Arka Gdynia pokonała Motor Lublin 1:0 w meczu 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy
13:18 07-12-2025 | Autor: redakcja
W 18. kolejce PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin zmierzył się na wyjeździe z Arką Gdynia, ponosząc porażkę 0:1. Spotkanie było pierwszym pojedynkiem rewanżowym w bieżącym sezonie oraz zarazem ostatnim wyjazdowym meczem tej rundy dla drużyny z Lublina. Oba zespoły miały już okazję rywalizować ze sobą dwukrotnie. W inauguracyjnym meczu sezonu Motor pokonał Arkę 1:0 przy Arenie Lublin, natomiast w I rundzie Pucharu Polski w Gdyni to gospodarze okazali się lepsi, wygrywając po dogrywce 1:0.
Przed rozpoczęciem meczu w składzie Motoru doszło do dwóch roszad. Kontuzjowanego na treningu Ivo Rodriguesa zastąpił Mathieu Scalet, natomiast w miejsce Marka Bartoša wybiegł Arkadiusz Najemski. Zmiany te miały umożliwić utrzymanie odpowiedniej dynamiki i stabilności w ustawieniu taktycznym drużyny.
Przebieg pierwszej połowy
Początek rywalizacji należał do gospodarzy, którzy od pierwszych minut narzucili szybkie tempo gry i wysokie ustawienie. Arka w krótkim czasie stworzyła dwie groźne okazje. Najpierw Navarro posłał piłkę w pole karne, a Kerk oddał niebezpieczne uderzenie, które dzięki interwencji Matthysa nie zakończyło się bramką. Kilka chwil później Jakubczyk zakończył kontratak strzałem przy słupku, jednak piłka minęła bramkę Motoru.
Motor próbował odpowiadać na inicjatywę gospodarzy. Samper obsłużył dobrym podaniem Króla, jednak jego próba zagrania do Ronaldo była zbyt mocna. Swoich sił próbował także Matthys, posyłając strzał z dystansu ponad bramką. Arka nadal utrzymywała wysoki pressing, co zmuszało Brkicia do częstych interwencji. Bramkarz Motoru popisał się pewnymi obronami zarówno przy strzałach głową Espiau, jak i uderzeniach Navarro oraz w sytuacji sam na sam z Jakubczykiem.
Najlepszą okazję Motor miał po dośrodkowaniu Scaleta. Czubak wygrał walkę o górną piłkę, lecz Węglarz końcówkami palców sparował jego główkę. Pod koniec pierwszej połowy Hermoso skierował piłkę do bramki Motoru, jednak trafienie zostało anulowane z powodu faulu Marcjanika na Brkiciu. Chwilę później sędzia, po konsultacji z VAR, odrzucił także możliwość przyznania rzutu karnego dla gospodarzy.
Druga połowa pod znakiem wymian ciosów
Po zmianie stron obraz gry stał się bardziej wyrównany. Motor odważniej wychodził z akcjami, a Czubak w krótkim odstępie czasu oddał dwa groźne strzały – jeden po prostopadłym podaniu Ronaldo, drugi głową. W pierwszym przypadku Węglarz odbił piłkę na rzut rożny, w drugim futbolówka minimalnie minęła poprzeczkę.
Arka trzymała się konsekwentnie swojego planu, opierając grę na szybkich kontratakach i długich podaniach w pole karne Motoru. Zespół z Gdyni stworzył kolejne groźne sytuacje – po jednym z dośrodkowań Espiau nieznacznie chybił głową, a w 74. minucie po akcji Garpindaszwilego i Kerka Brkić musiał ratować zespół dobrą interwencją, wspieraną przez Najemskiego, który wybił bezpańską piłkę.
Decydujący moment meczu nastąpił w 82. minucie. Perea, będący świeżo po wejściu na boisko, napędził akcję, wymienił podania z Kerkiem, a po obronie Brkicia dopadł do piłki i z bliskiej odległości umieścił ją w siatce. Motor w ostatnich fragmentach próbował doprowadzić do wyrównania, jednak uderzenie po zamieszaniu w polu karnym minęło słupek o kilka centymetrów.
Składy i statystyki
Arka Gdynia – Motor Lublin 1:0 (0:0)
Bramka: 82’ Perea
Żółte kartki: Espiau, Jakubczyk – Luberecki, Wolski, Scalet
Arka Gdynia: Węglarz – Navarro, Sidibe (74’ Perea), Gaprindashvili (74’ Predenkiewicz), Hermoso, Marcjanik, Rusyn (74’ Szysz), Jakubczyk, Kerk (88’ Oliveira), Gojny, Espiau (86’ Percan)
Motor Lublin: Brkić – Stolarski (29’ Wójcik), Najemski (78’ Bartoš), Matthys, Luberecki – Samper (78’ Łabojko), Wolski, Scalet – Król (65’ Haxha), Czubak, Ronaldo (65’ van Hoeven)