04/08/2026
690 680 960

Będą zmiany na al. Sikorskiego. Po dwóch tragediach Lublin rozważa likwidację przejścia dla pieszych

Czy po dwóch śmiertelnych wypadkach przejście dla pieszych przy al. Sikorskiego w Lublinie zniknie? Taki scenariusz nie jest wykluczony. Choć radna Justyna Budzyńska zaapelowała o pilne działania poprawiające bezpieczeństwo, w odpowiedzi Urząd Miasta poinformował, że konsultuje z radami dzielnic nie tylko dodatkowe zabezpieczenia, ale również możliwość likwidacji samego przejścia dla pieszych.

Dwa śmiertelne wypadki w krótkim czasie oraz dziesiątki kolizji sprawiły, że bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych przy al. gen. Władysława Sikorskiego w Lublinie ponownie stało się przedmiotem publicznej dyskusji. Radna Rady Miasta Lublin Justyna Budzyńska złożyła interpelację, domagając się pilnych działań mających poprawić bezpieczeństwo pieszych. W odpowiedzi Urząd Miasta zapowiada dalsze analizy i konsultacje, podkreślając jednocześnie, że obecne oznakowanie spełnia obowiązujące normy.

W swojej interpelacji Justyna Budzyńska zwróciła uwagę na przejście dla pieszych znajdujące się za Rondem Krwiodawców w kierunku al. Solidarności. Jak podkreśla radna, w ostatnich tygodniach doszło tam do dwóch tragicznych potrąceń ze skutkiem śmiertelnym.

Radna wskazuje również na informacje, według których w ciągu około dwóch i pół roku w rejonie tego przejścia odnotowano blisko 90 zgłoszonych policji kolizji. Jej zdaniem tak duża liczba zdarzeń świadczy o tym, że jest to miejsce o podwyższonym ryzyku, wymagające natychmiastowej reakcji zarządcy drogi.

Budzyńska zaznacza, że choć przejście jest oznakowane zgodnie z obowiązującymi przepisami, sama zgodność formalna nie musi oznaczać, że zastosowane rozwiązania zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa.

Mieszkańcy od lat zwracają uwagę na problem

W interpelacji radna powołuje się również na sygnały od mieszkańców okolicy. Zwracają oni uwagę przede wszystkim na nadmierną prędkość pojazdów zjeżdżających z pobliskiego wzniesienia, częste przypadki gwałtownego hamowania oraz ograniczoną widoczność pieszych dla kierowców poruszających się sąsiednimi pasami ruchu.

Zdaniem radnej okoliczności te wymagają kompleksowej analizy oraz wdrożenia rozwiązań wykraczających poza obecne oznakowanie.

Propozycje zmian

W interpelacji znalazł się szereg konkretnych postulatów. Radna wnosi m.in. o: przeprowadzenie niezależnego audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego, przedstawienie szczegółowej analizy wszystkich zdarzeń drogowych z ostatnich lat, montaż aktywnego oznakowania przejścia dla pieszych, instalację dodatkowego oświetlenia, zastosowanie aktywnych elementów świetlnych lub odblaskowych w nawierzchni, ustawienie znaków ostrzegawczych w większej odległości od przejścia, rozważenie odcinkowego pomiaru prędkości lub innych urządzeń ograniczających prędkość oraz zwiększenie liczby policyjnych kontroli prędkości i przestrzegania pierwszeństwa pieszych. Do tego dochodzi przedstawienie harmonogramu planowanych działań oraz informacji o ewentualnym zabezpieczeniu środków na przebudowę przejścia.

Jak podkreśla Budzyńska, trudno zaakceptować sytuację, w której w jednym miejscu dochodzi do dwóch śmiertelnych potrąceń w krótkim czasie, a wcześniej odnotowano dziesiątki kolizji.

Miasto: oznakowanie jest prawidłowe

Na interpelację odpowiedział Sekretarz Miasta Lublin Andrzej Wojewódzki. W piśmie poinformował, że Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością wspólnie z Komendą Miejską Policji oraz Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego przeprowadził kontrolę oznakowania przejścia.

Jak wynika z odpowiedzi, oznakowanie jest kompletne, dobrze widoczne i zgodne z obowiązującymi przepisami. Dodatkowo znaki zostały wykonane na tle odblaskowo-fluorescencyjnym w kolorze żółto-zielonym, co ma zwiększać ich widoczność dla kierowców.

Przyczyny wypadków

Urząd Miasta zwraca również uwagę na okoliczności obu śmiertelnych zdarzeń. Według posiadanych informacji głównymi przyczynami wypadków nie były rozwiązania organizacji ruchu, lecz zachowanie kierowców. W jednym przypadku chodziło o niezachowanie należytej ostrożności, natomiast w drugim kierujący prowadził pojazd pod wpływem alkoholu.

Będą konsultacje i dalsze analizy

Mimo pozytywnej oceny istniejącego oznakowania miasto nie wyklucza zmian. Jak poinformowano, Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym zwrócił się do Rad Dzielnic Sławinek i Wieniawa o przedstawienie stanowiska dotyczącego ewentualnego doposażenia przejścia w dodatkowe oznakowanie lub nawet jego likwidacji.

Do Komendy Miejskiej Policji ma również zostać skierowany wniosek o przekazanie szczegółowych danych statystycznych dotyczących zdarzeń drogowych w tym miejscu.

Urząd przypomina, że każda zmiana organizacji ruchu wymaga szczegółowych analiz technicznych, przygotowania dokumentacji projektowej, uzyskania wymaganych opinii oraz zabezpieczenia środków finansowych w budżecie miasta.

Jednocześnie w odpowiedzi zapewniono, że rozwiązania, które zostaną uznane za najbardziej skuteczne dla poprawy bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu, zostaną wprowadzone bez zbędnej zwłoki.

15 komentarzy

  1. No tak, bo na pijanych kierowców rozwiązanie to likwidacja przejść. Co za kraj :/

    • Ocena: 1

      Nie kraj tylko kontynent. Praktycznie w całej Europie likwiduje się przejścia przez drogi dwujezdniowe i ew zamienia na przejście sygerowane. Czemu nasz kraj ma być gorszy?

  2. trzeba zabronić chodzenia

  3. Nie gadajcie głupot. Przejścia nie powinno tam być w ogóle i dobrze, oby zlikwidowali. Nie będą chodzić, nie będzie wypadków🙃🙃🙃

    • Ocena: 2

      Najlepsze rozwiązanie to przejście sygerowane. Wtedy będzie wilk syty i owca cała.

  4. Ocena: 6

    To przejście jest wytyczone w złym miejscu. Projektant powinien za to też beknąć

  5. Co za idiotyzm z likwidacją przejścia Pewnie, utrudnijmy ludziom życie bo paru idiotów nie przestrzega przepisów. Jeśli władze tego miasta ani policja nie potrafią skłonić kierowców do jazdy zgodne z przepisami, to zwęzić Sikorskiego do jednej jezdni jak Racławickie. Niebezpiecznie jest zazwyczaj na ulicach dwujezdniowych, co bardziej upośledzone jednostki traktują obecność 2 jezdni jako zaproszenie do jazdy grubo powyżej 50 kmh i wyścigów między pasami

  6. Raz przyczyną był brak uwagi, drugim razem jechał pijany. Trzeba zabronić braku uwagi i po pijaku a nie wymyślać wodotryski. Smutne, ale tylko fotoradar tam pomoże.

  7. Głos rozsądku.
    Ocena: 2

    No wreszcie…

  8. Ocena: 2

    Bardzo dobry pomysł. kilka kroków wyżej jest przejście na rondzie, natomiast pare kroków niżej kładka do puławskiej. Problem z przeprawą nie istnieje.

  9. Brak widoczności pieszych a oni proponują odblaski albo fotoradar… No k… geniusze! W rezultacie zamiast pilnować teraz ograniczenia do 50km/h i szkolić pieszych by nie włazili pod koła bo auto nie zatrzyma się w miejscu, zrobią do 40 i dopiero będą pilnować. Każde ich rozwiązanie zamiast poprawiać bezpieczeństwo, poprawia bezpieczeństwo finansów publicznych.

  10. Ja bym nie likwidowała. Taka długa ulica i co, ludzie muszą zasuwać kilkaset metrów w jedną lub w drugą żeby przejść na drugą stronę?
    Zobaczcie co się dzieje na Jana Pawła. Tam przejść naćpane co 200 m. A już to przejście zaraz za skrętem z Armii Kajowej w Jana Pawła to jest hit. Gdzie za 200 m jest to przy Tymiankowej. I kierowcy zjeżdżający od strony Hotelu Piano czy od strony kościoła zjeżdżający w stronę Selgrosa muszą hamować bo jakaś ćma wlezie dostojnym krokiem albo jakiś kretyn na pełnej postanowi sobie przejechać. Dla mnie to przejście powinno być zlikwidowane, a nie to na Sikorskiego.

    Porównajcie sobie długość Sikorskiego i Jana Pawła od Jyska do Selgrosa. Ile jest przejść na Sikorskiego, a ile na Jana Pawła. Podobna długość. I tu 2 , a na Czubach 6. Dobrze liczę? To jest absurd!

Dodaj komentarz