09/06/2026
690 680 960

Drastyczny wzrost liczby pijanych kierowców na drogach naszego regionu. W 2019 roku było ich ponad 40 proc. więcej

Doprowadzają do groźnych wypadków, usypiają za kierownicą, czy też jadą całą szerokością kilkupasmowej ulicy. Po zatrzymaniu stają przed sądem i otrzymują zakaz kierowania pojazdami. Po kilku dniach znów w podobnym stanie wpadają w ręce policjantów.

Nie ma praktycznie dnia, abyśmy nie informowali o groźnych zdarzeniach drogowych z udziałem pijanych kierowców. Wielu z naszych czytelników zauważyło, że w ostatnim czasie tego typu kolizji i wypadków jest coraz więcej. Rzeczywiście policyjne statystyki to potwierdzają. Codziennie zatrzymywanych jest po kilkunastu nietrzeźwych kierowców. Są dni, że wpada ich ponad dwudziestu.

Warto wiedzieć, że są to głównie zatrzymania po tym, jak osoby te doprowadziły do kolizji czy wypadków lub jechały wężykiem stwarzając ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Kiedy funkcjonariusze drogówki organizują akcje, mające na celu wyeliminowanie pijanych kierujących z dróg, liczby te potrafią być jeszcze wyższe.

W 2019 roku na drogach naszego regionu zatrzymanych zostało 1 780 pijanych kierowców. Co ważne, są to głównie osoby, które nie zawahały się wsiąść za kierownicę po zakończeniu zakrapianej alkoholem imprezy. Kierowców, którzy prowadzili pojazdy w stanie po użyciu alkoholu, mając poniżej 0,5 promila alkoholu w organizmie, a więc na tzw. kacu czy po piwie, zatrzymano 1 876.

Patrząc na 2018 rok, kiedy zatrzymanych zostało 1 253 nietrzeźwych kierujących, oznacza to drastyczny wzrost, gdyż aż o 42 procent. Z kolei liczba skontrolowanych alkomatem kierowców wzrosła zaledwie o 14 procent. W 2018 roku urządzenia do badania trzeźwości kierujących używane były 815 832 razy, w ubiegłym roku funkcjonariusze wykonali 931 022 badania.

Liczba pijanych kierowców wzrosła nie tylko w naszym regionie. w 2019 roku na drogach w całym kraju zatrzymano niemal 111 tys. osób, które kierowały pojazdami mechanicznymi pod wpływem alkoholu. To o 6 tys. więcej niż w 2018 roku. U więcej niż połowy z nich stwierdzono powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, co kwalifikowane jest jako przestępstwo. Pierwszy miesiąc 2020 roku przedstawia się jeszcze gorzej, gdyż wpadło już 5 734 kierowców pod wpływem alkoholu. Jest to aż o 19,2 proc. więcej niż w tym samym okresie w 2019 roku. Jak wyjaśniają policjanci, to pierwszy tak drastyczny wzrost od dekady.

Niejednokrotnie do zatrzymań pijanych kierowców przyczyniają się inni użytkownicy ruchu drogowego, którzy widząc jadące wężykiem auto od razu reagują informując o wszystkim policję. Często wśród społeczeństwa pojawiają się głosy, że kary za kierowanie po pijanemu są zbyt niskie, skoro nie odstraszają od popełniania tego typu przestępstw. Policjanci wyjaśniają jednak, że grozi za to do dwóch lat pozbawienia wolności, jednak tylko w teorii. Bardzo rzadko się bowiem zdarza, żeby zatrzymana za jazdę po pijanemu osoba trafiała do więzienia.

Funkcjonariusze tłumaczą, że wielokrotnie zatrzymują te same osoby po kilka razy w ciągu miesiąca. Oczywiście za każdym razem w stanie wskazującym. Nie brakowało przypadków, że ten sam pijany kierowca wpadał dwa razy w ciągu jednego dnia. Za każdym razem dokumenty trafiają do sądu z wnioskiem o ukaranie. Jednak osoby te otrzymują najczęściej kolejne zakazy kierowania, co nie robi na nich żadnego wrażenia, gdyż po kilku dniach, czy tygodniach, znów wpadają w ręce policji jadąc samochodem po pijanemu.

(fot. lublin112.pl)

24 komentarze

  1. I co związku z tym zrobi pisowki rzondt ?

    • Stara się nie drażnić Suwerena niepopularnymi zmianami.
      Ogół społeczeństwa, co prawda, dostrzega potrzebę zmian, ale jednak rządzący boją się o sondaże, że uderzenie w kierowców im zaszkodzi w wyborach.
      Walka z pijakami za kierownicą to tylko kropla w tym powszechnym zdziczeniu drogowym.

    • Ocena: 0

      Nic bo pijane społeczeństwo to szczęśliwe społeczeństwo jak u ruskich.

    • Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Mieście Inspiracji (dawniej Lublin koło Świdnika)
      Ocena: 0

      Ponieważ akcja: „Piłeś nie jedź”, okazuje się nieskuteczna, wkrótce powinna ruszyć jakaś nowa kampania społeczna, może tym razem pod hasłem: „ Wypij tyle, żebyś nie był w stanie doczołgać się do swego samochodu”.

    • To rzont d3bilu czy sont ma robić?

      • A ty suweren nie znasz już innych słów tylko jedyne co umiesz to od razu zaczynasz od wyzwiska? Widzisz tak się składa, że sprawa jest prosta. Gdyby posłowie lub ministerstwo sprawiedliwości zwane wielkimi reformatorami stworzyło ustawę (czyli prawo), która stanowi, że dla każdego, który ma minimum 0.5 promila i jeździ dostaje minimum 3 miesiące pąki i 10tys grzywny to by żadna kasta nie przeszkadzała, bo by tak stanowiło prawo. A jeśli sąd może orzec niżej to tak orzeka.

  2. Ocena: 0

    DLATEGO PIS ROZWALI KASTY

  3. Ocena: 0

    JAK BY JEDEN Z DRUGIM DOSTAŁ KOSZTY ROZPRAWY W SĄDZIE, SAMOCHÓD SKONFISKOWANY TO BY MOŻE NA CHLORZE NIE WYWOŁAŁO EFEKTU ALE JEGO DZIECI BY MUSIAŁY BIEDNIEJ ŻYĆ. A TAK Z 500 + PASATY I GOLFY POKUPYWANE. JAK 3 DZIECI W DOMU TO 1500 WPADA. NA WACHĘ I WÓDKĘ JEST. UMÓWMY SIĘ ŻE NIE ŁAPIĄ PRACOWNIKÓW BIUROWYCH CZY SPECJALISTÓW. TYLKO TEN LEPSZY SORT.

  4. Dalej niech dostają piąty z kolei zakaz prowadzenia, to będą się tak przejmować jak czterema poprzednimi.

  5. Czyli jest gorzej niż było mimo że sankcje wzrosły. Może pójść w druga stronę i podnieść dopuszczalne stężenie alkoholu do 0.8 promila. Przynajmniej statystyki nie będą tak przerażać… Wydaje mi się że nic nie da się z tym zrobić bo zwiększenie kar nie działa.

    • Nie jest problemem ten kto jedzie po 1 czy 2 piwach i ma 0,3 czy 0,6 promila – choć przy tych stężeniach to już wykroczenie i przestępstwo, ale ci co piją bez umiaru, ale dla nich jakakolwiek zmiana w przepisach niczego nie zmieni.

    • Ocena: 0

      Za drugim złapaniem minimum 3 miesiące bezwzględnej odsiadki i by się skończyło wsiadanie za kółko po %.
      No ale mamy „wolne sądy”…

  6. Wystarczy ograniczyć liczbę kontroli, a statystyki się poprawią.

  7. Ocena: 0

    Pijani kierowcy szybko się edukują. Widzą, że konsekwencje jazdy po pijaku są żadne, jakiś tam polecony z sądu, po który się nawet nie idzie na pocztę. Grzywien nie płacą, bo bezrobotni z zaświadczeniem z UP w ręku. Konsekwencje mamy natychmiast wszyscy – strach na drogach o własne życie. Ach, żeby tak chociaż konfiskowano auto na poczet grzywny … wiadomo, że miejsc w pudle nie przybędzie, bo tylko w zeszłym roku kilkadziesiąt tys. skazanych oczekiwało na „miejscówkę”

    • Jerzy Gondol Znadwisły
      Ocena: 0

      Na Alasce, gdzie żyję od roku, wypić i jechać po kielichu może każdy, byleby nie przekroczył progu 0.8 promila, ale już tak pięknie nie ma, gdy zostaniesz zatrzymany bo coś ci „wypadło”, albo coś nawywijałeś np. coś tam po drodze uszkodziłeś, potrąciłeś…
      Wtedy samochód jest traktowany jako narzędzie przestępstwa i masz już po nim tylko wspomnienia i… liczne „plusy”w postaci sprawy w sądzie już tego samego dnia, a bywa, że w w pół godziny później.
      Kończą sie różnie, od symbolicznego tauzena baksów, do deportacji np. na Aleuty.
      Nie ma przy tym znaczenia z jakiego sortu Waść pochodzisz i jakie akurat stanowisko piastujesz.
      Możesz się odwołać do Rządu Alaski, albo do Boga (do demokratycznego wyboru).
      W ubiegłym roku na terytorium sześciokrotnie większym od Polski było 3 (słownie: troje) wypadków z udziałem pijanych kierowców

  8. Ocena: 0

    Czym ostrzejsze kary, tym więcej wykroczeń i przestępstw (tyczy się wszystkiego). Normalnie szok! Hahaha. Ciekawy jestem kiedy jakiś mądry człowiek w końcu załapie o co w tym chodzi, a nie banda rządzących oszołomów, która żyje w wyimaginowanym świecie.

  9. 500+ rządzi
    pijactyow pokupilo sobie samochody i mają za co pić

  10. boratpolska ,masz rację ,rzadzi nami banda oderwanych od rzeczywistosci oszołomów ,którzy naprodukowali paragrafów gdzie za byle pierdołę grozi ci odsiadka , a miejsc z pierdlach nie mają .A swej naiwnosci myślą że można pijaka za kierownicą „przywołać ” do porządku dając mu „zakaz prowadzenia pojazdow ” .A sądy „biedactwa” już ledwo zipią od nadmiaru spraw i wszystko trwa latami ,bo cwaniacy tylko szukają jak tu opóznić sprawę i wyrok ,A jak już po tych latach wydadzą ”sprawiedliwy ” wyrok ,to i tak jest niedowyegzekwowania