Co z zapowiadanym w Lublinie metrem? Politycy PiS wracają do tematu i czekają na konkrety
22:27 12-03-2026 | Autor: redakcja
W listopadzie ubiegłego roku w debacie publicznej pojawiły się zapowiedzi dotyczące budowy metra w dziesięciu polskich miastach, w tym w Lublinie. Inicjatywa ta została ogłoszona przez wicepremiera i prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego podczas 12. Dolnośląskiego Kongresu Samorządowego. Linie metra miałyby powstać m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Białymstoku i Lublinie.
Jak wskazywał wówczas Władysław Kosiniak‑Kamysz, kiedy spojrzymy na mapę Europy i porównamy metra albo podziemne pociągi, to we Francji jest sześć miast, w Hiszpanii pięć dużych miast i cztery małe. Podobnie jest we Włoszech czy Niemczech. A w Polsce, po 35 latach wolności, mamy jedno metro, tak z trudem budowane.
— Przeanalizowaliśmy to bardzo dokładnie i powiem kilka konkretów. Metro powinno powstać w Warszawie, obok tego istniejącego, w Łodzi, gdzie minister infrastruktury już to robi, budując kolej i tunel średnicowy, w Krakowie, we Wrocławiu, w Poznaniu, w Gdańsku, w Białymstoku, Lublinie i w kolejnych naszych miastach — dodał prezes PSL.
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości podjęli działania w celu uzyskania szczegółowych informacji na temat realizacji tych planów. Poseł Michał Moskal skierował interpelację do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, który pełni również funkcję wiceprezesa PSL. Z kolei w połowie lutego radny Rady Miasta Lublin Bartłomiej Bałaban zwrócił się z interpelacją do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Pytał w niej, czy budowa metra w Lublinie jest realnym projektem zasługującym na uwagę i ujęcie w dokumentach strategicznych miasta. Na razie wciąż oczekuje na odpowiedź. Teraz z podobnym wnioskiem wystąpił radny Tomasz Gontarz.
Poseł Michał Moskal przypomina, że metro nie jest hasłem reklamowym, tylko jedną z najbardziej kapitałochłonnych i wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych, wymagającą studiów wykonalności, analiz potoków pasażerskich, badań geologicznych, decyzji środowiskowych oraz ścisłej współpracy rządu z samorządami. W swojej interpelacji pyta ministra infrastruktury m.in. o to, czy w resorcie trwają jakiekolwiek prace analityczne dotyczące metra w Lublinie, jaki byłby realny harmonogram takiej inwestycji, z jakich źródeł miałaby być finansowana oraz czy resort rozważa tańsze i bardziej adekwatne do skali miasta środki transportu, takie jak np. szybki tramwaj, kolej aglomeracyjna czy rozwój tras trolejbusowych.
— Skoro metro w Lublinie osobiście obiecał wicepremier i prezes PSL Władysław Kosiniak‑Kamysz, za realizację polityki transportowej państwa odpowiada minister infrastruktury i jednocześnie wiceprezes PSL Dariusz Klimczak, na Lubelszczyźnie wyjątkowo często pojawia się europoseł PSL z Wielkopolski, Krzysztof Hetman, a za sprawy miasta współodpowiada wiceprezydent Lublina z PSL Anna Augustyniak, to — przynajmniej w teorii — budowa metra w Lublinie powinna być czystą formalnością. Cały partyjny łańcuch decyzyjny biegnie od rządu przez europarlament po lubelski ratusz, więc jeżeli gdziekolwiek w Polsce metro ma powstać, to właśnie tutaj. Czy coś z tym się dzieje? — ironizuje poseł Michał Moskal.
Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz, w swojej interpelacji skierowanej do prezydenta Krzysztofa Żuka, zwraca uwagę, że Lublin mierzy się dziś z realnymi problemami funkcjonowania komunikacji zbiorowej — od jakości i częstotliwości oferty przewozowej, przez stan infrastruktury, po pilne potrzeby inwestycyjne w drogi. W tym kontekście — jak podkreśla — konieczne jest jasne rozstrzygnięcie, czy metro jest rzeczywistym projektem miasta, czy jedynie hasłem wykorzystywanym w ogólnopolskiej polityce.
— Budowa metra to nie jest kolorowa plansza na konferencji prasowej, tylko jedna z najdroższych i najbardziej skomplikowanych inwestycji, jaką może podjąć miasto. Lublin zmaga się w tej chwili z bardzo przyziemnymi problemami komunikacji zbiorowej — od jakości i częstotliwości połączeń, przez stan infrastruktury, po brak pieniędzy na kluczowe inwestycje — dlatego mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy ratusz faktycznie pracuje nad projektem metra, czy jedynie przysłuchuje się księżycowym obietnicom polityków PSL — mówi Tomasz Gontarz.
Radny pyta władze Lublina o to, czy prowadzone są jakiekolwiek analizy, koncepcje lub studia dotyczące metra, czy odbyły się spotkania z przedstawicielami rządu, czy istnieje choć wstępna koncepcja przebiegu linii, jak ocenia się zasadność metra wobec liczby mieszkańców i potoków pasażerskich, a także czy miasto jest w ogóle finansowo zdolne udźwignąć inwestycję liczoną w miliardach złotych.
— Chcemy konkretnych odpowiedzi: czy w urzędzie istnieje choć jeden dokument, który przybliża metro do Lublina, czy też wszystko, czym dysponują dziś mieszkańcy, to kilka obietnic bez pokrycia wygłoszonych ad hoc przez polityków PSL. Jeżeli metro ma być realnym projektem, to musi mieć swoje miejsce w dokumentach strategicznych miasta, wieloletniej prognozie finansowej i poważnych analizach. Jeżeli tego nie ma, to uczciwiej byłoby powiedzieć wprost, że na razie mamy do czynienia z fantomem metra — obecnym głównie w wyobraźni działaczy PSL — podkreśla Gontarz.
Z kolei poseł Moskal dodaje, że zarówno rząd, jak i władze Lublina powinny wreszcie zejść na ziemię i powiedzieć mieszkańcom, czy za obietnicą metra stoi jakikolwiek plan, czy jedynie wiara, że wyborcy nie zapytają o szczegóły. Chodzi o to, czy idą za tym jakiekolwiek realne działania. Dlatego zaapelował do ministra infrastruktury o konkretną odpowiedź: na jakim etapie są prace nad lubelskim metrem, ile to będzie kosztować, kto za to zapłaci i kiedy mieszkańcy zobaczą pierwsze maszyny na budowie.
Hetman i jego mocodawcy z PSL chlapią co im ślina na język przyniesie. Dlaczego nie naprawiają solidnie ulic miasta tylko łata na łacie i dziura w łacie. Hetman i Kamysz obiecują gruszki na wierzbie aby przy korycie zostać.
przez 8 lat PIS rządził i metra nie zrobili nawet metra , brednie
PO obiecało i wyszło jak konkret.
Populizm i partyjna głupota, podobnie jak budowa elektrowni Ostrołęka… Tam straty dla kraju, dla nas, wyniosły Ok 2,5 miliarda! Ostrzegali ich fachowcy, opozycja, ale chcieli udowodnić… Oczywiście swoi za stał, beton, bydiwę oraz gigantyczne kary za zerwanie kontraktu zarobili… Banda cynicznych cwaniaków i nieudaczników z prywatnej parti tęczowego prezesa… Śledztwo Buś…
Kosiniaki od tuska obiecały kolej podziemną. Nie kapujesz?
Gdzie tu metro ? Ulice dziurawe kasy na remont nie ma , za co mieliliby i kiedy zbudować ? hahahahaha
se wymyslili
Weźcie już tych pisopsycholi wywieście do Abramowic . Proszę .
Niech ta tępota pisowska już się nie wychyla ze swoimi absurdalnymi pomysłami.
Chcą przejechać się metrem to do Warszawy.
Metro to wypociny kamyszów i tusków, tfu…
Zamiast marzyć o nierealnym metrze niech komunikacje miejską poprawią, żeby dojeżdżala gdzie trzeba, a kierowcy nie łamali przepisów.
Metro w Lublinie?
Trzeba zapytać Janusza Józefowie czy jeszcze grają.
Przecież w Lublinie jest metr…. 12 tysięcy za metr – czego jeszcze chcą?
Jakie metro???oczym oni bredzą? Tutaj rrzeba ulice w poerwszej kolejności połatać. Stan dróg w tymmieście to dramat.!!!!! Uwierzcie mi że w ukraińskich miastach nie ma takiego dramatu jak w Lublinie. Zresztą wystarczy do świdnika pojechać żeby zobaczyć jak rowne i bez dziór mogą być miejskie jezdnie. To miasto jest tak zapuszczone i dziurawe że naprawa tego zajmie dziesięciolecia
Tymczasem w Chinach budują na potęgę i się rozwijają. Nikt tam w obłokach nie buja tylko działają i się rozwijają. Natomiast w naszym polińskim zaścianku tylko gadają i planują świetlaną przyszłość na dwa tygodnie do przodu. Takiej tępoty jak u nas to chyba trzeba że świeczką szukać po świecie. Warcholstwo, prywata i głupota do nieskończonej potęgi. ŻENADA