Bystrzyca: Spowodował czołowe zderzenie i uciekł z miejsca wypadku
10:38 23-06-2016 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło wczoraj przed godziną 20 w miejscowości Bystrzyca w powiecie kraśnickim. Jak wstępnie ustalono kierujący autem marki Volvo na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do zderzenia z autem marki Honda.
– Sprawca zdarzenia pozostawił samochód i uciekł z miejsca nie udzielając pomocy poszkodowanemu. 45-latek z gm. Strzyżewice z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Jak ustalili policjanci, kierującym volvo był 21-letni mieszkaniec gminy Wilkołaz, który rok temu za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości miał zatrzymane prawo jazdy i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – informuje asp. Marta Wianiarczyk-Bigos z kraśnickiej Policji.
Policjanci posiadając dane kierowcy udali się do jego miejsca zamieszkania, jednak tam go nie zastali. 21-latek dzisiaj nad ranem zgłosił się do kraśnickiego szpitala z obrażeniami ciała. W chwili zatrzymania był trzeźwy.
– Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia, gromadzą materiał dowodowy, przesłuchują świadków. Po zapoznaniu się z materiałami prokurator zdecyduje o dalszym losie mężczyzny – dodaje asp. Marta Wianiarczyk-Bigos.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Auto-Hol Kraśnik.
Galeria zdjęć
2016-06-23 10:25:27
(fot. Auto-Hol Kraśnik)
Normalna kolej po wypadku. Uciekać byle dalej i od domu. Przesiedzieć w krzakach. Wytrzeźwieć do rana i udać się na komisariat, bo i tak później by znaleźli. Parę tysięcy zostaje w kieszeni.
nie bardzo – ucieczka z miejsca wypadku jest tak samo traktowana jak jazda po kielichu. Parę tysięcy lub więcej to będzie go ta zabawa w kotka i myszkę kosztowała. No i pytanie czy zakaz mu się już skończył i miał uprawnienia.
Domniemanie, że w chwili wypadku był pijany ma jak w banku. Nic mu to siedzenie w krzakach nie da.
Właśnie,że da;komary pocięły mu tyłek, jak w banku 😉
teraz będzie zeznawał, że był w szoku i musiał sobie w domu wypić, by „wrócić do siebie”.
Może nie widział jak lubelski adwokat.
Na bank tak jak ten adwokacina, nie zauważył, że w coś uderzył. Ma sporą szansę uniknięcia odpowiedzialności, po dwóch latach i powiedzmy 10 sprawach, sąd nie dopatrzy się rażącego naruszenia przepisów i odstąpi od wymierzenia kary. Przecież nie można stresować, bezstresowca.
Moim zdaniem powinien zatrudnić „znanego lubelskiego adwokata” do reprezentowania go przed sądem. Facet jest specjalistą w sprawach dotyczących ucieczki z miejsca wypadku i jazdy bez uprawnień.
mam nadzieję ,że sąd też go uniewinni jak lubelskiego prawnika ,czekamy na werdykt przynajmniej bedzie sprawiedliwie
Śmiało można stwierdzić, że będzie postępowanie umorzone. Przecież prawo jest równe dla wszystkich.
Chyba to jakiś woś… Yyy łoś!
Chyba aż tak się przejął zniszczeniami po burzy.
Jeżeli go zamkną to będzie szczyt wszystkiego !!! Przecież tak nie można. Przecież była noc i on nic nie widział. Jest w Lublinie znany adwokat, który może mu pomóc.
To nie była noc , bylo widno ! a zdjęcia są robione już późno