05/06/2026
690 680 960

Audi uderzyło w słup, wyciągnął kobietę z auta i zabrał ze sobą. Później uciekał przed policją (zdjęcia)

Kiedy w minioną sobotę policjanci otrzymali informację, że samochód uderzył w słup latarni, nie przypuszczali, iż nad tą sprawą będą pracować aż tak długo. Do tej pory trwają bowiem czynności związane z tym zdarzeniem.

Wszystko zaczęło się w sobotę rano, kiedy to na skrzyżowaniu ul. Ducha i Północnej samochód osobowy uderzył w słup sygnalizacji świetlnej. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Kiedy jednak przyjechały one na miejsce, zastały jedynie rozbite auto.

Chwilę po zdarzeniu podjechał inny pojazd, którego kierowca wyciągnął z rozbitego samochodu kobietę i zabrał ze sobą. Z relacji świadków wynikało, iż kierująca audi najprawdopodobniej uciekała przed owym mężczyzną.

Wcześniej bowiem, przed jednym z klubów, doszło między nimi do awantury. Jadąc w stronę pobliskiego osiedla para cały czas się kłóciła, po czym przed blokiem kobieta wyskoczyła z auta, wsiadła do swojego samochodu i ruszyła w stronę al. Solidarności. Mężczyzna zaś skierował się za nią. Wszystko obserwował świadek, który powiadomił policję podejrzewając, iż kierowca może być pijany. Po chwili audi uderzyło w słup.

Policyjni technicy zabezpieczyli w rozbitym pojeździe ślady, po czym ruszyło poszukiwanie kierującej oraz mężczyzny z drugiego samochodu. W godzinach popołudniowych funkcjonariusze zauważyli poszukiwane auto w rejonie placu Bychawskiego. Kierowca na widok radiowozu zaczął jednak uciekać.

Pędził ulicami miasta stwarzając ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. W pewnym momencie wjechał w ul. Czwartek, wyskoczył z pojazdu po czym uciekł pieszo w pobliskie zarośla. Funkcjonariusze widząc w samochodzie posiniaczoną kobietę postanowili w pierwszej kolejności udzielić jej pomocy. Na miejsce wezwany został zespół ratownictwa medycznego.

Dodatkowo w trakcie przeszukania auta natrafiono na środki odurzające. Obecnie trwają dalsze czynności w tej sprawie. Policjanci prowadzą też poszukiwania mężczyzny. Jak nam przekazano, jego personalia oraz miejsce zamieszkania są znane, jednak ukrywa się on przed policjantami.

(fot. lublin112)

23 komentarze

  1. Ocena: 0

    Sebix z Karyną się pokłócili o prochy

  2. Ocena: 0

    Któż by to czytał,takie kocopoły z magla?

  3. Ocena: 0

    Fura lux.
    Życie życie jest nowelą ????

  4. Jutro się zgłoszę na psy.
    Dzisiaj ciepła noc ????????????

  5. Dzisiaj powtórka
    Ocena: 0

    W piz*ę i na gaz !!!!

  6. Śpie**alać z drogi śledzie!

  7. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    Nowoczesny świat,jeszcze ta posiniaczona kobieta zechce spuścić wpierdziel policjantom, którzy jej faceta ścigają

  8. tak sobie gdybam
    Ocena: 0

    Można wnioskować że dziewczyna była przetrzymywana do godzin popołudniowych.

  9. To policja w Lublinie ma tylko jeden radiowóz że po pościgu zajęli się babką a gościa odpuścili?

    • Ocena: 0

      Ona miała SINIAKI ! Będąc policjantem wolałbyś się zająć młoda laską, czy gonić za niepoczytalnym facetem po krzakach? A kasa ta sama.

    • Ocena: 0

      Co cię to obchodzi ciemnoto

      • Utrzymuję ich i innych z moich i innych ciężko pracujących podatków więc chyba mogę wymagać .

  10. Ocena: 0

    „Pędził ulicami miasta stwarzając ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.” – też mi niespodzianka. To tak samo jak 80% kierujących samochodami czy jeżdżącymi rowerami po chodniku.