Auto osobowe roztrzaskało się na drzewie. Kierowca z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala
08:44 23-10-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek, 23 października, na odcinku drogi łączącej miejscowości Marcinów i Michów w powiecie lubartowskim. Ze zgłoszenia, które wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubartowie, wynikało, że w pojeździe znajduje się uwięziona osoba, która nie jest w stanie samodzielnie opuścić samochodu.
Na miejsce natychmiast skierowano dwa zastępy z Komendy Powiatowej PSP w Lubartowie, a także druhów z jednostek OSP KSRG Michów i OSP KSRG Abramów. Do działań zadysponowano również patrol policji, zespół ratownictwa medycznego oraz załogę śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Po dotarciu służb na miejsce strażacy potwierdzili, że w rozbitym pojeździe, po zderzeniu z drzewem, znajduje się zakleszczony kierowca. Z uwagi na znaczne uszkodzenia nadwozia, konieczne było użycie specjalistycznego sprzętu hydraulicznego do rozcięcia elementów karoserii i umożliwienia ewakuacji rannego. Po wydobyciu poszkodowanego z wnętrza pojazdu, mężczyzna z poważnymi obrażeniami został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, który po wstępnych czynnościach medycznych został przetransportowany śmigłowca LPR do szpitala.
Policjanci obecni na miejscu zabezpieczyli teren zdarzenia oraz rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności i przyczyn wypadku. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku. W rejonie zdarzenia mogą nadal występować utrudnienia z przejazdem.
Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach lokalnych, zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych, kiedy warunki pogodowe i widoczność mogą sprzyjać utracie panowania nad pojazdem.

fot. OSP KSRG Abramów

fot. OSP KSRG Abramów
to nie kierowca tylko idiota!
Co z samochodem, da się naprawić?
Tak na oko oceniając, to nie ma takiego fachowca, który zechciałby poukładać te puzzle.
Zaprawdę powiadam Wam, to straszne !!! Auto osobowe roztrzaskało się na drzewie, a kierowca z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.
Na tyle dobrze sie stało, że zakleszczył się w autku i nie trzeba go było szukać po okolicach i to jest ta lepsza część wiadomości.
i po co było wypuszczać. karmić co jakiś czas i niech the bil siedzi w swojej klatce skoro chciał
Musi to już nie będzie hulało??? Ale być może się mylę.
Wina policji. Ich apele nie do dotarły do kierującego. Ale dobrze, że przynajmniej dotarły apele o tym, żeby parami nie jeździć na jednej hulajnodze, bo to stwarzanie zagrożenia.
… gdzie on by się zatrzymał, ach gdzie ? Jakby tego drzewa tam nie było.
Kolejny bolid wycofany z wyścigu. Zrobiło się bezpieczniej!
Drogowcy nie posypali, a mamusia nie zerwała kartki z kalendarza z poprzednim miesiącem.
Kierowca zmarł.