Dopiero analiza zapisów z kamer monitoringu pozwoliła ustalić okoliczności tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce wczoraj na lubelskim deptaku. Trwa śledztwo w tej sprawie.
Jak się widzi, że ludzie krzyczą, że coś się stało to normalną reakcją jest zatrzymać, wysiąść i sprawdzić co. A chłop cofa. Straszna niepotrzebna tragedia.
xyz
Ocena: 0
A dlaczegóż to kierujący nie żałuję na współczucie ? Przecież ona mu sama wlazł.
!
Ocena: 0
Kolejny IDIO*A musi się zaprezentować.
Brak2Sensu
Ocena: 0
Sam jesteś IDIOTA! Kto myślący wchodzi za cofającego busa a tym bardziej ciężarówkę?
tak
Ocena: 0
Kolejny deb#l
Mario
Ocena: 0
Dokładnie?.
tymon
Ocena: 0
W cos musiala byc zapatrzona,ze nie zauwazyla cofajacego dostawczaka,moze weszla w os cofania bokiem,myslac ze sie zatrzyma.Tragedia.
Martaskwara
Ocena: 0
… samobójstwo.
Tomek
Ocena: 0
Sama jesteś samobójstwo. Chyba z durnoty.
Gustaw
Ocena: 0
Być może ktoś był wpatrzony w telefon
Adrian
Ocena: 0
Mało prawdopodobne, żeby pani weszła za cofającego busa. Bardziej, że bus stał, więc chciała przejść za nim, a młody gniewny ruszył z kopyta, jak to się dostawcom i kurierom zdarza.
Mario
Ocena: 0
Taa zawalonym doatawczakiem z towarem rusza się z kopyta??.
galkowski
Ocena: 0
a co pracownica urzedu robila w godzinach pracy na deptaku no chyba ze miala wolne brakuje tej informacji moze ktos to uzupelni
Ktoś na pewno :)
Ocena: 0
wyszła podpisać papiery jakieś
Ktoś na pewno :)
Ocena: 0
Sorry że przeszkodzę w kłótni jak „to było” ale jestem koleżanką członka rodziny poszkodowanej i mniej więcej wiem co się stało. Więc tak dla tych co wyzywają bez byle powodu to nie była jej wina tylko kierowcy.
Ślepy Los
Ocena: 0
Wiem od ,,Morawieckiego”, że w Polsce niedługo nie będzie niczego!
Profesor
Ocena: -1
Wina obu stron .. ona szła jak kret a on cofał nie widział ( wiem powinien biegać po deptaku i szukać osób do pomocy w wykonaniu tego manewru) nie zrobił tego jego błąd i kolejny jego błąd że ruszył do przodu i poprawił jej jeszcze raz .. szkoda życia młoda kobieta trochę roztargniona ale pewnie żona matka więc szczere kondolencje a chłopak młody niedoświadczony a trauma do końca życia. Trzymaj się młody
hmm
Ocena: 1
Nie no q**a ty debi*lu jak idziesz deptakiem to co drugi krok obracasz się aby sprawdzić czy coś za tobą nie jedzie.
Profesor
Ocena: -1
Nie wyobrażam sobie jak można nie usłyszeć starego iveco jak to klepie jak traktor to po pierwsze a po drugie deb**a to szukaj kmioc** przy rodzinnym stole
Franio
Ocena: 1
A co jeżeli ktoś jest niedosłyszący? Albo pijany, niepełnosprawny, albo niedołężny? Albo ma 5 lat i karmi gołębie na deptaku? Wszystkich ich można rozjechać, bo nie potrafią uciec przed cofającym dostawczakiem?
Franio
Ocena: 1
A co jeżeli ktoś jest niedosłyszący? Albo pijany, niepełnosprawny, albo niedołężny? Albo ma 5 lat i karmi gołębie na deptaku? Wszystkich ich można rozjechać, bo nie potrafią uciec przed cofającym busem?
saqmd
Ocena: -1
Za 5 latka odpowiada rodzic i to on gwarantuje bezpieczeństwo, pijany sam sobie winny. Niepełnosprawny też musi uważać chociaż tutaj częściowo racja. Babka nie patrzyła. No kurde: wielka fura i głośna… Chyba, że była głucha, ślepa, niepełnosprawna i o mentalności 5latka no nie wie,
ropa
Ocena: 1
A kto odpowiada za kogoś tak niezdolego do myślenia jak ty? Chodzisz po ulicy z opiekunem, czy wypuszczają cię na smyczy?
MM
Ocena: 0
IDIO-A!
Franio
Ocena: 1
„powinien biegać po deptaku i szukać osób do pomocy w wykonaniu tego manewru” – nie musiał nigdzie biegać. Wystarczyło poprosić, którąś z przechodzących osób o pomoc. Ktoś by się zgodził. W ostateczności niech załatwi (przez swojego pracodawcę) to, by ktoś z odbiorców pomagał dostawcom w wycofaniu. Jeżeli już podjechał pod drzwi, to dla odbiorcy nie jest to duży wysiłek wyjść przed swój lokal.
Senior
Ocena: -1
Wywaźony komentarz , takie pojazdy z małą widocznością z tyłu , powinny mieć brzęczyk zamontowany , to kosztuję grosze , podpina się pod światła cofania i cały desiep.
Łukasz
Ocena: -1
Na niektóre ameby umysłowe to i syrena z pociągu by nie pomogła. Kiedyś nawet w szkole uczyli że z tyłu pojazdu się nie przechodzi bo kierowca może nie zauważyć i dojdzie do nieszczęścia, a teraz „róbta co chceta” bo winny będzie zawsze kierowca no i renta.. odszkodowanie..
Tomek
Ocena: 1
Tak, na pewno ludzie celowo stają za cofającymi dostawczakami, bo liczą na rentę i odszkodowanie… W tej szkole to ty orłem nie byłeś, co?
Jak się widzi, że ludzie krzyczą, że coś się stało to normalną reakcją jest zatrzymać, wysiąść i sprawdzić co. A chłop cofa. Straszna niepotrzebna tragedia.
A dlaczegóż to kierujący nie żałuję na współczucie ? Przecież ona mu sama wlazł.
Kolejny IDIO*A musi się zaprezentować.
Sam jesteś IDIOTA! Kto myślący wchodzi za cofającego busa a tym bardziej ciężarówkę?
Kolejny deb#l
Dokładnie?.
W cos musiala byc zapatrzona,ze nie zauwazyla cofajacego dostawczaka,moze weszla w os cofania bokiem,myslac ze sie zatrzyma.Tragedia.
… samobójstwo.
Sama jesteś samobójstwo. Chyba z durnoty.
Być może ktoś był wpatrzony w telefon
Mało prawdopodobne, żeby pani weszła za cofającego busa. Bardziej, że bus stał, więc chciała przejść za nim, a młody gniewny ruszył z kopyta, jak to się dostawcom i kurierom zdarza.
Taa zawalonym doatawczakiem z towarem rusza się z kopyta??.
a co pracownica urzedu robila w godzinach pracy na deptaku no chyba ze miala wolne brakuje tej informacji moze ktos to uzupelni
wyszła podpisać papiery jakieś
Sorry że przeszkodzę w kłótni jak „to było” ale jestem koleżanką członka rodziny poszkodowanej i mniej więcej wiem co się stało. Więc tak dla tych co wyzywają bez byle powodu to nie była jej wina tylko kierowcy.
Wiem od ,,Morawieckiego”, że w Polsce niedługo nie będzie niczego!
Wina obu stron .. ona szła jak kret a on cofał nie widział ( wiem powinien biegać po deptaku i szukać osób do pomocy w wykonaniu tego manewru) nie zrobił tego jego błąd i kolejny jego błąd że ruszył do przodu i poprawił jej jeszcze raz .. szkoda życia młoda kobieta trochę roztargniona ale pewnie żona matka więc szczere kondolencje a chłopak młody niedoświadczony a trauma do końca życia. Trzymaj się młody
Nie no q**a ty debi*lu jak idziesz deptakiem to co drugi krok obracasz się aby sprawdzić czy coś za tobą nie jedzie.
Nie wyobrażam sobie jak można nie usłyszeć starego iveco jak to klepie jak traktor to po pierwsze a po drugie deb**a to szukaj kmioc** przy rodzinnym stole
A co jeżeli ktoś jest niedosłyszący? Albo pijany, niepełnosprawny, albo niedołężny? Albo ma 5 lat i karmi gołębie na deptaku? Wszystkich ich można rozjechać, bo nie potrafią uciec przed cofającym dostawczakiem?
A co jeżeli ktoś jest niedosłyszący? Albo pijany, niepełnosprawny, albo niedołężny? Albo ma 5 lat i karmi gołębie na deptaku? Wszystkich ich można rozjechać, bo nie potrafią uciec przed cofającym busem?
Za 5 latka odpowiada rodzic i to on gwarantuje bezpieczeństwo, pijany sam sobie winny. Niepełnosprawny też musi uważać chociaż tutaj częściowo racja. Babka nie patrzyła. No kurde: wielka fura i głośna… Chyba, że była głucha, ślepa, niepełnosprawna i o mentalności 5latka no nie wie,
A kto odpowiada za kogoś tak niezdolego do myślenia jak ty? Chodzisz po ulicy z opiekunem, czy wypuszczają cię na smyczy?
IDIO-A!
„powinien biegać po deptaku i szukać osób do pomocy w wykonaniu tego manewru” – nie musiał nigdzie biegać. Wystarczyło poprosić, którąś z przechodzących osób o pomoc. Ktoś by się zgodził. W ostateczności niech załatwi (przez swojego pracodawcę) to, by ktoś z odbiorców pomagał dostawcom w wycofaniu. Jeżeli już podjechał pod drzwi, to dla odbiorcy nie jest to duży wysiłek wyjść przed swój lokal.
Wywaźony komentarz , takie pojazdy z małą widocznością z tyłu , powinny mieć brzęczyk zamontowany , to kosztuję grosze , podpina się pod światła cofania i cały desiep.
Na niektóre ameby umysłowe to i syrena z pociągu by nie pomogła. Kiedyś nawet w szkole uczyli że z tyłu pojazdu się nie przechodzi bo kierowca może nie zauważyć i dojdzie do nieszczęścia, a teraz „róbta co chceta” bo winny będzie zawsze kierowca no i renta.. odszkodowanie..
Tak, na pewno ludzie celowo stają za cofającymi dostawczakami, bo liczą na rentę i odszkodowanie… W tej szkole to ty orłem nie byłeś, co?