Czołowe zderzenie kii z toyotą. Trzy osoby poszkodowane, droga zablokowana (foto)
18:53 23-04-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę około godziny 17:40 w Dysie. Na ul. Dolina Ciemięgi, czyli drodze powiatowej prowadzącej od trasy Lublin – Lubartów w kierunku Pólka zderzyły się dwa samochody osobowe: kia i toyota. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Zdarzenie miało miejsce w rejonie skrzyżowania z ul. Widokową. Wstępnie trzy osoby zostały poszkodowane. Jeden z kierowców na łuku jezdni miał zjechać na przeciwległy pas jezdni i doprowadzić do czołowego zderzenia. Obecnie policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.
Jak nam przekazano, jako pierwsi na pomoc ruszyli dwaj strażacy z jednostki OSP Dys, którzy mieszkają tuż przy miejscu zdarzenia. Słysząc huk od razu wybiegli z domów aby pomóc poszkodowanym. Droga jest całkowicie zablokowana.

Służby akurat według mnie wywiązały się doskonale, strażacy byli bardzo szybko, pierwsi chyba ci z Dysa, później z Jakubowic. Bardzo dobrze ponieważ jedno z aut się dymiło i nie wiadomo co mogło się stać a najbardziej poszkodowanej nie można było wyciągnąć z samochodu przez zablokowane drzwi jednak za chwilę się to udało.
Trzy karetki jak na odległość od Lublina również były bardzo szybko, zaraz po straży i to również się chwali ponieważ Pani po wyjęciu z auta była mocno porozcinana na twarzy i dłoniach i narzekała na kłopoty z oddychaniem także również nie było było wiadomo czy nie ma obrażeń wewnętrznych bo z jej strony nie było poduszki powietrznej w samochodzie.
Także służbom to akurat szacunek!
normalna robota
służby na rowerach powinni jechać do zdarzenia
Szypki był
ach te Kiie
Najważniejsze służby sprawiły się akurat bardzo dobrze. Strażacy byli bardzo szybki, pierwsi zapewne ci z Dysa później pewnie z Jakubowic. To istotne ponieważ najbardziej poszkodowanej na początku nie można było wyciągnąć z auta ponieważ były zablokowane drzwi z jej strony, po chwili się to udało, jednak auto się dymiło także nie wiadomo co się mogło stać.
Trzy karetki też były bardzo szybko zwłaszcza biorąc pod uwagę odległość z Lublina. I to też się chwali ponieważ Pani która najbardziej ucierpiała była mocno porozcinana na twarzy i dłoniach ze względu na to, że z jej strony w samochodzie nie było poduszki powietrznej. Po wyjęciu z auta mocno krwawiła i skarżyła się na kłopoty z oddychaniem także nie można było wykluczać obrażeń wewnętrznych, dobrze że była przynajmniej w pasach.
Także akurat służbom to szacunek.
jedna osoba (pani) z wypadku, w szpitalu zmarła
To straszna sprawa w takim razie, sam ją wyjmowałem z samochodu i byłem dopóki nie przyjechała karetka. Poza rozcięciami w wyniku uderzenia w deskę rozdzielczą nie wyglądało to aż tak źle, ale uderzenie było pewnie nie małe.
Pewnie jakieś węwnętrzne spustoszenia były bo Pani była takiej słusznej budowy i w takim wypadku niestety masa robi swoje. Przykrość przeogromna bo nie sądzę, że chodzi o tą młodą dziewczynę z czerwonego auta.
Nigdy nie wiadomo co nas spotka nawet na prostej z pozoru drodze, nieszczęście!
Skąd to wiadomo. ? Potwierdzone info?
a te barany do Królwej aktualnie sie modlą …
A kto spowodował wypadek? Kierowca Kii czy Toyoty? Czy wiadomo w jakim stanie są pozostali uczestnicy wypadku?
Jeden kierowca skończy prawdopodbnie na wózku jego pasażerka nie żyje a dziewczyna która wyjechała im na czołowe i spowodowała wypadek wyszła bez szwanku.
A dzielnicowy pewnie w domu bo po co na 14 przyjeżdżać?
a dzielnicowy po kiego miałby jechać do wypadku????