Branża spożywcza apeluje do Polaków: „Nie kierujcie się tylko ceną, ale przede wszystkim pochodzeniem produktów i ich składem”
07:55 04-04-2023 | Autor: redakcja
Grupa 15 organizacji przetwórczych i rolniczych w Polsce przed świętami zaapelowała do Polaków o wykazywanie w trakcie zakupów patriotyzmu konsumenckiego. W swoim apelu przedstawia trudną sytuację, związana z rosnącymi kosztami produkcji oraz wysoką inflacją. Producenci wyjaśniają również, że wsparcie dla lokalnego rynku oraz wybieranie produktów krajowych ma ogromne znaczenie dla ochrony krajowej gospodarki.
Patriotyzm konsumencki, o którym czytamy w apelu, to postawa, w której konsumenci świadomie podejmują decyzje dotyczące zakupu produktów i usług, z uwzględnieniem interesów swojego kraju i jego gospodarki. Polega na preferowaniu wyrobów krajowych, wspieraniu lokalnych producentów, czy nawet małych sklepików w sąsiedztwie. Dzięki patriotyzmowi konsumenckiemu konsumenci mogą pozytywnie wpłynąć na rozwój swojego kraju i poprawę warunków życia swoich rodaków.
Kupowanie polskich produktów ma wiele korzyści, zarówno dla konsumentów, jak i dla całego kraju. Kupując produkty polskie, wspieramy rodzimą gospodarkę, co przekłada się na rozwój kraju oraz zwiększenie miejsc pracy, także lokalnie. W ten sposób wspieramy również małych i średnich przedsiębiorców, a kupując produkty od lokalnych producentów, pomagamy w rozwijaniu małych i średnich firm, co z kolei przekłada się na rozwój gospodarczy danego regionu. Często polskie produkty charakteryzują się wyższą jakością niż te importowane, ponieważ są wytwarzane zgodnie z lokalnymi tradycjami i standardami jakościowymi. Co również ważne, kupując polskie produkty, przyczyniamy się do promocji polskiej kultury i tradycji, ma to znaczenie dla zachowania tożsamości narodowej.
Poniżej publikujemy treść Apelu
Niebawem, przygotowując się do Świąt Wielkiej Nocy, Polacy ruszą na zakupy. Wybierając miejsce zakupów warto pamiętać o naszych „małych ojczyznach” – warzywniaku za rogiem, lokalnym sklepie mięsnym, rodzinnej piekarni czy mleczarni. Sięgajmy po artykuły z biało-czerwonym oznaczeniem „Produkt Polski”.
Wszak patriotyzm to nie tylko pielęgnowanie pamięci historycznej, dumnie śpiewany hymn czy łopoczące biało-czerwone flagi w narodowe święta. Patriotyzm możemy wyrażać każdego dnia, wybierając do zakupowego koszyka krajowe produkty wytworzone z płodów rolnych z lokalnych gospodarstw. Wspierając lokalny rynek dbamy o dziedzictwo kulinarne naszego regionu. Chronimy miejsca pracy naszych bliskich i wspieramy przedsiębiorczość w regionie.
Ostatnio ceny podstawowych produktów spożywczych: pieczywa, jaj, mięsa czy nabiału urosły do poziomu dotąd niespotykanego. Inflacja uderza nie tylko w konsumentów, o przetrwanie walczą także przedsiębiorcy i producenci rolni. W 2022 roku upadło 4 tysiące małych, polskich sklepów, a 10 tysięcy zawiesiło swoją działalność. Dramatycznie spada liczba gospodarstw rolnych. Znamienne, że w tym samym czasie zagraniczne sklepy wielkopowierzchniowe odnotowały rekordowe zyski, najbardziej znany z nich zwiększył dochód w porównaniu z zeszłym rokiem aż o ponad 20 procent!
My – producenci, wytwórcy, rzemieślnicy – nie przegrywamy jakością. Padamy pod presją sieci handlowych i sztucznie zaniżanych przez nie cen oferowanych za nasze produkty, które często bywają niższe od rzeczywistych kosztów produkcji. Nie jesteśmy w stanie wytworzyć kilograma sera za 15 złotych, kiełbasy za 12 czy bochenka chleba za 2 złote. Nie mamy też wielomilionowych środków na reklamę. Jeśli nie zatrzymamy fali bankructw kolejnych przedsiębiorstw produkcyjnych i handlowych, to wkrótce będziemy skazani przede wszystkim na produkty odmrażane oraz importowane.
Apelujemy: Szanowni konsumenci: nie kierujcie się tylko ceną, ale przede wszystkim pochodzeniem produktów i ich składem. Sieci handlowe niskimi cenami zachęcają Was do zakupów produktów pochodzących głównie z zagranicy. W ten sposób dbają o swoich rolników i przetwórców. Miejcie świadomość, że niska cena nie oznacza produktu równowartościowego z naszymi, polskimi, regionalnymi i lokalnymi wyrobami. Szczególnie teraz pamiętajcie że niższa cena – z reguły znaczy gorszą jakość i smak. I zastanówmy się – czy na pewno lepszy i zdrowszy jest kilogram najtańszej kiełbasy od 600 gramów produktu wysokiej jakości? Pokażmy naszą solidarność z krajowymi producentami! Kierujmy się patriotyzmem konsumenckim, spędźmy te święta z wyjątkowym smakiem lokalnych i polskich produktów spożywczych. Wybór tego, co choć nieco droższe, ale wysokiej jakości, pozwoli także ograniczyć tak powszechne marnowanie
żywności.
Nasz apel, skierowany do polskich konsumentów, kończymy życzeniami zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych przy stole zastawionym smacznymi, lokalnymi i wyprodukowanymi w Polsce specjałami.
(fot. pixabay.com)
W d…e mam patriotyzm konsumencki, jeżeli ktoś próbuje mi wcisnąć gównianą jakość pod polską flagą. Kupię to, co ma najlepszy stosunek ceny do jakości.
Mam gdzieś taki patriotyzm !!!! Jak na święta zostało mi 200 zł. Cwaniaki z małych sklepików powinni uruchomić sprzedaż na raty!!!! A producenci aby ceny podnoszą i zmniejszają wagę i objętość produktów. Ale cieszmy się bo inflacja spada a ceny rosną w zaskakującym tempie. Miałam do wyboru albo leki albo jedzenie. Wybrałam leki bo trzeba jako tako dawać radę tyrać w pracy. Niech im kupują bracia ich stać na wszystko. Ja na święta kupię chleb w markecie. Polskie dno.
Przyjedź do mnie dam ci ogóra.
Grupo 15 największych organizacji przetwórczych i rolniczych w Polsce, informuję, że nie jestem aż takim patriotą konsumenckim, żeby dać się doić z mojej ciężko zarobionej kasy.
Nie kupię nic polskiego, co jest droższe niż to co zostało przywleczone z drugiego końca Europy czy Świata.
Na ten przykład kartofle: te z Niemiec, cz Francji, czyste, ładne umyte, są tańsze, niż utytłane w ziemi, polskie.
Może i ładne i czyste ale to smaku i zapachu nie ma nic to tak jakby jeść styropian.
wiekszosc jedzenia ktore oferujecie w sklepie nie ma smaku, sama chemia, wręcz śmierdzi, tego nie da sie jesc, co wy tu pitolicie to jakies dno
o zapachu kartofli, skądkolwiek, to bym polemizowała…
I tak większość z miast kupuje to co ładnie wygląda bo pojęcia zielonego nie mają o zdrowej żywności.
Nikt nie da gwarancji, że polskie to zdrowe i ekologiczne, ale za już na pierwszy rzut oka sporo droższe niż to, rzekomo nieekologiczne i niezdrowe.
Mój patriotyzm, tego nie trawi
Byłem w Holandii na pomidorach na ogórkach najlepsze że nie kazali nam jeść tego bo się można zatruć opryski dwa trzy razy dziennie.
w Polsce jest to samo
żaden rolnik nie je tego, co sprzedaje, dla siebie ma posiane i posadzone na drugim końcu pola, za wysokim płotem
jak wiadomo wszystkim „rolnikom” – miastowe zeźrą każde g…, nawet maliny pryskane od pleśni co dwa dni a ostatni oprysk- w kartonikach przed wyjazdem do odbiorcy
Człowieku, jak jabłka pryskają pod Sandomierzem to dzieci przez tydzień nie wychodzą z domów.
… akurat … ruski ogórek czy pomidor przepakowany przez ” polskiego producenta ” do jego firmowego kartonu z biało-czerwoną flagą stał się produktem krajowym ??? … to samo włoska rzodkiewka , egipski czosnek , holenderski koperek , hiszpańska truskawka , itd. … czy krajowe jest lepsze ??? , wątpię … zawartość azotanów i azotynów w szczypiorku czy sałacie bardzo często przekracza dopuszczalne normy więc lepiej wcale tego nie jeść
Tylko zagraniczne produkty! Nic innego! Musicie czuć kto wami rządzi.
Ten apel to chyba źle skierowany ,bo raczej nie do Polaków z taką drożyzną jak w sklepikach naszych to apelujcie do braci. Ewentualnie emerytów ich stać kto ma rodzinę i jest na dorobku to hipermarket jest zbawieniem. Jak by nie było hipermarketów to chleb u Polaka w sklepiku kosztował by 100zł.
100 zł chleb to tak jak bym tfuSSka słyszał
Popieram. I owszem na polskim rynku jest sporo słabej jakosci,a drogich produktów ale jest też wiele doskonałych gdzie stosunek jakości do ceny jest słuszny. I o tym jest apel, o świadomości- czytajmy, porównujmy. Lepiej zjeść mniej a zdrowiej. Niestety to nie bajki, czym karmimy swoje ciało tym samym ono nam odpłaci. Nie zastanawia Was skąd teraz tyle chorób, zaczynając od otyłości po choroby onkologiczne? Nie szkoda Wam kasy na kalafiora ze świata, który ma w sobie samą chemię i to w cenie 20zł a marudzicie jak w sezonie u nas kalafior kosztuje 5zł. Podobnie z pomidorami i innymi warzywami. Jedzcie to co jest naturalne dla naszego klimatu.
W hipermarketach na dużych promocjach kupują właściciele wiejskich sklepików ,poczym sprzedają za produkt Polski po dużo wyższej sumie. Taki jest Polak biznesmen .
Jołop da się nabrać przecież to widać gołym okiem jak wygląda produkt jak coś jest czyste ładne i wszystko wygląda identycznie to jest sztuczne.