10/06/2026
690 680 960

Bary przy stacjach paliw i na dworcach pod lupą Inspekcji Handlowej. W 9 na 10 lokali wykryto nieprawidłowości

Zamiast dorsza był mintaj, kotlet jagnięcy był zrobiony z różnych rodzajów mięs, lecz bez jagnięciny, za małe porcje, droższe składniki zamieniane na o wiele tańsze odpowiedniki, czy też przeterminowane produkty. To główne grzechy lokali, w których jedzą podróżni.

22 komentarze

  1. Ocena: 0

    Nie ma co się oburzać, te zamienniki są przynajmniej świeższe. Kupmy sobie tuńczyka, który zalega w ladzie w oczekiwaniu na klienta i zestawmy z karpiem, prosto ze stawu. Najważniejsze to dobry kucharz, świeże produkty i warunki sanitarne.

    • Lubelski Koziolek
      Ocena: 0

      Nie ma co się oburzać? Kupił byś karpia w cenie tuńczyka i to wg Ciebie ok? Nie jest ważne co zamawiasz i za co płacisz, ważne żeby to 'coś’ co dostaniesz było świeże, a kucharz dobry?

  2. Niemcy zatrzymyja sie na parkingach pija herbate z termosow jedza kanapki salatki swoje. Chyba nas tez to czeka bo wszedzie w naszych barach oszukuja i brudno.wcale to nie jest takie zle zrobic przerwe w podrozy na swiezym powietrzu.

  3. To poprosimy o adresy i nazwy tych „przybytków”. Długo się nie utrzymają.

  4. Ocena: 0

    Uczciwy nie zarobi, oszust zawsze. Więcej takich kontroli w każdej branży.

  5. Trasa. Lublin Lubartów. Bar oaza jedno danie zawsze świeże, pyszne i do syta za 15, 90 razem z zupą

  6. Ocena: 0

    No wlasnie szkoda ze nigdy nie sa podawane nazwy takich oszustow zeby omijac szerokim lukiem. I dalej nie wiadomo ktore miejsce jest ok a ktore be.