Czereśnie w cenie cebuli, banany w cenie marchwi. Małżeństwo oszukiwało przy ważeniu towarów
11:02 02-08-2022 | Autor: redakcja
W poniedziałek Świdniccy policjanci przyjęli zgłoszenie, z którego wynikało, że na terenie jednego ze świdnickich marketów doszło do oszustwa. Z relacji osoby zgłaszającej wynikało, że para robiąca zakupy, wykładając owoce i warzywa na wagę zaznaczała towary inne, w niższych cenach, to jest: czereśnie i pomidory ważąc jako cebulę, a banany i morele jako marchewkę. Następnie tak oznaczony towar „nabili” na kasie samoobsługowej. Ich poczynania zostały zauważone przez pracownika marketu.
Jak się okazało, osoby robiące w ten sposób zakupy to małżeństwo – 44-letnia kobieta i jej 49-letni mąż. Pokrzywdzeni wartość strat oszacowali na kwotę blisko 20 złotych. Jednak wartość szkody nie jest istotna przy kwalifikowaniu takiego czynu jako przestępstwo oszustwa.
Zgodnie z kodeksem karnym za oszustwo grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
(fot. Policja Świdnik)
Czy to było katolickie małżeństwo?
to bylo malzenstwo ze swidnika
Zgadza się. Gdzie indziej byłoby to niemożliwe.
A wiadomo, kto Świdnikiem rządzi!
😉
Kto ?
Raczej skutki inflacji
Tak, przecież nie kupowali prezerwatyw. Na pewno kradli z głodu, żeby wyżywić dzieci, a to nie grzech. Katolicki, nie nastawiony na zysk personel sam by im dał trochę zbędnych owoców, które niesprzedane i tak trafią na śmietnik.
Lewaki . Z tymi poglądami to nawet lewy but wciskają na prawą nogę .
a prawaki na odwrót
+ szczaw i mirabelki w cenie chrustu
Bonnie i Clyde z Hamburga-Nowe wcielenie.
Takich małżeństw w Świdniku jest dużo . 3 dzieci ,wózek dla najmniejszego. Starsze 5 lat i 7 wynoszą to co mamusia da w ręce a tatuś przed biedronką odbiera. Mama upycha za to do wózka z mniejszym dzieckiem. I biedni nie są.
Znaczy Ty też z Świdnika
Ciekawe czy w innych miastach takich małżeństw też jest dużo?
ah ten Świdniki hehehe
Weźmy sytuację w drugą stronę; cena z wódki pod podrzędną whisky, a kasa reklamuje i nalicza jak za rarytas. Jak się człowiek nie zorientuje, to buli z karty.
Jak sklep podaje na półkach niższe ceny a na kasie wychodzi wyższa cena to to już nie jest przestępstwo oszustwa ?
Nie, wtedy to jest „pomyłka”.
Tak działa dziki turbokapitalizm 🙂
W tym kraju chyba nigdy nie przestaną być aktualne słowa Mikołaja Reja (zm. 1569):
„Małych złodziejaszków wieszacie, dużym – w pas się kłaniacie”.
celna uwaga
Jasne że jest. Ale obsługa mówi że to błąd systemu.
Znów jest sens być Lublakiem.
To było małżeństwo z najwyższej kasty. Teraz przerzucili się na spożywkę
Bramini?
Znaczy Ty też z Świdnika ?