07/06/2026
690 680 960

Bójka na deptaku zakończyła się śmiercią 21-latka. Rusza ponowny proces mężczyzny

Niebawem miną cztery lata od tragicznej w skutkach bójki na lubelskim deptaku, a w sprawie wciąż nie zapadł ostateczny wyrok. Obie strony odwołują się od kolejnych orzeczeń.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszył ponowny proces Dominika M. oskarżonego o udział w bójce oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce w nocy z 20 na 21 grudnia 2018 r. na lubelskim deptaku. Wtedy to z jednego z lokali wyszło czterech znajomych. Idąc deptakiem w stronę Bramy Krakowskiej natknęli się na czterech innych mężczyzn, którzy szli z naprzeciwka.

Jak wynika z ustaleń śledztwa, poszło pomiędzy nimi do utarczki słownej, która szybko przerodziła się w awanturę połączoną z rękoczynami. W pewnym momencie dwóch z uczestników awantury odłączyło się od grupy. Prokuratura ustaliła, że jeden z nich, Dominik M., zadał cios Karolowi B. uderzając go pięścią w twarz. W wyniku tego 21-latek upadł i uderzając głową o betonową nawierzchnię stracił przytomność.

Część z uczestników bójki rzuciła się do ucieczki. Na miejscu pozostali jedynie koledzy poszkodowanego, którzy wezwali służby ratunkowe. Mężczyzna w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Obrażenia jakich doznał mieszkaniec Łęcznej okazały się tak poważne, że lekarzom nie udało się uratować jego życia.

W czerwcu ub. roku Sąd Rejonowy Lublin – Zachód skazał pięciu uczestników awantury na kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Najsurowszy wyrok usłyszał Dominik M. W jego przypadku było to 1,5 roku pozbawienia wolności oraz nawiązka na rzecz rodziców ofiary w kwocie po 50 tysięcy złotych.

Od rozstrzygnięcia odwołały się obie strony. Rodzina ofiary, występująca w roli oskarżyciela posiłkowego podniosła, że kara jest rażąco łagodna, zarówno jeżeli chodzi o wymiar czasu pozbawienia wolności, jak też w kwestii finansowej. Natomiast druga ze stron uznała, że Dominik M. nie atakował, lecz się bronił. Dlatego też była to obrona konieczna, a tym samym może ewentualnie odpowiadać jedynie za jej przekroczenie. Natomiast prokurator uznał, że najlepiej by było, aby wyrok sądu pierwszej instancji został utrzymany.

Od tamtej pory sprawą zajmują się kolejne sądy. Najpierw Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał postanowienie, następnie Sąd Najwyższy uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Teraz ponownie wróciła ona do Sądu Okręgowego. Orzeczenie ma zapaść 11 października. Za nieumyślnie spowodowanie śmierci grozi do pięciu lat więzienia. Natomiast w przypadku przekroczenia granic obrony koniecznej sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

(fot. monitoring miejski)

18 komentarzy

  1. Bomba na banie i kończymy balet.

  2. Parch powinien wisieć co z nimi robili 4 lata

  3. Ocena: 0

    Do pierdla z patolem. Zasłynął już wcześniej jako bandyta i wariat na drodze. Filmik znany na YouTube. Jak gnojek nie poniesie kary albo się wykupi adwokatem za pieniądze rodziców to znowu kogoś zabije.

  4. oskarżony – wyrok za wysoki
    oskarżyciele – wyrok zbyt niski
    prokurator – wyrok jest wyrok

    to chyba normalne w większości spraw karnych. po co robić tyle instancji? jeśli wyrok jednej jest niemiarodajny, to znaczy, że jest zbędna i trzeba utrzymać tylko tę wyższą, decydującą. a nie traktować niższe instancje jako zapchajdziury, które mogą się bezkarnie mylić na potęgę i wszystko przeciągać, przeżerając budżet.

  5. Było za „materiał dowodowy” wziąć to nagranie z „17”, gdzie Dominiczek w Alfie mamusi wyżywał się na biednej dziewczynie.
    Chory na agresję porąbaniec.

    • Ocena: 0

      Gdzie można odnaleźć to nagranie, a raczej jakich słów kluczowych używać

      • Dominik alfa romeo giulietta dziewczyna.

      • Z tego co czytałem to dziewczyna chyba całkowicie nie była bez winy. Mnie też strasznie denerwuje jeśli zaczynam wyprzedzać kogoś kto się wlecze a nagle ta osoba dodaje gazu aby to uniemożliwić. Dodatkowo ktoś raptownie przyhamowuje szukając zaczepki. Dla tego kierowcy Alfy było to bardzo niebezpieczne.

  6. Karać ydlo studenckie, karać. Przyjedzie to do Lublina na studia, ma się za królów życia a wieczorami sieje postrach na mieście. Że bójki między sobą to jedno, ale często zaczepiają osoby co nie mają ochoty na konflikt w tym osoby starsze.

  7. Ciekawe o jaki lokal chodzi. Czyżby Cocomo???

  8. A to ten co mama kasiasta?

  9. Dominik M. nieślubne dziecko Chucka N.

  10. I z moich podatków międli się to kilka lat. Bogaty kraj, albo głupi obywatele że utrzymują takie sądownictwo.