Dziadek poszedł z 4-letnim wnuczkiem do lasu, nie było z nimi kontaktu. Ruszyły poszukiwania (zdjęcia)
11:23 05-07-2024 | Autor: redakcja
W czwartek przed południem dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że 72-latek wraz z 4-letnim wnukiem najprawdopodobniej udali się do lasu i nie ma z nimi kontaktu.
– Do zdarzenia doszło na terenie gminy Rejowiec. Senior wraz z chłopcem mieli oczekiwać przy samochodzie, gdy w tym czasie towarzyszący im bliscy zbierali grzyby. Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci. Liczyła się każda chwila, gdyż z przekazanych nam informacji wynikało, że mężczyzna ma kłopoty zdrowotne. Zarządzony został alarm dla całej jednostki. Do poszukiwań skierowany został również przewodnik z psem tropiącym – relacjonuje komisarz Ewa Czyż z chełmskiej Policji.
W niespełna godzinę od zgłoszenia zaginieni zostali odnalezieni na terenie kompleksu leśnego przez policjantów i ich bliskich. Na szczęście ich życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.
Pamiętaj o bezpieczeństwie w lesie
Nawet pomimo dobrej znajomości terenu w lesie bardzo łatwo można stracić orientację i się zgubić. Zanim wyruszymy na grzybobranie, zapoznajmy się z najważniejszymi zasadami bezpieczeństwa:
- Zabierzmy ze sobą naładowany telefon komórkowy i latarkę, które w momencie gdy zgubimy się w lesie, mogą okazać się bardzo przydatne. Telefon może posłużyć do wezwania pomocy i odczytania lokalizacji zaginionego.
- Wybierajmy się do znanych nam lasów, a jeśli nie znamy terenu, nie oddalajmy się zanadto od samochodu, przystanku autobusowego czy stacji kolejowej.
- Kontrolujmy i zapamiętujmy punkty odniesienia, elementy charakterystyczne dla danego terenu, aby bez problemu znaleźć drogę powrotną.
- Wybierając się do lasu, zróbmy to z rana, a nie po zmierzchu. Przełom lata i jesieni to czas, kiedy w nocy temperatura jest niska i może stanowić zagrożenie dla naszego życia lub zdrowia.
- Zapewnijmy sobie towarzystwo. Jeśli jednak zdarzy się, że na grzybobranie idziemy sami, nasi bliscy powinni wiedzieć, gdzie się znajdujemy i o której godzinie zamierzamy wrócić.
- Jeśli wybieramy się do lasu w towarzystwie, nie oddalajmy się od tych osób. Pozostańmy z nimi w kontakcie wzrokowym.
- Jeśli zabłądzimy w lesie dzwońmy na numer alarmowy 112 i starajmy się dojść do najbliższej drogi. Wtedy jest większa szansa na odnalezienie.
- Warto być przygotowanym na zmianę pogody, dlatego podczas leśnych spacerów nieodzowna będzie kurtka przeciwdeszczowa i wysokie nieprzemakalne obuwie. Odpowiednia odzież (najlepiej w jasnych barwach) i wysokie solidne obuwie, mogą również ochronić nas przed ukąszeniami i ugryzieniami.
- Gdy wybieramy się na dłużej do lasu, weźmy ze sobą wodę i coś do jedzenia.
- Jeśli podejrzewamy, że ktoś z naszych bliskich zgubił się w lesie, natychmiast zaalarmujmy policjantów.

fot. Policja Chełm

fot. Policja Chełm
Nie ma to jak z głupim dziadkiem zostawić dziecko. Siedemdziesięciodwuletni starzec powinien się jeszcze biegle posługiwać busolą albo smartfonem.
Obyś ty był tak górnolotny w wieku 70 lat…. masakra
Choć niekiedy 72-latek nie najlepiej widzi czy słyszy, i czasami już mało kontaktuje, to i tak lepiej (w znaczeniu bezpieczniej) kieruje samochodami niż 20-latek.
Masz rację Franiu statystyki nie kłamią
To raczej dziadka zostawili pod opieką 4 latka. Młodemu jakby dali telefon to by się bez problemu zadzwonili.
Ostatnio Policjanci to albo:
-szukają dziadków po lesie
-konwojują ciężarne do szpitala
-karzą dzieci jeżdżące we dwójkę na hulajnodze
-mandatują meneli na rowerach
-roznoszą ulotki po szkołach i pouczają dzieci, żeby uważać na samochody, bo ich kierowcy mogą nie stosować się do obowiązujących przepisów
Nic dziwnego, że nie mają czasu zająć się tymi wykroczeniami, które stwarzają największe niebezpieczeństwo.
Tu dziadek nie upilnował dzieciaka i sam pobłądził, a 10 lat starszy Bidon ma walizkę z atomowym guzikiem i decyduje, ile wojska trzymać w Europie.