Drzewa zostały ponawiercane, do pni wprowadzono szkodliwe substancje. Sprawą zajmuje się policja (zdjęcia)
13:14 20-11-2020 | Autor: redakcja
Po raz kolejny na terenie Lublina nieznana na chwilę obecną osoba usiłowała doprowadzić do obumarcia drzew. Tym razem miało to miejsce w pobliżu skrzyżowania al. Spółdzielczości Pracy z ul. Związkową. W rosnących tam drzewach nawiercone zostały otwory, po czym za pomocą lejków i gumowych rurek, wprowadzono do pni szkodliwe substancje.
Od razu po ujawnieniu procederu na miejscu interweniowali strażnicy miejscy, oględziny wykonali też pracownicy Miejskiego Architekta Zieleni. Sprawa uszkodzenia drzew została również zgłoszona policji. Funkcjonariusze będą teraz prowadzili postępowanie mające na celu ustalenie sprawcy tego czynu.
To nie pierwszy tego typu przypadek na terenie miasta. Tylko w tym roku informowaliśmy o niszczeniu w ten sposób drzew w Śródmieściu Lublina. Co ważne, dotyczyło to głównie najbardziej okazałych drzew, a więc też najcenniejszych. Nawierty były wykonywane w pniu lub korzeniach i aplikowano w nie herbicyd. Drzewa wskutek takiego działania zamierają nawet w przeciągu jednego sezonu wegetacyjnego.
Wiele tego typu przypadków zanotowano też na cmentarzu przy ul. Lipowej, gdzie znajduje się sporo niezwykle cennych drzew, w tym wiele o rozmiarach pomnikowych. W ten sposób w ubiegłym roku zniszczony został m.in. buk pospolity o obwodzie 306 cm, stanowiący majestatyczne drzewo, jedno z najpiękniejszych w okolicy. Ponieważ zarówno cmentarz, jak też znajdujący się na nim drzewostan, jest pod opieką Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, każdy taki przypadek aktu wandalizmu zgłaszany był organom ścigania.









(fot. UM Lublin)
No to albo monitoring, albo poszukać po hurtowniach motoryzacjnych kto ostatnio dużo lejków kupił.
Bydle jakies to zrobiło.
… żeby ta łachudra taką pomysłowość i inwencję miała w robocie…
powinni takiemu ten lejek do odbytu podłączyć…
A jakbym taki lejek z rurką mu w kolano wwiwrcił i nalał domestosu? Ciekawe co by się stało??
Złapać zbója i zrobić mu z tego herbicydu lewatywę ?
Same blokersy się wypowiadają, kup działkę zasadź drzewa a wyprowadzają kundle na trawniki gdzie s rają ile wlezie i to ok bo u tate na podwórku gowna wszędzie były. Ekologia blokersów ha ha ha.
Kto ma w tym interes?
Zapewne osoba, która ma działkę sąsiadującą z drzewami. Czyżby szykowała się nowa inwestycja? Może jakiś blok, stacja paliw lub myjnia samochodowa? Brak słów na takich ludzi. Mam nadzieję, że smutni panowie szybko go namierzą.
A tak, zapomniałem o jeszcze jednej możliwości – właściciel działki może chcieć postawić sobie przy płocie przepiękne bilbordy reklamowe a drzewa by je zasłaniały. Polska w pigułce.
Sabotaż wrógów ojczyzny i przyrody, szykować pluton egzekucyjny!
Lejki YATO dostępne w niektórych marketach budowlanych,a w szczególności w ASMET na Energetyków lub Kasprowicza.
a Ty co reklamę robisz?
hańba
Jak tak można???? Co to za imbecyl?
… takim artykułem z obszernym foto tylko pokazujecie innym wandalom jak uśmiercić drzewa
A zdjęciami z wypadków zachęcamy do wypadków i szybkiej jazdy…
Droga redakcjo, to zupełnie inny przypadek. W Polsce jest inna mentalność, więc po co ją wspierać? Przykład: Kiedyś chciałem dowiedzieć się u wujka Google jak pomóc drzewom miejskim podczas suszy, ku mojemu zdziwieniu po wpisaniu hasła” jak podlewać drzewa” wyrzuciło jedynie wyniki dotyczące uśmiercania drzew. Czy to nie chore?
Akurat wiedza z jazdy samochodem jest powszechna, a skuteczna technika aplikacji preparatów chemicznych nie. O ile wypadki są skutkiem szeroko rozumianej nieostrożności (zamierzone to znikomy procent), o tyle każda aplikacja herbicydu w ten sposób, jest kierowana na uzyskanie konkretnego efektu. Jest jeszcze inna możliwość i nie aplikowano herbicydu, tylko chroniący drzewa insektycyd.
Różnica jest taka, że zdjęcia z wypadków pokazują – w bardzo oględny sposób – skutki wypadków, a te zdjęcia to znakomity instruktaż, jak w „legalny sposób” doprowadzić do usunięcia niechcianych drzew.
Ps, dobrze ,że pokazane! W życiu bym się nie domyślił widząc coś takiego,że to unicestwienie drzewa. Teraz przynajmniej będę wiedział na co zwracać uwagę. I myślę, że normalni ludzie będą reagować .
Ja się nie znam na drzewach roślinach… jakbym zobaczył „ekipę” z lejkami, nawiercającymi pnie pomyślałbym, że może jacyś dendrolodzy jakieś pomiary robią albo coś, bo nie mam zielonego pojęcia jak się bada drzewa. A TERAZ JUŻ WIEM! że w ten sposób zabija się drzewa i najalepiej od razu robić zdjęcia i dzwonić po policję.
A kto się chce nauczyć, jak uśmiercać, też już wie – jak przymocować lejek, jak uszczelnić otwór, jeszcze napiszcie jaki to był herbicyd i ile potrzeba do uśmiercenia drzewa.
myślę, że jak ktoś chce się „nauczyć” uśmiercać drzewa to nie czeka na artykuły w „gazecie” 😛 tak samo można mieć pretensje o artykuły o „telefonach na policjanta”, bo można się z nich nauczyć jak pracują policjanci i jak nie dać się złapać. W ogóle o przestępstwach nie powinno się pisać bo ktoś może się nauczyć CZEGOŚ.
Bzdura! Tak jak na w/w fotkach to tylko imbecyl działa Szkoda że jeszcze nie oflagował i tak z daleka widocznych wężyków i lejków.
człowiek jako istota nadrzędna ma prawo zrobić co chce z drzewem czy zwierzęciem – szkoda, że niektórzy życie ludzkie stawiają niżej niż drzew. Po drogach furmanki już nie jeżdżą i drzew przy drogach nie ma prawa być!
jestes odosobniony w swym myśleniu.
Mylisz się,to ty jeteś odosobniony w tym stwierdzeniu o marianie
No dobrze,ale istota podrzędna ma swego właściciela. Więc?
Marian, coś ci się w główce pomieszało od tego bycia „nadrzędnym”. Zwolnij z tym myśleniem, tak jak i z jazdą na drodze. I tak jak z drzew, czy zwierząt proch z Ciebie pozostanie. Niestety nie nadrzędny.
Marian. Jeden normalny.
nienormalny