Dołhobyczów: Złodziej telefonu odebrał połączenie od dzielnicowego i się przedstawił
09:03 10-11-2025 | Autor: redakcja
Na terenie jednego z marketów w Dołhobyczowie doszło do kradzieży telefonu komórkowego należącego do mieszkanki tej gminy. Kobieta podczas robienia zakupów, po dokonaniu płatności, położyła urządzenie na ladzie przy kasie. W pośpiechu zapomniała je zabrać, a gdy zorientowała się, że telefon zniknął, było już za późno – po powrocie do sklepu przedmiotu nigdzie nie było.
O całej sytuacji kobieta niezwłocznie poinformowała dzielnicowego z Posterunku Policji w Dołhobyczowie. Funkcjonariusz natychmiast podjął działania. Po uzyskaniu od pokrzywdzonej numeru skradzionego telefonu, postanowił zadzwonić pod wskazany numer. Ku jego zaskoczeniu, połączenie zostało odebrane – a w słuchawce rozległ się znajomy głos.
Jak się okazało, rozmówca sam przedstawił się swoim pseudonimem, doskonale znanym dzielnicowemu. Funkcjonariusz natychmiast rozpoznał w nim 48-letniego mieszkańca gminy Dołhobyczów, który w przeszłości był już karany za podobne przestępstwa. Policjant bez wahania udał się do jego miejsca zamieszkania, by potwierdzić swoje przypuszczenia.
Podczas rozmowy z funkcjonariuszem mężczyzna próbował zaprzeczać, jakoby miał cokolwiek wspólnego z kradzieżą. Jego wersja wydarzeń szybko jednak upadła – dzielnicowy zauważył bowiem skradziony telefon leżący na krześle w jednym z pomieszczeń w domu podejrzanego.
Odzyskany telefon został zabezpieczony i zwrócony właścicielce. Dzięki błyskawicznej reakcji i doświadczeniu dzielnicowego sprawa została rozwiązana w zaledwie kilka godzin od zgłoszenia. 48-letni mieszkaniec gminy Dołhobyczów usłyszy zarzut kradzieży i odpowie za swój czyn przed sądem.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Samozaoranie level master.
idiota to malo powiedziane
Po pierwszej kradzieży powinien mieć obcięte ręce.
Ręce może nie, bo niech sam na siebie robi, ale po małym palcu bym obcinał ku pamięci i przestrodze dla innych.
sądząc po tym co ostało napisane, to nie palec, ale łeb.