74-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego zgłosiła się do Komendy Miejskiej Policji w Zamościu i przekazała, że padła ofiarą oszustwa związanego z inwestycjami w kryptowaluty. Kobieta zainstalowała program do zdalnej obsługi pulpitu i przekazała kod dostępu. Oszust zdalnie z rachunku kobiety wyprowadził 60 tysięcy złotych.
Na drodze krajowej nr 74 w miejscowości Wielącza Poduchowna, w powiecie zamojskim, doszło do potrącenia pieszej przez samochód osobowy. Poszkodowana 78-latka z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Dokładne okoliczności wypadku ustalają policjanci.
Mieszkanka powiatu zamojskiego dała się nabrać oszustowi udającemu pracownika banku. Oszust opowiedział jej fałszywą historię o nieuprawnionym przelewie z jej konta. W obawie o utratę oszczędności, za jego namową zainstalowała program do zdalnej obsługi urządzenia. Przekazała mu kod dostępu, a następnie autoryzowała przelewy, które oszust zdalnie wykonywał.
Kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności grozi 29-latce z naszego regionu. Jak wskazują śledczy, ukrywała ona ciążę, a następnie wywołała poród. Dziecko zaś schowała za łóżkiem.
Dość nietypowe miejsce do ukrycia się przed policjantami wybrał sobie poszukiwany przez sąd 35-latek. Mundurowi w trakcie przeszukiwania posesji znaleźli w drewnianym wychodku.