11/06/2026
690 680 960

Był strażakiem i ratownikiem medycznym. Został ranny w wypadku, nie udało się go uratować

Na co dzień był strażakiem i ratownikiem medycznym i to on każdego dnia ruszał na pomoc innym. Teraz w wyniku nieostrożności kierowcy samochodu osobowego, sam jej potrzebował. Niestety nie udało się uratować jego życia.

Nie udało się uratować życia 42-letniego mieszkańca gminy Janów Podlaski, który został ciężko ranny w piątkowym wypadku w Białej Podlaskiej. Jak już informowaliśmy, około godziny 10.30 na ul. Lubelskiej, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 812 Biała Podlaska – Wisznice zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i motocykl.

Z dotychczasowych ustaleń policjantów wynika, że kierujący audi 60-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej jechał od strony centrum miasta. Wykonując manewr skrętu w lewo, zajechał drogę poruszającemu się z naprzeciwka motocykliście. Ten nie miał żadnych szans na ominięcie auta i doszło do zderzenia.

Jednośladem poruszał się Grzegorz, strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Białej Podlaskiej oraz ratownik medyczny. Doznał on bardzo ciężkich obrażeń ciała. Jego rodzina oraz znajomi robili wszystko, aby mu pomóc. Oddawali krew, apelowali też do mieszkańców naszego regionu, aby uczynili to samo. Niestety po północy w nocy z niedzieli na poniedziałek 42-latek zmarł w szpitalu.


(fot. policja)

20 komentarzy

  1. Służby mundurowe
    Ocena: 0

    [*] [*] [*]

    • Psycho testy na każdą kategorię bez żadnych ustępstw a prawko dopiero po 21 roku życia.

      • Bożeno…szkoda człowieka…ale nie cała wina leży po stronie kierowcy samochodu…prędkość motocykla musiała być bardzo duzo skoro ten samochód jest tak rozwalony…

  2. Piotrek z Lublina
    Ocena: 0

    po 50 roku życia badania obowiązkowe dla każdego kierowcy co 3 lata a po 60 roku życia co roku oczywiście bezpłatnie i po problemie

    • Co się wtedy zmieni? 60-latek kierujący aŁdi nadal będzie kierował samochodem, a motocykliści będą szaleć na motocyklach tak samo jak do tej pory.
      To, że 60-latek przechodziłby badania częściej niczego nie zmieni.
      Gdyby za to motocyklista dojeżdżał do skrzyżowania 40km/h (skrzyżowanie w obszarze zabudowanym) to wypadku udałoby się za pewnie uniknąć, a nawet gdyby się zdarzył to skończyłoby się na lekkich/średnich obrażeniach.

    • Ocena: 0

      Piotrku, żadne badania nie zastąpią rozumu.
      Jeżdżę od ponad 50 lat (różnymi samochodami), ale za kierownicą mam zwyczj myśleć o tym co robię.
      Może dlatego nikt z mojej winy przez ten czas nie ucierpiał.
      Jednym słowem myślec, drodzy państwo szoferactwo róznej maści – MYŚLEĆ, job waszu mat !!!

    • następny znawca który radar ma w oczach

  3. Współczuję rodzinie . Szkoda człowieka , ratował innych a teraz sam zginął . Niestety jazda motocyklem w polskich realiach to igranie z życiem . Kierowcy osobówek bardzo często wymuszają pierwszeństwo na jednośladach , ileż było takich wypadków w tym roku tylko w naszym regionie.

    • Zwłaszcza jak skręcając nie widać żadnego pojazdu a tu za 5 sekund z prędkością światła z naprzeciwka przylatuje Yoda na ścigaczu kosmicznym.

  4. Ale pracować trzeba do 65 roku życia i dla wszystkich jesteś zdrowy i zdolny do pracy ale Ty wiesz lepiej

  5. Ocena: 0

    No nie przesadzaj z tym po 60?? Sam mam 62 i odczuwam róźne dolegliwości ale jeszcze wielu młodych mi nie dorówna, fizycznie i merotycznie.

  6. Przykra wiadomość. Współczucia dla rodziny.

  7. prędkość to skutki…im większa tym bardziej opłakane

  8. Konrad-ktoś o chlebie a ty o niebie,jeżeli komentujesz to rób to na temat- o jakiej prędkości mowa przy lewoskręcie?nie masz zielonego pojęcia ani o jeżdzie motocyklem ani autem ale głupi komentarz to potrafisz wstawić.Żenada.

  9. R.I.P

  10. Na codzień widział takie wypadki i gdyby włączył myślenie pewnie by dzisiaj żył.
    Niestety motocykliści to królowie życia bez rozumu.
    Szkoda kierowcy auta który został z problemem.