To będzie najbardziej niebezpieczne skrzyżowanie w Lublinie? -Parodia z umiejscowieniem sygnalizacji (LIST OD CZYTELNIKA)
18:38 14-10-2015 | Autor: redakcja
18:38 14-10-2015 | Autor: redakcja
Układy i układziki, Debile zarządzają naszym miastem i tyle, przykład: skrzyżowanie Diamentowa – Krochmalna min. 2 kolizje/tyg. – świateł brak. Skrzyżowanie Kruczkowskiego – Przybylskiego brak kolizji czy potrąceń – światła się właśnie budują !!! Ktoś komuś smaruje i tyle.
W poprzednią sobotę jechałem Poligonową od strony węzła, jechałem ~50, bo obszar zabudowany. Z Zelwerowicza, bez zatrzymywania się śmignął samochód jadąc na wprost (w kierunku przyszłego skrzyżowania ze Zbożową). Nie wiem ile metrów brakowało – 40? 30? W każdym razie zrobiło mi się ciepło, bo jechałem z dwójką dzieciaków.
Tak, niezależnie od komentujących że są znaki – skrzyżowanie jest niebezpieczne – jadąc Poligonową do węzła nie widać skrzyżowania do momentu wyjazdu zza zakrętu. Tym samym wyjeżdżając z Zelwerowicza w lewo w Poligonową również widoczność nie jest idealna. Do tego mamy do przeskoczenia 4 pasy, praktycznie bez możliwości zatrzymania się na środku, bo to koliduje (będzie kolidować) z lewoskrętami. Gdyby na przedłużeniu lewoskrętów były za skrzyżowanie pasy rozpędzające, to może byłoby bezpieczniej. Niemniej skrzyżowanie wygląda jakby było projektowane wyłącznie pod kątem sygnalizacji.
Co z tego, ze ja jadę uważnie i zgodnie z przepisami – niestety wystarczy również chwila nieuwagi kogoś innego (a ja może dam radę się wybronić a może nie).
Trzeba postawić duży znak STOP na Zelwerowicza przed tym skrzyżowanie. t nie za miesiąc tylko jutro !!!!!!
zgłosic do TVN Turbo do programu Absurdy Drogowe (byli kilka dni temu na mełgiewskiej)
Moim zdaniem najlepsze byłoby na tę chwilę przerzucenie pierwszeństwa z północnego odcinka Poligonowej na Zelwerowicza, zgodnie z natężeniem ruchu i widocznością. To pomogłoby uniknąć wielu wypadków do czasu postawienia świateł.
moim zdaniem, to komuś się z tymi światłami pomyliło, po co światła do „dróżki” w Jakubowicach? Po prostu napili się i na kacu źle je ustawili!!!! Powinny być na Zelwerowicza!!!
W tych światłach widzę sens. „Poligonowa” przebiega tam poza obszarem zabudowanym i można jechać 100. Bez tego ewentualne kolizje mogły być tragiczne w skutkach za każdym razem.
Nikomu się nie pomyliło, małpy tak narysowały i już … No tak, małpy, bo jeżdżąc już po tym mieście od ładnych kilkunastu lat, już daaaawno doszłam do takiego wniosku, że w tym mieście wszelkie rozwiązania komunikacyjne planuje się w następujący sposób: władze miejskie wysyłaja swojego, zapewne zaufanego człowieka do zoo do Zamościa. Tam człowiek podrzuca małpom do klatki blok rysunkowy i świecowe kredki. Małpy „coś” rysują, następnie blok wyciągają, targają z powrotem do Lublina i budują kolejną drogę (skrzyzowanie), ściśle według projektu … Podobnie jest z ustawianiem faz sygnalizacyjnych (świateł) na skrzyżowaniach. Przywożą z Zamościa małpy, wpuszczaja na skrzyżowanie i małpy ustawiaja światła, a potem je odwożą z powrotem do Zamościa. Za każdym razem jednak przywożą inne, przypadkowe, bo gdyby przywozili te same, to te same już by wiedziały o co chodzi … Ludziska, troszkę więcej wyrozumiałości !!! Przecież w końcu małpa to człowiek któremu się nie powiodło …
No to mamy kolejne inteligentne sygnalizatory na skrzyżowaniach w ramach inteligentnych pomysłodawców co prośby mieszkańców mają za nic. Tak ma być i koniec. A że droga w pole… to nic …może kiedyś będzie autostrada to sygnalizacja już jest. Pozdrawiam planistów od ruchu drogowego.
ja wszędzie i cały czas piszę, że nawet zamiast świateł powinny być po prostu ronda, ronda ronda i jeszcze raz RONDA koniecznie BEZ ŚWIATEŁ!!! na takich rondach jest najmniej wypadków, nie spowalniają zbytnio ruchu tak jak światła, zapewniają płynny ruch i zwiększają bezpieczeństwo, bo na czerwonym da się przejechać, ale przez rondo bez choćby zwolnienia raczej nie…
Pod wpływem to rondo przejechać żaden problem. A tak na poważnie. Ronda nie zawsze można wybudować ze względu na brak miejsca – wtedy światła. W tym konkretnym przypadku miejsca na duże rondo pod dostatkiem. Ruch odbywał by się płynnie i na dzień dzisiejszy rozwiązanie w zupełności sensowne. Obecnie światła tylko ograniczą przepustowość. Do Kołbieli z natężeniem ruchu jeszcze nam daleko by tworzyły się korki. Ciekawe komu zawdzięczamy takie rozwiązanie, który debil to zatwierdził; zapewne specjalista z POwołania.
Chciałbym wiedzieć w jakim celu na ul.Lubartoskiej,gdzie można parkować na chodniku,ktoś wymyślił jakieś dziwaczne „plotki” ?
Płotki potrzebne; byś konia po zaparkowaniu furmanki miał gdzie przywiązać. Miasto inspiracji stawia na ekologię.