04/06/2026
690 680 960

Awantura o Africa Day w Lublinie. Studenci z Afryki: „Nie wiemy, za co nas atakują”

Jeszcze przed rozpoczęciem Festiwalu Africa Day w Lublinie wokół wydarzenia wybuchła polityczna burza. Prawicowi działacze i politycy alarmują o „zasiedlaniu miasta cudzoziemcami”, podczas gdy organizatorzy i władze podkreślają, że chodzi wyłącznie o integrację, kulturę i środowisko akademickie. Głos zabrali także sami afrykańscy studenci, którzy przyznają wprost: po raz pierwszy zaczynają obawiać się nagonki i mowy nienawiści.

W najbliższy weekend w Lublinie odbędzie się Festiwal Africa Day. Jak wyjaśniają organizatorzy, wydarzenie to połączy świętowanie afrykańskiej różnorodności z budowaniem realnych mostów współpracy między Afryką a Polską. W kilku miejscach miasta, m.in. w ACKiM UMCS Chatka Żaka, na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej oraz na Placu Litewskim, zaplanowano liczne atrakcje: od koncertów i pokazów artystycznych, przez teatr, poezję i modę, aż po kuchnię, sztukę oraz rozmowy biznesowe i akademickie. W festiwalu wezmą udział przedstawiciele społeczności afrykańskich, ambasad, środowisk naukowych, artyści, przedsiębiorcy oraz mieszkańcy Lublina i regionu.

Choć festiwal organizowany jest już od trzech lat, tegoroczna edycja wywołała oburzenie i stała się tematem szerokiej dyskusji politycznej. Zaczęło się od wpisu działacza społecznego związanego z Ruchem Obrony Granic oraz mediami o profilu prawicowym. Bruno Topola wskazał, że w Lublinie szybko rośnie liczba Afrykańczyków — ma ich być już prawie tylu, co 10 lat temu w całej Polsce. Temat skomentował współlider Konfederacji Tomasz Bosak, dodając: „Mieszkańcy Lublina, co z Wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają Wasze piękne miasto cudzoziemcami?”.

Długo nie trzeba było czekać, a w sieci zaczęło pojawiać się coraz więcej wpisów, m.in. atakujących władze miasta za wspieranie cudzoziemców z Afryki, a nawet zarzucających, że to miasto ma organizować Africa Day czy płacić za przygotowanie wydarzenia. Tymczasem Lublin nie dołożył do imprezy nawet złotówki. Inni z kolei nawoływali, aby zabronić organizowania takich wydarzeń. Sytuację starał się uspokoić poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Krawczyk, jednak niewiele to pomogło.

– Od wczoraj skrajna prawica szczuje na festiwal kultury afrykańskiej, który ma odbyć się wkrótce w Lublinie. Co trzeba mieć w głowie, żeby tak nienawidzić innych ludzi?! Szczucie uderza w akademicki i międzynarodowy charakter naszego miasta. Zagraniczni studenci i goście budują nasz rozwój gospodarczy, a prawicowy hejt buduje jedynie mur nienawiści. Jesteście żałośni – napisał poseł Krawczyk.

Z kolei wiceprezydent Tomasz Fulara przypomniał, że Lublin to jeden z największych w kraju ośrodków akademickich. Dlatego też w mieście przebywają tysiące studentów z zagranicy. Uczą się, wynajmują mieszkania, korzystają z lokalnych usług i — jak dodał — zostawiają tu swoje pieniądze.

– Nie damy się więc polityce strachu, którą próbują prowadzić członkowie Konfederacji. Przytoczę kilka danych tym, którzy nieumiejętnie oburzają się, że Lublin nie zakazał studentom organizowania wydarzenia integracyjnego i podważają zasadność studiowania w naszym mieście osobom z zagranicy. Szacunki Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazują, że studenci w województwie lubelskim przynoszą ze sobą około 290 milionów złotych. To dla porównania 8–9 proc. budżetu miasta Lublina. W Polsce jest obecnie ponad 100 tysięcy studentów zagranicznych, z czego około 9 tysięcy studiuje w Lublinie. Pochodzą ze 110 krajów świata – wyjaśnia w swoim oświadczeniu Tomasz Fulara.

Wracając do studentów z Afryki, z danych uczelni wynika, że jest ich w Lublinie 2163, w tym 1598 stanowią studenci z Zimbabwe. Wielu z nich studiuje na UMCS, Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, Akademii WSEI czy Akademii Wincentego Pola na kierunkach medycznych. Roczne przychody z samego czesnego studentów z Afryki wynoszą ok. 35 mln zł. Do tego dochodzi 50 mln zł rocznie za wynajem mieszkań, a kolejne kilkadziesiąt milionów złotych stanowią ich wydatki.

Wiceprezydent przypomina również, że samorządy, w tym Miasto Lublin, nie mają nic do powiedzenia, jeżeli chodzi o decydowanie o tym, kto przekracza granice Polski. Zaznacza także, że to rządy PiS odpowiadają za rekordowy napływ cudzoziemców. W latach 2015–2023 wydały kilkaset tysięcy wiz pracowniczych i wprowadziły uproszczone procedury zatrudnienia. Fulara podkreśla, iż zarzuty kierowane przez polityków Konfederacji pod adresem Lublina są nieprawdziwe i szkodliwe społecznie.

W związku z całą burzą wokół festiwalu głos postanowili zabrać również sami obywatele Afryki. Otrzymaliśmy obszerny list w tej sprawie.

– Stanowimy społeczność Lublina już od wielu lat. Żyjemy cały czas obok siebie, codziennie mijamy się na ulicach, w sklepach czy też w lokalach. Niejednokrotnie bawimy się w tych samych klubach czy razem spędzamy wolny czas nad Zalewem Zemborzyckim. Nigdy nie mieliśmy żadnych konfliktów między sobą. Aż tu nagle ktoś postanowił zrobić na nas nagonkę. Tylko do tej pory nie wiemy za co. Wszak sami się utrzymujemy, pracujemy często tam, gdzie Polacy nie chcą, nikomu też chyba nie zaszkodziliśmy. Co ważne, jak widzę, najgłośniej krzyczą osoby związane ze środowiskiem politycznym – tłumaczy Tinashe, który od czterech lat studiuje w Lublinie.

Pochodzący z Zimbabwe student dodaje, że ponad 90 proc. z nich po zakończeniu nauki wyjeżdża z Polski. Tym samym przebywają w mieście czasowo. Całą — jak to określają — „burzę wokół nich” nazywają kolejnym etapem skłócania Polaków.

– Jednego tylko w tym wszystkim nie jestem w stanie zrozumieć. Z wypowiedzi tych osób, które najgłośniej krzyczą, wyłania się obraz ksenofobii. Jednocześnie jakby nie zauważały one, że miliony Polaków wyjechały do innych krajów do pracy. I większość z nich nie przebywa tam cztery lata jak my, lecz nawet po kilkanaście lat. W samej tylko Wielkiej Brytanii mieszka około 900 tys. Polaków, z czego większość w Londynie, gdzie znajduje się jedna z największych polskich diaspor na świecie. Są tam polskie sklepy, restauracje, a także ośrodki kulturalne, organizuje się Polskie Dni czy Festiwale Filmu Polskiego, są nawet polskie szkoły. I jest dobrze – dodaje Tinashe.

Przebywający w Lublinie afrykańscy studenci obawiają się, że cała ta sytuacja może doprowadzić do mowy nienawiści wobec nich, a nawet do ataków na osoby o innym kolorze skóry. Jednocześnie zaznaczają, że zawsze traktowali Lublin jako miasto niezwykle przyjazne i bezpieczne.

49 komentarzy

  1. Ocena: 61

    1 Afrykanin czy muzułmanin na 10 000 mieszkańców to ubogacanie kulturowe, ale 5000 Afrykanów czy muzułmanów na 10000 mieszkańców to ekspansja. Znaj proporcje mocium panie.

    • Ocena: -23

      Komentarz ukryty, pokaż

      Polacy a UK, w Skandynawi, też są dużą grupą i zabierają prace. Ale żyją, pracują i tworzą nową społeczność. No ale tu ci ,,prawdziw” Polacy, podobno katolicy nienawidzą obcych. Co z tego, że Bóg nauczał wszyscy jesteśmy równi i jesteśmy dziećmi Bożymi.. Nie czyn drugiemu, itd, itd. Zachowanie skrajnej prawicy jest ZAORZRCZENIEM WIARY! Druga sprawa to, że i tak nas czeka fala emigracji. Zmiany klimatyczne, brak wody, wojny i do tego u nas przy tak starzejącym się społeczeństwie, nie będzie miał kto pracować. Pielęgniarki, HORRCA, budowy, itd. To samo działo i dzieje się w całej Europie. Większe dochody, wiedza, świadomość, potrzeby, to mniej dzieci. Tak to wygląda, a fiszka jeszcze sytuacja wojny i niepewności w ciągu najbliższej dekady.

      • Boita się czarnego luda?
        Ocena: 29

        Już Europa Zachodnia i Skandynawia na własnej skórze poczuły smak nowej społeczności z innego kręgu kulturowego i religijnego. Mit i miraże o zagonieniu ich do pracy jako tania siła robocza oraz recepta na zastępowalność pokoleniową oraz plomba na niż demograficzny upadł, czym chcą się usilnie podzielić tym „dobrodziejstwem”. Będziemy beneficjentami tego pomysłu ale w dzieleniu problemów. Niech choć raz Polak okaże się mądry przed szkodą.

        • Ocena: -1

          Jakiś ludzie z PiSu nie bali się sprzedawać im wiz za grubą kasę? Teraz jak widać ich na ulicach, to są niezadowoleni? Sami ich wpuszczali..! PiS jak zwykle tonie w swojej obłudzie, zakłamaniu i odwracaniu kota ogonem! Tak samo jak ich guru, tęczowy prezes walczący z LBGT, środowiska mu dobrze znanego; śledztwo Buś i wstydliwa tajemnica Kaczy…. Najpierw promocja Zielonego Ładu i wydane miliony, po stracie wjazdy walka z nim… Nuezgodne ustawy z prawirzadnoscią dla partii i obrony swoich przestępców, a po sracie władzy, zmiana o 180 stopieni. Jak można nie widzieć ich cynizmu, pazerności i nieudacznictwa..?

  2. Ocena: 53

    Przecież dobrze wiemy, że zdecydowana większość tych afrykańczyków w Lublinie to nie są żadni studenci! To zasłona.

  3. Romek z pekałesu
    Ocena: 43

    Może mają to ze zostawiacie po sobie syf. Widziałem waszą majówkę z nowymi braćmi zza Buga nad zalew . Teren wyglądał jak wysypisko śmieci. Ale niech się męczą miastowe ja na szczęście wyprowadziłem się na wieś z miejsca inspiracji i tu jeszcze panuje cisza spokój porządek świeże powietrze i brak tu inżynierów same swojaki

  4. Osoba komentująca J
    Ocena: 43

    „Skandal w Lublinie. Ukrainka ściąga do miasta imigrantów z rodzinami. „Polacy (…) za kilka lat obudzą się w świecie zupełnie obcym” [VIDEO]” na portalu NCZAS INFO.

  5. Ocena: 34

    Zimbabwe znów będzie po pijaku jeździć?

    • Ocena: -4

      Nasi to wszyscy trzeźwi i nieskazitelni jeżdżą. Baba dachuje mając 1.5 promila z blachami od innego auta. Daleko szukac? The Bill bedzie The Billem niezależnie czy w Maluchu, czy w Ferrarri. Czy z UA, PL, Chile czy Mozambiku. Nie ma reguły i nie ma co ciskać się nawzajem w nie wiadomo jaką wyimaginowaną „wojnę”.

  6. wyszło szydło z dewelo-worka
    Ocena: 26

    Najważniejsze, że jest „materiał” do zapełnienia kurników ynwestycyjnych (50 mln/rok dla kamieniczników, którzy z kolei są główną klientelą deweloperuchów). FuLiar wreszcie chociaż raz powiedział prawdę.
    Zapomniał tylko dodać, że jednocześnie ten sam „zasób” obsługuje w coraz większym stopniu temat komunikacji za kółkami b0ltów, które zastępują mpk zaorane przez tego człenia.

  7. Ocena: 26

    Polki chętnie się z nimi integrują. To chyba najłatwiejsze baby ma świecie.

  8. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 25

    „Z kolei wiceprezydent Tomasz Fulara przypomniał, że Lublin to jeden z największych w kraju ośrodków akademickich. Dlatego też w mieście przebywają tysiące studentów z zagranicy.” – dla ciekawości zapytam, na jakich uczelniach studiują żacy z Zimbabwe? UMCS? PL? KUL? AM? No bo chyba nie ma uczelni, o której nikt nigdy nie słyszał.

  9. Ocena: 25

    Czy to celowe odwracanie uwagi od rzeczywistych problemów, by udowodnić, że Polacy to rasiści?

  10. Ocena: 16

    Obrońca granic? To te dzbany od palenia grillow na granicy z Niemcami i wyzywaniu Polaków? 🤣😂

    • Ocena: 31

      Co trzeba mieć w głowie jak bardzo nienawidzić Polski-Polaków by tak zadłużać naszą Ojczyznę? Panie pośle,co trzeba mieć w głowie? Tylko na litość boską proszę nie pisać,że chodzi o nasze bezpieczeństwo!!!

    • Ocena: -27

      Komentarz ukryty, pokaż

      Dokładnie, to te głąby od Bąkiewicza, co ich Batyr fetował.

      • Ocena: -10

        Ale czemu gościa minusujecie? Sukcesy obrońców granic są takie:
        *zwyzywali Turka, który prowadził kebaba
        *zwyzywali Polaków, którzy na piechote przekraczanie granicę DE-PL
        *nielegalnie zatrzymali kampera z rodziną próbującą wjechać do Polski na wakacje.
        *nie wyrzucili śmieci po kiełbasie białej parzonej do grilla, oraz puszkach po piwie.
        Sukces organizacji? Przynajmniej grilla dobrego zrobili. Fajnie stali jak bylo ciepło. Przyszła jesień – deszczowo. Następnie przyszła zima a chłopów ni ma. 🤣😂

Dodaj komentarz