Donald Tusk o aktach dywersji na kolei: „Obywatele Ukrainy współpracujący z Rosją”
15:35 18-11-2025 | Autor: redakcja
Premier Tusk o aktach dywersji: „Przekroczono pewną granicę”
Podczas wystąpienia w Sejmie premier Donald Tusk odniósł się do serii zdarzeń, które wzbudziły niepokój opinii publicznej i stały się przedmiotem intensywnych działań służb państwowych. Premier podkreślił, że choć wolałby zabierać głos w innym kontekście, obowiązkiem rządu jest przekazanie Polkom i Polakom pełnej i rzetelnej informacji o zagrożeniach, jakie ujawniły ostatnie zdarzenia. Informacje zaprezentowane w Sejmie zostały przekazane premierowi na podstawie art. 12 ustawy o prokuraturze, za pośrednictwem prokuratora generalnego i we współpracy ze służbami specjalnymi oraz policją.
Premier zaznaczył, że celem rządu jest przedstawienie jedynie takich danych, które nie utrudnią dalszych działań operacyjnych i śledczych. Z tego względu zakres udostępnionych informacji został ograniczony do elementów, których ujawnienie nie wpłynie na bieżące czynności służb.
Ustalenia służb dotyczące sprawców
Donald Tusk potwierdził, że organy państwa ustaliły osoby odpowiedzialne za akty dywersji w Mice oraz w pobliżu Puław. Podkreślił, że nie są to przypuszczenia, lecz „pewność”, wynikająca z analizy operacyjnej polskich służb oraz współpracy z partnerami sojuszniczymi. Premier wskazał, że chodzi o dwóch obywateli Ukrainy, którzy mieli współpracować z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jeden z nich był wcześniej skazany we Lwowie za akt dywersji i przebywał na Białorusi, zaś drugi pochodził z Donbasu i również przedostał się do Polski z Białorusi.
Obaj mężczyźni mieli po dokonaniu zamachu opuścić Polskę przez przejście graniczne w Terespolu, zanim zostali zidentyfikowani. Jak poinformował premier, służby dysponują pełnymi danymi oraz utrwalonym wizerunkiem podejrzanych. Na wniosek prokuratury ich personalia nie zostały jeszcze ujawnione opinii publicznej, aby nie zakłócić trwających operacji.
Przebieg zdarzeń i charakter zamachów
Premier przedstawił szczegółowy opis dwóch zdarzeń. Pierwsze polegało na zamontowaniu stalowej obejmy na torach, co miało doprowadzić do wykolejenia pociągu. Znaleziono tam także telefon komórkowy z powerbankiem, który miał służyć do utrwalania obrazu. Drugi atak, znacznie poważniejszy, polegał na detonacji ładunku wybuchowego typu C4 w dniu 15 listopada o godzinie 20:58, co zostało potwierdzone zapisem z monitoringu. Ładunek został odpalony za pomocą kabla elektrycznego o długości 300 metrów. Część materiału wybuchowego nie zdetonowała.
Wskutek eksplozji doszło do niewielkiego uszkodzenia wagonu pociągu relacji Warszawa–Puławy, a maszynista – jak podkreślił premier – „nawet nie odnotował tego zdarzenia”. Kolejny pociąg, przejeżdżający w niedzielny poranek, zatrzymał się już z uwagi na naruszenie torowiska, które mogło doprowadzić do wykolejenia. Premier zwrócił uwagę, że dzięki refleksowi maszynisty udało się uniknąć poważnego zagrożenia.
Pierwsze zgłoszenia i reakcja służb
Pierwsze zgłoszenie dotyczące huku pochodzącego z okolic Miki złożono 15 listopada o godz. 21:40. Policja pojawiła się na miejscu po 20 minutach i prowadziła poszukiwania przez ponad godzinę, jednak brak było możliwości wskazania dokładnego miejsca zdarzenia. Dopiero w niedzielę rano, po zgłoszeniu przez maszynistę, służby mogły jednoznacznie powiązać ślady z wcześniejszą informacją od mieszkanki i przekazać raport najwyższym władzom państwa.
„Najpoważniejsza sytuacja od wybuchu pełnoskalowej wojny”
Podczas wystąpienia premier wielokrotnie podkreślał, że mamy do czynienia ze zdarzeniem bez precedensu. Jak wskazał, to „być może najpoważniejsza z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa polskiego sytuacja od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie”. Zwrócił uwagę na narastającą skalę działań dywersyjnych i dezinformacyjnych prowadzonych przez rosyjskie służby zarówno w Polsce, jak i całej Europie.
Przypomniał również o wcześniejszych zdarzeniach, takich jak próba podpalenia składu farb we Wrocławiu w styczniu 2024 r., za którą odpowiedzialny miał być Ukrainiec zwerbowany przez Rosjan. Wskazał, że do tej pory w Polsce zatrzymano 55 osób podejrzewanych o działania dywersyjne, a wśród nich 23 aresztowano, zaś 28 – zgodnie z ukraińskim modelem działania – odesłano na front.
Działania państwa i wprowadzenie stopnia alarmowego Charlie
Premier poinformował, że na wniosek służb zdecydował o wprowadzeniu stopnia alarmowego Charlie na określonych liniach kolejowych oraz utrzymaniu drugiego stopnia alarmowego w pozostałej części kraju. Podkreślił także, że Polska zwróciła się do Białorusi i Rosji o wydanie podejrzanych oraz przekazała pełne informacje służbom sojuszniczym.
W porozumieniu z ministrem obrony narodowej oraz szefem Sztabu Generalnego trwają prace nad ewentualnym wykorzystaniem wojska do ochrony infrastruktury krytycznej, w tym kolejowej.
Apel o odpowiedzialność i unikanie dezinformacji
W końcowej części wystąpienia premier zaapelował do wszystkich sił politycznych o odpowiedzialność. Zwrócił uwagę na aktywną kampanię rosyjskiej dezinformacji, której celem jest wywołanie chaosu, paniki oraz podsycanie nastrojów antyukraińskich. Premier podkreślił, że w obliczu zagrożeń bezpieczeństwa państwa konieczne jest ponadpartyjne działanie na rzecz ochrony obywateli.
– Liczę na zdrowy rozsądek i elementarny patriotyzm – zakończył wystąpienie premier, apelując o wsparcie dla działań państwa i służb w obliczu rosnącej aktywności dywersyjnej ze strony Rosji.
Dlaczego polskie służby nie mają informacji że ktoś na Ukrainie był już skazany za dywersję i jest wpuszczany na terytorium UE powinniśmy wprowadzić ruch wizowy
przypomnij sobie przemówienie Dudy na granicy w 2022 roku gdzie się szczyci, że wpuszczano setki tysięcy ludzi bez jakiejkolwiek kontroli
Dobrze, że Tusk, KO i waszą posłanka z warkoczem z Lublina byli temu przeciw, a wiadomo całe zło świata to Duda i PiS….
Panie Leszku ale u mnie na osiedlu zrobilo sie czarno i ukrainsko najbardziej za rzadow pisu a nie za po
Wybór starego komunisty na marszałka sejmu wiele wyjaśnia. Komuniści raportowali do Moskwy. Teraz to zostało rozciągnięte na Brukselę, to znaczy na Berlin ? Państwo wasalne. Oni mają taki kod genetyczny??
Tusk:
„Ustalono tożsamości osób, które dokonały sabotażu na kolei. To dwaj obywatele Ukrainy, którzy od dłuższego czasu współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi”.
… bo jak rozumiemy „od dłuższego czasu” polskie służby musiały o tym wiedzieć…😏
buahaha jak zwykle Ukraińcy, ale pracujący dla Rosji
nasi rodacy też potrafią…
Jak i antoni m. i cała konfa.
to podobnie jak kukliński
Nie sasza. Jak dzierżyński.
wywalać każdego ukrainca z Polski przez te pisoskie szczury będzie woja z nimi. Polacy mają dość tego ukraińskiego szamba
To niech Tusk wyrzuca, w końcu on teraz rządzi. Ale czego oczekiwać od przeciętnego wyborcy KO z Lubelszczyzny. Według nich Platforma nie chce w Polsce Ukraińców, uchodźców, Zielonego Ładu czy Mercosuru, była przeciw lockdownowi i szczepieniom na Covid 19, a proukraiński jest tylko PIS…. A strefy czystego transportu w Warszawie to tego nie widzą i nie słyszą winny jest tylko PiS. Duda, Kaczyński, Morawiecki to według nich wiadomo kto, a Tusk czy Bodnar to Polacy, bo jakże może być inaczej. Widzą i słyszą tylko to co chcą usłyszeć, np. wg. nich zakaz psów na łańcuchu czy hodowli zwierząt futerkowych to wina PiS, huk, że wuj posłów KO również za tym głosowała..
to jak z tą rakietą co przy zderzeniu z dachem stała się ruskim dronem
Piękna sprawa. W Czechach,Austrii czy Włoszech nie ma takich przypadków dywersji. Zawsze są w jakąś akcję zamieszani Ukraińcy. Niby na zlecenie Rosji,ale nie chce mi się wierzyc,że ani jeden taki akt dywersji nie był na zlecenie ukraińskich służb. Na pewno choć 1 przypadek mają odhaczony
I po co kłamiesz śmierdząca onuco.
„Od początku wojny w Ukrainie Rosja prowadzi równoległy sabotaż w innych krajach – w tym przekazuje fałszywe informacje, które mają wywołać w odbiorcach niechęć do określonych grup ludzi lub decyzji polityków. Dyrektor czeskiego kontrwywiadu BIS Michal Koudelka uważa jednak, że dla jego kraju to ostatni rok okazał się najgorszy.
„Rok 2024 należał do najtrudniejszych pod względem bezpieczeństwa w najnowszej historii Czech, ale kraj i obywatele znakomicie poradzili sobie z tym wyzwaniem” – napisał we wstępie do raportu.”
No patrzcie co pożar to ukraincy co awaria pociagu czy na torach ukraincy itd Dowiadujemy się lotem błyskawicy że to robota Ukraincow na zlecenie Rosjan a co oni na miejscu zostawili swoje paszporty? Jednym słowem cyrk nad cyrki pokazuje to jak rządzący stosują socjotechnikę w ogłupianiu narodu by pokazać jacy oni są extra dobrzy a PIS był zły tyle że w istocie jedni od drugich niczym się nie różnią takie samo wciskanie kitu A służby są do wypłaty jedynie a nie pilnowania porządku w kraju
Jeśli nawet byłaby to robota Ukraińców, ale na zlecenie Rosjan to nie stanowi to dla nich żadnej okoliczności łagodzącej ani żadnego usprawiedliwienia.
Wręcz przeciwnie – to tym gorzej o nich świadczy.
Najpierw Ukraina pomoże nam znaleźć własnych obywateli, którzy wysadzili tory w Polsce…?
następnie powołamy wspólną komisję ds. walki z korupcją…?
skład naszej delegacji:
Nowak ?
Karpiński ?
Giertych ?
Grodzki…?
Wielki akt dywersji! Trzy pociągi przejechały zanim czwarty zorientował się, że coś z tymi torami jest nie tak. Śmiech na sali.
Trzeba czymś przykryć zapaść w służbie zdrowia i skandal korupcyjny na Ukrainie, gdzie oligarchowie powiązani z Zełeńskim rozkradali pieniądze europejskich podatników. Mindicz wjechał do Polski jak do siebie, a potem nieniepokojony przez nikogo prysnął do Izraela. Państwo z kartonu i dykty, które tylko na masową skalę rabować swoich obywateli potrafi i straszyć ich wojną.
Czy Oni myślą, że ludzie są, aż tak głupi. Co prowokacja to Ukraniec lub drony z terytorium Ukrainy. Wina Rosji. Ja widzę, jak Ukraińcy się panoszą, byłem świadkiem jak wyskoczył jak strzała i chciał złożyć skargę na lekarza bo recety mu nie przepisał. Młody szczyl to był. Później doktor się tłumaczył na głos recepcjonistkom i oczkującym na wizytę, że nie przepisze mu tego od tak bo nie ma, ża dnej histori leczenia tego pacjeta. Robią co chcę. Tusk i Kaczyński do tego doprowadzili.
Jak to się dzieje, że na Węgrzech, w Austrii, na Słowacji i w Czechach nie ma żadnych aktów dywersji? Nikt nie wysadza linii kolejowych, nie ma żadnych „incydentów” dronowych, ani żadnych podpaleń?
Bo to jest Biesłan w wykonaniu Tuska!
No widzisz jaka głupota i ciemnota w twojej głowie rządzi.
Przypomnij sobie pożary i wybuchy u naszego południowego sąsiada czy też we Francji.
jeszcze nie mają ich a już wiedzą kto to i na czyje zlecenie działał ha ha ha jackoski qmać
dobre polskie służby ,
szkoda, że nie wczesniej