W niedzielę rano woda z rzeki Biała Głuchołaska przelała się przez wały ochronne w mieście, zalewając Głuchołazy. Burmistrz, Paweł Szymkowicz, w dramatycznym apelu wezwał mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji. „Toniemy” – mówił, podkreślając powagę sytuacji i apelując o ucieczkę na wyżej położone tereny.
Premier Donald Tusk oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak, po odprawie z udziałem służb ratunkowych w Komendzie Powiatowej Policji w Kłodzku, przedstawili aktualne informacje na temat sytuacji powodziowej na Dolnym Śląsku, w tym w szczególnie zagrożonym powiecie kłodzkim.
- Zwiększyliśmy liczbę żołnierzy w pełnej gotowości o 1500 żołnierzy. To już jest 4000 żołnierzy gotowych do niesienia pomocy. Około 500 zostało już zaangażowanych w tą pomoc. Zarówno w Głuchołazach, w Kotlinie Kłodzkiej, w Ostrowie Wielkopolskim, w Legnicy. Wszędzie tam, gdzie wojewodowie występują z prośbą o wsparcie i pomoc wojska. Wojsko jest zawsze gotowe i wojsko będzie tej pomocy udzielać – powiedział wicepremier W. Kosiniak – Kamysz po odprawie z dowódcami.
Premier Donald Tusk udał się na Opolszczyznę, gdzie sytuacja hydrologiczna jest najtrudniejsza. Wziął udział w odprawie służb w Nysie i zapoznał się z trudną sytuacją w Głuchołazach. Szef rządu zapewnił, że służby są w pełni zmobilizowane, a państwo jest przygotowane na walkę z żywiołem lepiej niż w przeszłości. Premier podkreślił, że poszkodowani otrzymają niezbędną pomoc, zarówno w trakcie, jak i po ustąpieniu zagrożenia. Pojawił się także apel do mieszkańców o współpracę – zwłaszcza w przypadku zalecenia ewakuacji. W związku ze zmieniającą się sytuacją noc z soboty na niedzielę będzie kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa.
Polska zmaga się z silnymi opadami deszczu, które od kilku dni panują na południu i południowym-zachodzie kraju. Jak podają służby, do godziny 6:00 strażacy odnotowali już ponad 1300 interwencji związanych z usuwaniem skutków intensywnych opadów. Najwięcej zdarzeń miało miejsce w województwach dolnośląskim, opolskim i śląskim.