Bezrobocie w woj. lubelskim wyższe niż w kraju. Najnowsze dane pokazują duże różnice w regionie
09:36 28-05-2026 | Autor: redakcja
Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie przedstawił najnowsze dane dotyczące sytuacji na rynku pracy w regionie. Z informacji opracowanych przez Wydział Badań i Analiz wynika, że w kwietniu 2026 roku stopa bezrobocia w województwie lubelskim wyniosła 8,4 proc.
To wynik nieznacznie lepszy niż miesiąc wcześniej. Dla porównania, stopa bezrobocia w kraju osiągnęła poziom 6,0 proc., co oznacza, że sytuacja w Lubelskiem nadal pozostaje trudniejsza niż przeciętnie w całej Polsce.
Ponad 63 tysiące osób w rejestrach urzędów pracy
Na koniec kwietnia w ewidencji powiatowych urzędów pracy w województwie lubelskim pozostawało 63 406 osób bezrobotnych. W porównaniu z marcem liczba ta zmniejszyła się o 1 248 osób.
W kwietniu pracę podjęło 3 939 osób bezrobotnych. Pracodawcy zgłosili natomiast do urzędów pracy 2 299 wolnych miejsc pracy oraz miejsc aktywizacji zawodowej.
Dane te wskazują na umiarkowaną poprawę sytuacji na regionalnym rynku pracy, choć różnice pomiędzy poszczególnymi powiatami pozostają znaczące.
Najwyższe bezrobocie we Włodawie, Hrubieszowie i Krasnymstawie
Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się we wschodniej i południowo-wschodniej części województwa. Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w powiecie włodawskim, gdzie wyniosła ona 17,3 proc.
Wysoki poziom bezrobocia wystąpił także w powiecie hrubieszowskim — 16,7 proc. oraz krasnostawskim — 14,4 proc. To powiaty, w których wskaźnik bezrobocia znacznie przekracza zarówno średnią wojewódzką, jak i krajową.
Najniższe bezrobocie w powiecie łukowskim i Lublinie
Najlepsza sytuacja na rynku pracy została odnotowana w powiecie łukowskim, gdzie stopa bezrobocia wyniosła 4,3 proc. Niski poziom bezrobocia utrzymuje się również w Lublinie — 4,7 proc.
Wśród powiatów z najniższym wskaźnikiem znalazł się także powiat łęczyński, w którym stopa bezrobocia wyniosła 6,0 proc., czyli tyle samo co średnia krajowa.
Rynek pracy z lekką poprawą, ale z dużymi różnicami regionalnymi
Kwietniowe dane pokazują, że liczba osób bezrobotnych w województwie lubelskim spadła, a kilka tysięcy mieszkańców regionu podjęło zatrudnienie. Jednocześnie statystyki potwierdzają utrzymujące się wyraźne dysproporcje pomiędzy powiatami.
Najniższe bezrobocie notują ośrodki z silniejszym rynkiem pracy i większą dostępnością ofert zatrudnienia. Z kolei w powiatach o najwyższych wskaźnikach bezrobocia nadal potrzebne są działania wspierające aktywizację zawodową oraz tworzenie nowych miejsc pracy.
Dane o bezrobociu to tylko statystyka, część osób nie rejestruje się, a pracuje z doskoku przy pracach sezonowych część rejestruje się dla ubezpieczenia zdrowotnego, a pracuje na czarno jak na etacie, część rejestruje się, nie pracuje i żyje z zasiłków, część nie pracuje, nie rejestruje się i żyje z ciemnych interesów., część nie pracuje, nie rejestruje się i żyje z żebractwa i zbieractwa.
Dane o bezrobociu są mocno zaniżone. W rzeczywistości są na wschodniej ścianie lubelskiego ok 21%. Swego czasu rzecznik GUS za podawanie prawdziwych danych został zwolniony. Obecny rzecznik GUS podaje dane jakie sobie życzy rząd.
Współczuję ludziom którzy posiadają kredyty . Polskie prawdziwe dane gospodarce nie napawają optymizmem takim jak entuzjastyczne dane rządu. Rośnie bezrobocie w szczególności w grupie ludzi młodych. Rośnie dług publiczny który obecnie wynosi 58% . Do przekroczenia 60% już niewiele zostało. Światowe firny rejtingiwe obniżają współczynniki wiarygodności Polski. A to znaczy że jeśli będziemy brać kredyty to firmy pożyczające będą nam dyktować warunki i oprocentowanie. Dochodzę do wniosku że państwo musi upaść by większość zrozumiała na czym polega ekonomia.
Komuna budowała. Z kraju trzeciego świata staliśmy się nowoczesnym krajem z przemysłem,, nowoczesnym mieszkalnictwem i uczelniami. Trzeba było PRL-u nie niszczyć to by wszystko było.
I tu trzeba rozróżnić dwie rzeczy: Komuna budowała, ale byliśmy państwem skolonizowanym przez ZSRR. Jakby to była polska, narodowa komuna, to byśmy sobie żyli jak w Szwecji. A że wszystko było podporządkowane zarządzeniom z Moskwy, to inwestowało się w sprawy potrzebne nie Polsce, tylko Ruskim. Nadzatrudnienie na kolei (na wypadek wojny), tak samo huty w kraju pozbawionym rudy żelaza, sprzedaż węgla i zboża po sztucznie zaniżonych cenach… Wniosek – socjalizm tak, ale tylko narodowy! To chciałeś udowodnić?
Gdzieś w kraju prowadzą eksperyment ze skróceniem czasu pracy urzędników.
Więc, gdyby tydzień pracy budżetówki skrócić do jednego dnia w tygodniu, to można by zatrudnić 5x więcej osób.
Co prawda wtedy prywaciarze będą musieli zamiast 12h na dobę pracować po 60h/dobę (żeby utrzymać urzędników), ale to już ich problem.
Może ci wszyscy mądrzy wskażą gdzie są miejsca pracy w powiatach o najwyższym bezrobociu, zakład karny, jednostka wojskowa i administracja w Krasnymstawie jeszcze mleczarnia. Zakłady dobrotliwa władza zlikwidowała żeby tubylcy się nie męczyli, PKS , WSTW, PZGS jako twory PRL trzeba było zlikwidować podatkami albo rękami Solidarności więc teraz mamy co chcieliśmy
No ale to dlatego że w polsze tak się dobrze żyje dzięki tuskowi, dlatego ludzie wracaja na bezrobocie do polski. a tak wogule to wina pisu
Ludzie wracają z Zachodu, bo zaczynają bać się „czarnego luda”, który zaczyna pokazywać, kto tu naprawdę rządzi.