się boi własnego cienia w piwnicy i potrafi szczekać tylko w komentarzach tu na stronie. Boi sie pokazać na światło dzienne. Sam już wielokrotnie nawoływałem do tego, że chętnie bym się z nim spotkał na jakimś komunikatorze lub tym bardziej na zywo i załatwił mu badania na Abramowickiej. 😉

      • fundamentalne pytanie brzmi, czy dzielnicowa wykonała coś, co wychodzi poza jej kompetencje? jeśli nie, opisywanie tego, że dzielnicowa wykonała zadanie, wynikające z jej stosunku pracy, jest co najmniej nie na miejscu. na miejscu będzie, jeśli zrobi to ktoś, kto jest zwyczajnie człowiekiem. mam tu na myśli np te dziewczynki z autobusu, lub tę dziewczynę z wczoraj. zwykłych ludzi z ulicy.

        • Ocena: 3

          W związku z tym nie można tego opisać? Nie można promować takich postaw? Niby dlaczego? Bo komuś się to nie podoba?

          • Ocena: 1

            A czy nie można zrobić artykułu o masarzu albo bibliotekarzu?

            • Ocena: 1

              A jakiś masarz czy bibliotekarz uratował ostatnio czyjeś życie? Niech pisze do nas, czy mamy chodzić po ulicy i pytać o to?

          • nie twierdzę, że nie można, ale w tym wypadku forma wiadomości nie powinna mieć rozdzwięku heroizmu.

          • Ocena: 0

            Proponuję zrobić podobny artykuł, ale o Strażniku Miejskim. Ratuje on mienie (trawniki, chodniki) przed rozjeżdżaniem samochodami, oraz poprawia bezpieczeństwo poruszających się chodnikami pieszo usuwając samochodu porzucone na chodnikach.

            • Ocena: 0

              Jeżeli Pan nie rozróżnia ratowania życia, od ratowania trawnika, to coś jest nie tak…

            • Ocena: 0

              To nie są trawniki tylko chwastowiska. Nie widziałeś nigdy pięknego zadbanego trawnika z gęstą zieloną trawą, to co jest w Lublinie koło trawnika nawet nie leżało dlatego niech jeżdżą po chwastach.

    • Ocena: 1

      Skoro strażacy dostają medale za gaszenie parku Biebrzańskiego to tutaj także się należą medale.