04/06/2026
690 680 960

Baryłka ropy coraz tańsza, a na stajach nadal drogo. Orlen tłumaczy, od czego zależy cena paliw

Ceny paliw na stacjach są nadal wysokie pomimo tego, że cena jednej baryłki ropy spadła do poziomu z lutego tego roku. Orlen zareagował na informacje pojawiające się w mediach społecznościowych i tłumaczy, od czego zależy obecna cena paliw.

Cena baryłki ropy Brent spadła kilka dni temu poniżej 400 zł. Taka cena pojawiła się pierwszy raz od 27 lutego 2022 r. i była o ponad 3% wyższa niż ostatniego dnia przed wojną, czyli 23 lutego. Pojawiają się pytania, dlaczego na stacjach nadal jest drogo.

W ostatnim tygodniu w mediach społecznościowych na profilach polityków pojawiły się wpisy krytykujące rząd jak i Orlen oraz pojawiły się pytania, dlaczego na stacjach Orlen ceny paliw nadal są wysokie, pomimo spadku cen za ropę na światowych rynkach. Jak zaznaczają specjaliści cena litra benzyny w Niemczech wróciła do poziomu z marca 2022.

Na te informacje zareagował Orlen i wyjaśnia, dlaczego ceny na stacjach tej sieci są nadal na takim poziomie, na jakim są.

– Ceny paliw w Europie ustalane są w oparciu o notowania paliw gotowych na giełdzie ARA, a nie o notowania ropy. Od momentu rozpoczęcia wojny w Ukrainie notowania te z uwzględnieniem kursu dolara wzrosły dla diesla o blisko 40%, co znajduje odzwierciedlenie w cenach paliw w Europie. Przypominamy również, że paliwo w Polsce od wielu miesięcy pozostaje najtańsze w całej UE i jest zdecydowanie tańsze niż w krajach naszego regionu o podobnej zamożności – informuje Biuro Prasowe PKN ORLEN, a także publikuje poniższą grafikę.

(fot. lublin112.pl)

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Orlen ma własne rafinerie, a musi sprzedawać według ceny na giełdzie paliw? Jeszcze budżet musi iść Orlenowi na rękę i obniżać VAT, żeby było taniej? To jakiś przekręt.

    Nie zdziwię się, jeżeli cena paliw gotowych na giełdzie przestanie mieć znaczenie na miesiąc przed wyborami.

  2. Skoro ustalają cenę paliw w Polsce wg cen paliwa w Europie to i zarobki niech zrównają do europejskich

  3. Ważne,że do naszych „braci”idzie po 4.50zl!

  4. Ale jak baryłka drożeje to .a ogromny wpływ i na stacjach w górę WSTYD

  5. Ocena: 0

    Koniowi niech tłumaczy, ma duży łeb to zrozumie. PAJACE!!!

  6. Chciałbym płacić za ON 9,13 zł tak jak w Niemczech. I zarabiać tyle co Niemiec. A nie marża Orlenu i wciskanie kitu.

  7. Ocena: 0

    Jak cena baryłki szła w górę to stacje w ten sam dzień podnosili już ceny tłumacząc się tym że za tyle kupili a przecież nie kupowali 1barylki . To jest smieszne place ponad 400zl za 50litrow ON. To tak jak bym pożyczył Ci 50zl i kazał oddać 150. Nic tu się nie zgadza ceny są od zamożności? To czemu w województwie łódzkim średnia pensja to nie całe 3tys zł na rękę gdzie cena paliwa na dojazd do pracy w miesiącu wynosi 500zl jeśli ceny paliw są zależne od ceny barylki to paliwo powinno być na poziomie 5,20-5, 80 ktoś tu okrada Polaków nie od dziś

  8. Ocena: 0

    Zbliża się koniec roku więc trzeba wyrobić dobry wynik finansowy. W efekcie ziomeczki wypłacą sobie porządne nagrody, Danielowi mamusia znowu pożyczy z 8-12 milionów na kolejne nieruchomości, potem z podatków mu wyremontujemy daszek i każdy będzie szczęśliwy. Nie wiem o co wam chodzi. Trzeba się przesiąść na rower a najlepiej piechotą… i najlepiej do urny wyborczej.

  9. Oszuści i złodzieje

  10. Cena ropy niższa niż przed 24 lutego a cena paliw wyższa. Za wszystkiemu winnego Tuska ropa po 145$ a paliwa nie przekraczały 6 zł. Teraz ropa po 90$ a paliwa po prawie 8 zł a gdyby nie obniżka podatków to ON kosztowałby prawie 10 zł. Orlen z PiS-em nas okrafa.