Dwa rozbite pojazdy, na miejscu pracują policjanci. Trwa ustalanie, kto uszkodził zaparkowane auta
08:35 29-09-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w nocy z 28 na 29 września na ul. Bursztynowej w Lublinie. Nie wiadomo jeszcze, jakim pojazdem poruszał się kierowca. Po uderzeniu w zaparkowane samochody oddalił się z miejsca zdarzenia. W wyniku kolizji uszkodzone zostały dwa auta osobowe – Citroen oraz Mercedes.
Policjanci prowadzą obecnie czynności wyjaśniające. Ustalają, kto odpowiada za uszkodzenia, i będą między innymi zabezpieczać nagrania z pobliskiego monitoringu.
Co grozi za odjechanie z miejsca kolizji?
Zdarzenie drogowe można zakwalifikować jako kolizję drogową albo wypadek drogowy. Zdarzenie, w którym powstały wyłącznie straty materialne określamy mianem kolizji drogowej. W takim przypadku uczestnicy zdarzenia nie są zobligowani do wezwania policji na miejsce. Uczestnicy ruchu drogowego biorący udział w kolizji drogowej, którzy wspólnie uznają, że okoliczności zdarzenia nie budzą wątpliwości, mogą samodzielnie zakończyć sprawę na miejscu. W takim przypadku strony sporządzają oświadczenie, które poszkodowany przedstawi ubezpieczycielowi, informując go o zaistniałym zdarzeniu.
Ucieczka z miejsca kolizji traktowana jest jako wykroczenie lub przestępstwo, w zależności od okoliczności. Zgodnie z Kodeksem karnym, jeżeli sprawca ucieknie z miejsca zdarzenia, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Grozić za to może kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.
Ucieczka z miejsca kolizji ma negatywny wpływ na późniejsze procedury ubezpieczeniowe. Nie możemy liczyć na to, że ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy naszego pojazdu, jeśli opuścimy miejsce zdarzenia. Oddalenie się z miejsca zdarzenia powoduje również regres ubezpieczyciela do sprawcy zdarzenia w związku z pokryciem kosztów naprawy pojazdu uszkodzonego w trakcie kolizji.
Biorąc pod uwagę aspekt moralny i społeczny ucieczka z miejsca kolizji to przejaw nieodpowiedzialności i braku szacunku dla praw innych uczestników ruchu drogowego. Jest to zachowanie, które podważa zaufanie społeczne i przyczynia się do negatywnego wizerunku kierowców.
Galeria zdjęć
No cóż jakby nie patrzeć to mercedesowi się należało.
A renóweczka pięknie nosek schowany i nic nie zahaczone!
To był Putin
Mega napruty musiał być 😁
Polska to dziwny kraj gdzie samochód jest traktowany nie jak środek transportu tylko jak wyznacznik statusu społecznego. Jak mieszkam w takim miejscu gdzie nie ma miejsc parkingowych to kupuję właśnie takie clio czy innego małego pi er d0 pęda, ale nie, trzeba sobie cm dodać w kroku a sąsiadom pokazać, a potem płaczki że miejsc nie ma 🤣
Szmelcsedes stoi nieprawidłowo zaparkowany. Kiedyś, tylko dlatego, że auto wystawało na ścieżkę rowerową w pasie drogi publicznej, bo zatoka była zbyt krótka, żeby auto wyprodukowane w UE spełniało wymogi projektowanej wg prawa UE zatoki, dostałem 100 zł mandatu i 1 pkt. Nie kłóciłem się, bo szkoda słów.
i bardzo dobrze że dostałeś mandat
A jak dostałeś i zapłaciłeś, to jest wielce patriotyczny gest. Trzeba wspomagać dziurawy skarbiec Państwa
Długi jest, więc co zrobić. Nie lubię niemieckiego szitu, ale coś cię boli, że ktoś ma a ty nie?
Nic mnie nie boli, ale udowadniasz jak płytki jesteś w rozumowaniu tekstu, za komentowanie którego próbujesz się złapać.