04/06/2026
690 680 960

Dramatyczne poszukiwania w Lublinie. Policjanci odnaleźli 35-letnią kobietę i jej syna w hostelu w centrum miasta

Dzięki szybkim działaniom policjantów z Lublina odnaleziono 35-letnią kobietę oraz jej syna, którzy mogli znajdować się w sytuacji zagrażającej życiu. Oboje zostali przekazani pod opiekę medyków.

Dzięki sprawnej akcji policjantów Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zakończyły się poszukiwania 35-letniej kobiety oraz jej syna. Zgłoszenie dotyczące ich zaginięcia wpłynęło do dyżurnego w środę w późnych godzinach wieczornych. Z pozostawionej przez kobietę wiadomości wynikało, że ona oraz dziecko mogą znajdować się w okolicznościach realnie zagrażających ich życiu. Sytuacja została potraktowana jako priorytetowa, a do działań natychmiast skierowano znaczne siły policyjne.

Zgłoszenie odebrał dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Lublinie w środę około godziny 23.00. Zaniepokojony mąż 35-latki poinformował, że po powrocie z pracy nie zastał w domu żony, ani syna. Na miejscu znalazł natomiast wiadomość pozostawioną przez kobietę, z której wynikało, że kobieta oraz ich syn mogą znajdować się w okolicznościach zagrażających życiu. Mężczyzna niezwłocznie powiadomił służby.

W związku z tym na VI Komisariacie Policji w Lublinie ogłoszono alarm. Do poszukiwań włączono policjantów z innych komisariatów oraz wydziałów Komendy Miejskiej Policji. Równolegle o wsparcie poproszono operatorów miejskiego monitoringu oraz inne służby, co miało na celu jak najszybsze odnalezienie kobiety i dziecka.

Funkcjonariusze prowadzili działania wielotorowo. Sprawdzane były szpitale, hotele, hostele oraz inne miejsca, w których mogliby przebywać zaginieni. Jednocześnie podejmowano próby nawiązania kontaktu telefonicznego z 35-latką. Jak ustalono, jej telefon pozostawał nieaktywny, co znacząco utrudniało szybkie ustalenie lokalizacji i potwierdzenie, czy kobieta oraz dziecko są bezpieczni.

Przełom w sprawie przyniosła szczegółowa analiza zapisów miejskiego monitoringu. Policjanci zidentyfikowali 35-latkę na nagraniach z kamer, gdy kilka godzin przed zgłoszeniem poruszała się jedną z ulic miasta. Dalsze sprawdzanie kolejnych fragmentów zapisu pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań do ścisłego centrum Lublina. Z zebranych informacji wynikało, że kobieta mogła kierować się w stronę jednego z hosteli.

Po ustaleniu możliwej lokalizacji policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. W jednym z hosteli w centrum miasta odnaleźli 35-letnią kobietę oraz jej syna. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przejął opiekę nad obojgiem.

Dzięki szybkiej reakcji zgłaszającego oraz sprawnie przeprowadzonym działaniom służb zdarzenie zakończyło się bez tragicznych konsekwencji. Policja po raz kolejny podkreśla, jak istotne jest niezwłoczne informowanie służb o sytuacjach, które mogą wskazywać na zagrożenie życia lub zdrowia.

Funkcjonariusze przypominają również, że osoby znajdujące się w kryzysie psychicznym lub trudnej sytuacji życiowej nie pozostają same. W wielu przypadkach szybkie skorzystanie z pomocy instytucjonalnej może zapobiec dramatycznym decyzjom i zapewnić realne wsparcie.

Gdzie szukać pomocy:
– Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym – infolinia 800 70 2222
– Antydepresyjny Telefon Zaufania – 22 484 88 01
– Bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka – 116 111 (czynny całą dobę)
– Numer alarmowy 112

18 komentarzy

  1. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 8

    Nie bardzo rozumiem. Skoro matka i dziecko byli w hostelu, po co karetka? Teraz czas aby ustalili co było przyczyną takiego zachowania matki.

    • Ocena: 11

      Jak to po co karetka. Kobieta była w kryzysie psychicznym, a wiadomość jaką zostawiła w domu mogła sugerować na podjęcie próby samobójczej.

      • Jerzy co w DPSie leży
        Ocena: 3

        W karetce jeździ też psycholog/psychiatra? Jakby chciała coś zrobić poważnego to raczej nie wynajmował by hostelu…. acz w sumie raz było inaczej.

      • Ocena: 0

        jakby miała zrobić to po znalezieniu podjechałby karawan ze Styksa,

    • Ocena: -5

      Nie myśl tyle to ci szkodzi.

    • Może do zabezpieczenia przejścia z hostelu do radiowozu. Policjanci odnaleźli poszukiwanych i głupio by było, gdyby odnalezione osoby zginęły rozjechane na chodniku w drodze do radiowozu.

      • Czytając komentarze to oszroniony mózg Frania znowu daje znać o upośledzeniu umysłowym.

  2. Dziadek Józek ze ''slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 4

    A teraz „biedna” poszukiwana, a znaleziona, wróci do domu, od „zrozpaczonego ” mężusia weźmie kolejny łomot, a potem będą żyć długo i choć niekoniecznie szczęśliwie.
    Kiedy bis ?

    • Ocena: -1

      Ale ty juzio mundry normalnie dobro narodowe mąż ojciec prawdziwy wzorzec spec od wszystkiego he

  3. Mąż myślał że jest ona w trudnej sytuacji w kryzysie, a tak naprawdę ona się uwolniła i nawet nocleg znalazła. Trzeba by się zorientować jak sytuacja między nimi w domu

  4. „Policja po raz kolejny podkreśla, jak istotne jest niezwłoczne informowanie służb o sytuacjach, które mogą wskazywać na zagrożenie życia lub zdrowia.”
    Obywatele po raz kolejny podkreślają, jak istotna jest empatia ze strony służb, by osoby będące w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia otrzymały wymaganą pomoc.

    • Ocena: 1

      Wam wojna by się przydała nieudaczniki a nie empatia ze strony służb. Pokolenie internetowe co nawet nie umie odpalić auta na mrozie i dzwoni na 112. Jakby była wojna to by was więcej wisiało na gałęziach niż bombek na choince taką macie psychike, nie nadajecie się do niczego. Atencujszka chciała zwrócić uwagę na siebie bo myśli że jest pępkiem świata. Za moje podatki służby policyjne nie patrolowały ulic za co mają płacone tylko szukały mamy roku.

  5. I co? Wróciła do oprawcy?

  6. Teraz trzeba wziąć pod lupę, co tam się u nich wydarza.

  7. Wyborca KO gościu skończ utrzymanku żałosny.

  8. Ocena: -2

    Widzę, że publiczność już wydała wyrok. Tymczasem statystyki pokazują, że ofiarami przemocy psychicznej w związkach równie często padają mężczyźni. Agresja fizyczna to często akt rozpaczy.

    • Ocena: 4

      Czyli sugerujesz, że uciekinierka zwiała z domu, żeby jej nie kusiło spuścić manto mężusiowi ?

  9. Ocena: -4

    Rozumiem Franiu, że Ty już nie dzwonisz na żaden z podanych numerów, gdyż operatorzy stwierdzili, że Tobie i tak nie da się pomóc?

Dodaj komentarz