Wcześniejsze wpadki i wyroki nie zrobiły na nim żadnego wrażenia i po raz kolejny po pijanemu ruszył w drogę. Po kolizji zaczął uciekać do domu. Został zatrzymany na posesji.
Przedwczoraj wieczorem w jednym z mieszkań w Świdniku pojawił się wąż. Na miejscu interweniowali wolontariusze lubelskiej Fundacji Epicrates.
Przejeżdżający pociąg spłoszył konia, przez co ten zaczął galopować przez wieś. Po drodze rozleciał się wóz, który ciągnął za sobą. Woźnica nie był wstanie dogonić zwierzęcia.
Wczoraj wieczorem, na zjeździe z drogi ekspresowej na al. Witosa, zapalił się policyjny radiowóz. W pojeździe oprócz funkcjonariuszy, znajdowały się także psy tropiące. Na szczęście ogień został szybko ugaszony.
Dym i swąd palonego plastiku pojawił się w sobotę w jednym z hoteli w Świdniku. Na miejscu interweniowała straż pożarna. Okazało się, że powodem alarmu była lampa umieszczona w innej części budynku, nie należącej już do hotelu.