Czuł się pewnie, liczył, że policja nic mu nie może zrobić. Dziś rano pojechał w kajdankach do aresztu
17:11 03-12-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
17:11 03-12-2024 | Autor: redakcja
No to jakiś mega wyjątek,a to chyba w końcu dlatego bo policjant w radiowozie został ranny,bo jak zwykłego obywatela ktoś prześladuje,to za to nie ma kary i przez 15 lat miejscową policją z Radecznicy i Szczebrzeszynie wspólnie z mieszkańcami z regionu prześladuje człowieka za wygląd
już wypuścili ?
Gdyby zwykły obywatel go ścigał samochodem to by nic nie było,w nieszczęściu szczęście,bo policjant odniósł obrażenia i nareszcie ruszyła lawina
haha prezydent duda go ulaskawi ,dzisiaj media pisza ze ulaskawil jakas dilerke i ćpunke ktora pijana wozila sie autem
Duda ułaskawia tylko pisowskich przestępców pokroju Kamińskiego i Wąsika…
Była opiekunką kota Jarka karakana
Tak działaja wolne sądy Hrabiego Donalda Tuska!!
Dalej głosujcie na Koalicję Obywatelską, Wolmne Somdy, lewaków, kultywujcie bolka, KOD, całą tą postkomunistuczną zgraję z nawyki z komuny.
Brawo dla policjantów i prokuratora że się nie poddali. Ale to nawet nie jest kropla w możu.
Sprawdzanie dokładnie fakty że tak piszecie?! Po za tym odetchnąć z ulgą mieszkańcy mogą haha jedzą tu jak waraci te samochody po drugie sytuacja chłop babę biję to ten to cacy jest i cisza na jego temat a po trzecie babka pracowała w opiece po pijanemu wjechała w rów i też cisza. Jak nie znacie dokładnie faktów nie nie piszcie głupot a ci co się tak boją to sami pewnie nie raz do niego przychodzili by coś pomógł lub się napić. Fałszywa i dwulicowa społeczność?! I przez miesiąc nie uciekł to nagle wam kurna ucieknie głupiego myślenie.
Wszystkie podane w materiale informacje zostały potwierdzone w policji lub też uzyskane z policji. Do tego dochodzą też rozmowy z sąsiadami i okolicznymi mieszkańcami. Ale tradycją już jest, jak właśnie widać powyżej, iż zawsze znajdzie się osoba, która uzna, iż przecież nikogo nie zabił jeżdżąc po pijanemu, więc trzeba go zostawić w spokoju.
No oczywiście nagonka na trzeźwego recydywistę musi być a ten co pijany bez świateł jedzi lub uciekający z narkotykami lub tym podobne to jakoś mało co popularnością się cieszą. A co do faktów to wiem co mówię bo gdybym nie wiedziała to bym się tu nie wypowiadała.
Dyskusja pod artykułem wyraźnie odzwierciedla frustracje społeczne oraz różne perspektywy dotyczące odpowiedzialności za czyny łamiące prawo. Warto zauważyć kilka kluczowych wątków, które się pojawiają:
Krytyka systemu sprawiedliwości – Komentarze takie jak „czy poprzedni niski sąd… był dolnięty czy tylko głupi” czy „Polska to dziwny kraj” odnoszą się do przekonania, że system sądowy działa nieskutecznie, a kolejne zakazy prowadzenia pojazdów nie przynoszą efektów.
Społeczne przyzwolenie na łamanie prawa – W komentarzu użytkownika „Cisza” widoczna jest ironia wobec osób, które bronią sprawcy lub bagatelizują problem. Pojawia się sugestia, że w lokalnej społeczności są ludzie korzystający z pomocy tego, kogo teraz krytykują, co może świadczyć o dwulicowości.
Oburzenie wobec powtarzających się incydentów – Część użytkowników wskazuje na zagrożenie dla innych, jakie stwarza jazda pod wpływem alkoholu, podkreślając, że to szczęście, iż sprawca nie spowodował tragedii.
Polityczne podteksty – Komentarze takie jak „prezydent Duda go ułaskawi” czy „była opiekunką kota Jarka karakana” wprowadzają wątek polityczny, pokazując, że część osób szuka związków między jednostkowym incydentem a szerszymi problemami w kraju.
Neutralność redakcji – W odpowiedzi redakcji widać obronę rzetelności przekazu i podkreślenie, że przedstawione informacje są poparte faktami. To próba wyważonego podejścia w sytuacji, gdy część komentujących zarzuca sensacyjność lub niedokładność.
Refleksja:
Ten zestaw komentarzy pokazuje, jak emocjonalnie naładowane są tematy związane z bezpieczeństwem na drogach, odpowiedzialnością prawną i społeczną oraz ogólnym zaufaniem do instytucji publicznych. Warto, aby takie dyskusje odbywały się w sposób bardziej merytoryczny, z poszanowaniem faktów i bez obelg – tylko wtedy można dojść do konstruktywnych wniosków.
Jak wasz komendant wysadził komende granatnikiem to pisiorki niepozwolili go tknonc albo jeden zastrzeliwuje drugiego nawet nie siedzi a chłopak tyko pijany se jeździł bez szkody dla innyh