04/06/2026
690 680 960

Chciał ominąć lisa. BMW uderzyło w przepust, zatrzymało się na dachu

Wczoraj wieczorem w miejscowości Luchów Górny doszło do dachowania auta osobowego. Kierowca z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.

Do wypadku doszło w czwartek po godzinie 22:00 w miejscowości Luchów Górny w powiecie biłgorajskim.

Po przybyciu na miejsce policjanci zastali samochód marki BMW leżący na dachu w pasie drogowym z uwięzionym w środku kierowcą. Pomocy mężczyźnie udzielał będący na miejscu zespół ratownictwa medycznego i strażacy z OSP Tarnogród.

Policjanci ustalili wstępnie, że 24-latek z Biłgoraja jadąc w stronę Tarnogrodu, chcąc uniknąć zderzenia z lisem zaczął gwałtownie hamować.

Po chwili mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w betonowy przepust, ogrodzenie posesji, następnie jego samochód dachował.

24-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Mężczyzna był trzeźwy.

Na miejscu wypadku policjanci ujawnili padłego lisa. Obecnie trwa ustalanie dokładnych przyczyn i okoliczności tego zdarzenia.

68-132699

2018-08-10 10:15:43
(fot. Policja Biłgoraj)

23 komentarze

  1. Ocena: 0

    Prędkość była oczywiście zgodna z przepisami? Ale dla BMW awaryjne hamowanie z 50 czy nawet 60 km/h , to manewr prawdziwie karkołomny i kaskaderski. No po prostu się nie udało.

  2. Ocena: 0

    Test łosia niezaliczony. Pytanie, czy łoś był na zewnątrz czy wewnątrz bolidu…

  3. Jaki wredny ten lis.
    Tyle aut jeździ po drogach a on musiał wybrać akurat bolid.

  4. To pojechał po lisa az do TVN…….???? i to BMW.

  5. To był odruch by cisnąć pedał hamulca trzeba było walić prosto w niego mniejsze szkody by wyrządził.

    • Nie każdy ma tyle zimnej krwi, do tego potrzeba doświadczenia niestety.

    • kolego… święta racja. Z własnego doświadczenia dodam, że lepiej naprawić/wymienić chłodnicę i trochę plastiku z przodu (zając na trasie na Włodawę) lub zderzak, lampy i nadkole jednej strony samochodu (spotkanie z psem na Jana Pawła w Lublinie) aniżeli… jak w artykule. Ale – „trza mieć autokasko”! A kierowcę z BeeMki nie podejrzewam o to, niestety…

  6. „Na miejscu wypadku policjanci ujawnili padłego lisa.” – a więc ta bajka o dzikich zwierzętach czasem ma w sobie ziarnko prawdy.

  7. Lis potrącony, czy padł ze śmiechu jak zobaczył wyczyny niedoszłego „Kubicy”?

  8. Ocena: 0

    Mój wnusio musi się jescze dużo nauczyć. Jak jeździłem moimi Junakiem we wiosce to lisów nie omijałem tylko nad nimi skakałem. A jak któregoś się przejechało to była piękna skórka na futro dla mojej baby.

  9. Ocena: 0

    Miał pecha, to nie był zwykły lis tylko kunolis. Taki to siè bmw nie lęka. A i pewnie bolid spawany z 2ch pokazał pewne nadmierne kiwania na boki. Po co ta syrena w środku nocy? Nie można telefonicznie ludzi zebrać z OSP?

    • Ocena: 0

      A do wypadku to niech pchają samochód aby nie budzić takiego prostaka nie budzić. Złóż oficjalne doniesienie do prokuratury, z jakiego powodu nie mogłeś spać.

  10. Ha Ha. Kolejne zwierzę widmo.