04/06/2026
690 680 960

Czy Lublin zaprotestuje w sprawie UPA? Radny pyta prezydenta Żuka o reakcję wobec Lwowa

Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz skierował interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka, pytając, czy Lublin wystosuje oficjalny protest do ukraińskich miast partnerskich, w tym do mera Lwowa Andrija Sadowego. Sprawa dotyczy nadania jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowego imienia „Bohaterów UPA”.

Radny Tomasz Gontarz złożył interpelację, w której domaga się jasnego stanowiska władz Lublina wobec decyzji o uhonorowaniu Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jak podkreśla, sprawa ma szczególne znaczenie ze względu na partnerskie relacje Lublina z ukraińskimi samorządami, przede wszystkim ze Lwowem.

27 maja 2026 roku prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych honorowe miano „Bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała w Polsce szeroką krytykę, także ze strony przedstawicieli władz państwowych. UPA jest formacją odpowiedzialną za zbrodnię wołyńską, w wyniku której w latach 1943–1945 zginęły dziesiątki tysięcy obywateli polskich.

Radny wskazuje na przykład Puław

Tomasz Gontarz zwraca uwagę, że na decyzję władz Ukrainy zareagowali już niektórzy samorządowcy. Przykładem są Puławy, których prezydent Paweł Maj wystosował oficjalny list protestacyjny do mera partnerskiego miasta Bojarka. Zdaniem lubelskiego radnego podobny krok powinien rozważyć także Lublin.

— Skoro Puławy potrafiły jasno powiedzieć swojemu partnerowi na Ukrainie, że gloryfikacja UPA jest dla nas nie do przyjęcia, to dlaczego Lublin ma milczeć? Mamy na Ukrainie osiem miast partnerskich, ze Lwowem na czele. Pytam wprost: czy prezydent Żuk zdobędzie się na taki sam protest — mówi radny Tomasz Gontarz.

W ocenie radnego szczególnie istotne jest stanowisko mera Lwowa Andrija Sadowego. To właśnie Lwów jest jednym z najważniejszych ukraińskich miast partnerskich Lublina. Gontarz podkreśla, że mer Lwowa publicznie bronił decyzji o uhonorowaniu UPA.

— Mer Lwowa, partnera Lublina, nie tylko nie zaprotestował — on tej decyzji bronił i podważał prawdę o Wołyniu. Trudno o jaśniejszy sygnał, że temat trzeba postawić wprost. Lublin nie może udawać, że nic się nie stało — podkreśla Gontarz.

Flaga Ukrainy zdjęta z Ratusza

Radny przypomina również, że Miasto Lublin zareagowało już na decyzję ukraińskich władz. Z końcem maja 2026 roku z budynku Ratusza zdjęto flagę Ukrainy. Rzecznik Prezydenta Miasta wskazywała, że była to bezpośrednia reakcja na decyzję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą uhonorowania UPA.

Miasto miało również podzielić krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ambasady RP w Kijowie, wskazując, że gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej uderza w pamięć historyczną i utrudnia dialog polsko-ukraiński. Zdaniem Gontarza taka reakcja jest jednak niewystarczająca, jeśli nie zostanie przekazana bezpośrednio ukraińskim partnerom Lublina.

— Miasto powiedziało mocne i słuszne słowa — że gloryfikacja UPA rani pamięć ofiar i utrudnia dialog. Tyle że powiedziało je do mieszkańców i do mediów lokalnych, a nie przekazało je do Lwowa, którego mer tej decyzji bronił. Skoro Lublin ma już zdanie w tej sprawie, niech przekaże je wprost partnerowi — mówi radny Tomasz Gontarz.

„To pismo o prawdzie i pamięci”

Tomasz Gontarz zaznacza, że jego interpelacja nie jest wymierzona w pomoc udzielaną Ukraińcom po rosyjskiej agresji ani w samą współpracę z ukraińskimi samorządami. Jak podkreśla, chodzi o jasne postawienie granicy wobec działań, które w Polsce odbierane są jako gloryfikacja sprawców ludobójstwa.

— To nie jest interpelacja przeciwko Ukrainie ani przeciwko pomocy, którą lublinianie nieśli z otwartym sercem. To pismo o prawdzie i o pamięci o pomordowanych Polakach. Współpraca tak — ale na fundamencie prawdy historycznej, a nie przemilczania ludobójstwa — mówi radny.

W interpelacji skierowanej do prezydenta Krzysztofa Żuka radny pyta między innymi, czy i kiedy Lublin wystąpi z protestem do ukraińskich miast partnerskich. Gontarz chce również wiedzieć, czy prezydent podziela ocenę, że gloryfikacja UPA jest nie do pogodzenia z partnerską współpracą samorządów. Przypomnijmy, że do ukraińskich miast partnerskich Lublina należą m.in. Lwów, Łuck, Iwano-Frankiwsk, Równe, Sumy, Charków, Starobielsk i Ługańsk.

Radny pyta także, czy władze Lublina zamierzają poruszyć tę kwestię w bezpośrednich kontaktach ze Lwowem oraz czy rozważają przedstawienie Radzie Miasta stosownego stanowiska lub projektu uchwały.

Gontarz zapowiada, że będzie oczekiwał konkretnej odpowiedzi, a nie ogólnych deklaracji dotyczących relacji polsko-ukraińskich.

Treść interpelacji radnego

Źródło: Tomasz Gontarz

14 komentarzy

  1. Ocena: 23

    Pewnie, że zaprotestuje i w ramach protestu przekaże im pieniądze.

  2. Ocena: 21

    Radny pyta prezydenta Żuka: Czy Lublin zaprotestuje w sprawie UPA?
    Pan radny rozmarzył się ponad wszelką miarę. Lublin prędzej urządzi kolejną rocznicę rozpoczęcia wojny w tym „biednym” kraju. Albo zarządzi inny jubel ku czci…

  3. nie widzę nigdzie śladów protestów radnego Gontarza ???

  4. Ocena: 12

    A gdzie byli radni z lewej i prawej strony przez ostatnie czasy? Rada miasta Lublin obradowała pod obcą flagą, ale im t nie przeszkadzało! Teraz sie obudzili?

  5. Ocena: 10

    to może wòz strażacki w ramach protestu oddaj

  6. był czas że można było wymusić na Ukrainie określone działania, teraz trochę za późno, nie mamy czym ich szachować

  7. Ocena: 5

    Nie, Lublin nie zaprotestuje! Przyjmiemy wszystkich morderców naszych dziadków z otwartymi rękami i będziemy im oddawać wszystko co mamy! Honor i godność również.

  8. Ocena: 5

    Panie radny w Poniatowej wszystko w porządku? Nikt nie spadł ze śmieciarki?

  9. Obywatel pyta radnego co zrobił w tym kierunku oprócz pytań? .

  10. Na polityce się nie znam. Pisowych nie lubię, bo specyficzny , niemiły i chciwy gatunek. Patrząc na to foto jedno wiem na pewno . Uroda ludzka nie zna granic !!!

Dodaj komentarz