Dachował w lesie, z auta wypadły butelki po alkoholu. Był nieprzytomny, nie miał uprawnień (zdjęcia)
11:22 11-10-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek przed godz. 4.00 na drodze powiatowej nr 1036L w miejscowości Julków w powiecie bialskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dachowaniu auta osobowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 36-letni mężczyzna kierujący samochodem osobowym marki Skoda stracił panowanie nad pojazdem. Auto wjechało do lasu, uderzyło w drzewa i dachowało. Prawdopodobną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
W trakcie działań ratunkowych z pojazdu wypadły butelki po alkoholu. Nieprzytomny mężczyzna został wydobyty z rozbitej skody przez funkcjonariuszy straży pożarnej, a następnie przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Od 36-latka została pobrana krew do badań na obecność alkoholu w organizmie, co może rzucić dodatkowe światło na okoliczności zdarzenia.
Szczegóły wypadku są obecnie wyjaśniane przez policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Młodszy aspirant Katarzyna Gągolińska z bialskiej Policji podkreśla, że prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska
Bardzo przykra sprawa , tym bardziej ze to jechał katolik na grzyby .
Czy twój stary jest gejem, że takie bzdury piszesz?
Tak, przykro że nie zginął. Ale może następnym razem się uda.
jednego złoma mniej
Powinni go razem z tym gratem wywieźć na złomowisko i wsadzić do prasy…
A co jeżeli auto było współwłasne, w leasingu, kradzione, itp.
Kto je odkupi właścicielowi. Dlatego właśnie konfiskata oraz złomowanie w lesie to zły pomysł.
Trzeźwy by nie przeżył takiego wypadku
Czy dostał mandat za zaśmiecanie?
Weźcie się lepiej zajmijcie rowerzystami, bo jeżdżą jak chcą, a nie kierowców tylko obwiniacie.
Oj tam, oj tam… Koleś wiózł butelki na skup, a przy okazji próbował udowodnić, że nie jest powolniakiem w skodzinie😉
to jeszcze jeden zakaz i w czym problem xD
Prawdziwy Polak-Patolik.
Ryba na tylnej klapie, flaszki w środku, pewnie dwa promile we krwi.
A do tego świetny proboszcz!