08/06/2026
690 680 960

Audi wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Kierowca nie żyje, dziecko walczy o życie (zdjęcia)

W poniedziałek po południu w miejscowości Typin doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Jedna osoba nie żyje, zaś 7-letni chłopiec walczy o życie.

Do wypadku doszło w poniedziałek po południu w miejscowości Typin w powiecie tomaszowskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy uderzył w drzewo.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 40-latek kierujący samochodem osobowym marki Audi na łuku drogi stracił panowanie na pojazdem, zjechał na pobocze, po czym auto uderzyło w drzewo.

W wyniku zderzenia mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. W pojeździe znajdowała się trójka pasażerów z czego dwoje z nich to dzieci w wieku 15 i 7 lat. Kobieta oraz 7-latek zostali przetransportowani do szpitala. Chłopiec obecnie walczy o życie.

Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. Policja Lublin)

35 komentarzy

  1. Ocena: 0

    raczej wolno nie jechał…tylko czemu muszą cierpieć inni przez jednego ***…

  2. Miasto inspiracji rzekomo
    Ocena: 0

    Z jaką prędkością poruszało się ałdi?

  3. Ocena: 0

    To się tatuś w 25 letnim szrocie popisał

  4. Ocena: 0

    niech se wozem konnym jezdzi a nie samochodem

  5. Zanim zlecą się tu różne deb.le proponuję wyłączyć komentarze.

    • Ocena: 0

      Mogło być o jeden (teraz już 2) mniej, gdyby nie Twój wpis i mój kontrwpis.

  6. Ocena: 0

    Szkoda że nie szedłeś poboczem. Może byś się załapał skoro życzysz śmierci dzieciom.

  7. Ocena: 0

    Czemu wszyscy piszą o prędkości, prędkość nie zabija. Zabija nagłe wytracenie prędkości. Jeśli samochód lub motocykl jest prowadzony przez posiadacza prawa jazdy a nie przez kierowcę który musi przewidzieć sytuację na drodze a nie tylko dodawać gazu, takie będą efekty. System rozdania uprawnień jest bardzo liberalnym.

    • Ocena: 0

      Oczywiście, że prędkość nie zabija. Ja np. gdy czuję że mogę się z czymś/kimś zderzyć, to nie hamuję, lecz dodaję gazu. Wtedy robi od razu bezpieczniej. Po zderzyć się z drzewem z prędkością 60 (i mieć duże szanse na przeżycie), skoro można przy prędkości 100 i już takich szans nie mieć.
      Przekonałeś mnie. Dla bezpieczeństwa nie będę schodził poniżej setki.

  8. Ocena: 0

    Przepisowa jazda to to nie była.

    • Ocena: 0

      Do ruchu pojazdów służy jezdnia. Tutaj jakby nie patrzeć, to ten Kierujący tego nakazu nie dopełnił. Uderzył w drzewo, ranił członków rodziny, uszkodził drzewo, zaśmiecił okolice drogi.
      Ale zrobił też kilka dobrych rzeczy. Wyeliminował jednego niebezpiecznego Kierowcę (pseudokierowcę) z naszych dróg (czym poprawił bezpieczeństwo) oraz zezłomował coś co już dawno powinno tam trafić.

      • Czyli – brawo on! Szkoda tylko, że kosztem dziecka, które pewnie nic nie miało do gadania na temat stylu jazdy tatusia.

  9. Nie wiem kim są ludzie komentujący tutaj ale żeby nie pomyśleć Co będzie czuł chłopak czytający wypociny na temat swojego ojca… ale ktoś nad tą patologią musi zapanować. Droga redakcjo prosilbym o skasowanie wszystkich tych beznadziejnych wpisów, ja póki co przestaje być użytkownikiem serwisu właśnie przez ten rynsztok.

    • Ocena: 0

      Na pewno będzie bardzo wdzięczny Tatusiowi za to, że ten osierocił rodzinę, a jego samego uczynił kaletą.

    • Ocena: 0

      Nad tą patologią (jak to sam określiłeś) powinna panować: Policja, fotoradary, CANARD, ITD, ale te służby nie dają rady, nie mają ludzi ani skutecznych środków, żeby drogowej patologii skutecznie uniemożliwiać kierowanie pojazdami, zanim Ci doprowadzą do takich sytuacji jak w artykule.
      Wystarczyłby 1 głupi fotoradar w tamtym miejsc, czy OPP aby tej rodziny nie dotknęła tragedia.

  10. Borys. Chwilę wcześniej to samo sobie pomyślałem. Spokojny przewóz żony to bardzo rzadki dar od losu. Nie wielu może tego doświadczyć.