04/06/2026
690 680 960

Co dzieje się z turbiną po 25–30 latach? Fakty o demontażu, które rzadko padają w dyskusji

Jednym z tematów, który regularnie wraca przy okazji rozmów o energetyce wiatrowej, jest pytanie o przyszłość turbin po zakończeniu ich pracy. Co stanie się z instalacją po 25–30 latach? Kto ponosi koszty jej demontażu? I czy grunt faktycznie wraca do właściciela w stanie umożliwiającym dalsze użytkowanie?

42 komentarze

  1. Artykuł w pozytywnym świetle stawia wiatraki, jednak próżno w nim szukać konkretów.
    O tym że metale można przetopić w hucie wie każde dziecko, ale co z łopatami? Cóż one… no… są przetwarzane standardową technologią. To norma w OZE! Nie ma czego się obawiać!
    Czyli może standardowo zakopywane pod ziemią albo zatapiane w Bałtyku żeby nasi potomkowie kiedyś zastanawiali się do czego służyły? Jeszcze tyko wrzucić w zdanie magiczny wyraz „Recycling” no i prymitywny greenwashing gotowy.

    O „odpowiedzialności inwestora” nie wypada nawet wspominać w kraju, gdzie państwo z dykty nie potrafi sobie poradzić ze składowiskami opon płonącymi co miesiąc. Inwestor pewnie dostanie gigantyczne 500zł kary za pozostawienie tysięcy ton betonu komuś na polu.

  2. Ocena: 7

    Amerykanie opracowali sposób wykorzystania zużytych łopat wiatrakowych wykonanych z żywic kompozytowych do produkcji żelków spożywczych, pieluch, soczewek kontaktowych itp. jak wiadomo człowiek nie świnia wszystko zeźre.

  3. Ocena: 4

    Artykuł sponsorowany żeby ludziom oczy zamydlić że wszystko jest takie piękne.
    Czytałem umowę którą firma proponowała ludziom w Biskupicach i tam jest tyle haczyków że na pewno tak kolorowo nie wyjdzie jak to obiecują.

    Zacznijmy od tego że to jest firma pośrednik najczęściej składająca się z 3-4 osób z wkładem 5000zł (można sprawadzić w CIDG)

    Proponowali ludziom ok 20tyś/rocznie za korzystanie z gruntu pod wiatrak ale w umowie jest tyle haczyków np. jeżeli właściciel nie wykona w terminie złożenia jakiegoś dokumentu to musi opłacić karę wyższą niż proponowali za rok lub dwa lata korzystania z gruntu,

    Firma nie jest zainteresowana zakupem gruntu tylko dzierżawą którą może przekazać innej firmie

    Ludzie nie dajcie się dymać!

    • Ocena: 0

      Montaż turbin wiatrowych w Polsce rozpoczął się pod koniec lat 90. XX wieku. A siedzą tu madrale ahahhahaha że ktoś reklamuje ahahaha

  4. nieekonomiczna technologia
    Ocena: 4

    Produkcja elementów turbiny wiatrowej jest bardzo agresywna dla środowiska a demontaż i utylizacja wielokrotnie większe zagrożenie. Sama eksploatacja to wysokie koszty. Tradycyjne elektrownie są ekonomiczne i przyjazne środowisku bo mają doskonałe systemy oczyszczania spalin.

  5. Eko to były kiedyś drewniane wiatraki a nie te obecne. Jedna firma w USA zaczyna rozdrabniać łopaty wiatraków i używać do produkcji cementu. Reszta łopat jest na wysypiskach a nie w hutach

  6. A dlaczego w Holandii leżą wieże z turbinami po wiele lat

  7. Ocena: 2

    Redakcja już od dłuższego czasu ma zielone lewoskręty, żeby przypodobać się obecnej władzy mamiąc ludzi takim artykułami kryptoreklamy zielone bezładu.

  8. Skoro tak pięknie piszą o demontażu i dbaniu o Właściciela to nie będzie przy podpisywaniu umów o dzierżawę gruntu problemu złożyć polisy lub weksla na kwotę gwarantująca demontaż turbiny. 🙂

    Czy to tylko reklama i artykuł na zamówienie.

  9. Ocena: 1

    wykopać basen fundamentu no eko że niewiem. chyba że eko koparkami będą przywracać teren xD

  10. Ile mamy na Lubelszczyźnie wiatraków? Ile jest ich w okolicy powiedzmy 20km od większych miast? Po co jest ten artykuł? Sądzę, że żaden z odwiedzających witrynę nie jest posiadaczem wiatraka ba nawet nie dzierżawi ziemi pod te wiatraki. Odnoszę wrażenie, że równie ważnym artykułem byłby post o np. fabrykach produkujacych samochody w naszej okolicy.

Dodaj komentarz